• Tłumacz języka migowego
Rzut oka Paweł Rochala

Przeciwpożarowo w Zakopanem

20 Maja 2022

fot. Paweł Rochala / Biuro Przeciwdziałania Zagrożeniom KG PSPW dniach 24-27 marca w mieście u stóp Tatr odbyła się z dawna oczekiwana, organizowana przez SITP Oddział w Katowicach międzynarodowa konferencja szkoleniowa Ochrona Przeciwpożarowa - Zakopane Wiosna 2022. Jest to jedna z ważniejszych tego rodzaju imprez odbywających się w Polsce. Organizatorzy mówili o rekordowej frekwencji - 330 uczestników i 27 wystawców.

Oczekiwania miały swoje istotne podstawy. Nawet jeśli niektóre z przedstawionych problemów wydają się pieśnią przyszłości, to już teraz należy o nich myśleć.

Zdalnie tylko, niestety, mógł mówić o nowelizacji przepisów techniczno-budowlanych st. bryg. Rafał Szczypta, zastępca dyrektora Biura Przeciwdziałania Zagrożeniom KG PSP. Jak wynikało z jego słów, dysponent przepisu przyjął tylko kilka z kilkudziesięciu proponowanych przez strażaków zmian, a świat podąża naprzód.

Bezpiecznie w tunelu

Kto chciał, mógł w dniu rejestracji zwiedzić budowę tunelu na Zakopiance i zapoznać się z jego zabezpieczeniami przeciwpożarowymi. Wykłady traktowały o specyfice zagrożeń pożarowych związanych z eksploatacją tuneli, w tym o sposobie badania odporności ogniowej tych konstrukcji. Oczywiście słyszalny był rozdźwięk między tymi, którzy projektują i wykonują tunele, a tymi, którzy muszą w nich prowadzić działania ratownicze.

W tym przypadku poszło o odległości między wyjściami ewakuacyjnymi, czyli przejściami do drugiej nitki tunelu - ewakuacja odbywa się przez krótkie, a kosztowne tunele poprzeczne. Odległości minimalne rzędu 250-300 m, wymagane przez strażaków, uznano za zbyt rygorystyczne, podnosząc, że w dyrektywie europejskiej szykuje się 500 m. Ta znów odległość strażakom wydaje się nazbyt optymistyczna - tunel nigdy nie jest pusty, szybko przyrastają w nim temperatura i zadymienie.

Beton i zagrożenia

Referaty o garażach podziemnych były doskonałą okazją do zapoznania się z właściwościami betonu  w warunkach pożaru, to jest głównie z wysoce niebezpiecznym dla konstrukcji zjawiskiem odstrzeliwania i odsłaniania zbrojenia. Wykłady prowadzili z niezwykłą swadą pracownicy Zakładu Badań Ogniowych Instytutu Techniki Budowlanej.

Padło kilka budzących niepokój wniosków. Np. pożary testowe obciążonych elementów budowlanych udowodniły, że uzyskanie odpowiedniej odporności ogniowej stropów żelbetowych jest niezmiernie trudne, zatem stosowanie dodatkowych warstw ogniochronnych, które dadzą kilkugodzinną odporność ogniową niepalnego betonu, wydaje się raczej konieczne.

Drugi ważny wniosek dotyczył radzenia sobie z gazami pożarowymi tak, by dało się prowadzić ewakuację i działania ratownicze. W tym celu wysokość wolnej przestrzeni w garażu podziemnym powinna wynosić nie mniej niż 3 m od podłogi.

Energia elektryczna na różne sposoby

Niemal naturalnie wypłynął z garaży temat przechowywania w nich w sposób bezpieczny samochodów elektrycznych. Wiadomości generalnie nie były budujące, choć powiało też optymizmem. Niezwykle trudno jest gasić pożary elektryków, na szczęście nie zdarzają się one zbyt często. A gdyby jednak do tego doszło, pomóc może certyfikowana nowość techniczna - hydrant połączony ze stanowiskową instalacją zraszaczową. Może on schłodzić otoczenie i ograniczy promieniowanie - pozwoli to ochronić pozostałe auta.

Po samochodach elektrycznych przyszła kolej na magazyny energii elektrycznej. Trudne do powstrzymania, wybuchowe pożary zaczynają się od wady pojedynczego ogniwka. W tej sytuacji instalacje fotowoltaiczne i zagrożenia z nimi związane jawią się już jako banał, bo dojdzie następne zagrożenie, jeśli drobni wytwórcy będą magazynować energię na swoje potrzeby.

Wodór szansą i wyzwaniem

Z tematu magazynów energii wypłynął naturalnie inny referat - o produkcji w ich sąsiedztwie wodoru wysokiej czystości. Jak to powiedziano, tematu nie da się uniknąć, gdyż wodór jest paliwem przyszłości. Niestety jest też palny, produkcja i przechowywanie wymagają wielkich ciśnień, właściwe uszczelnienia to sztuka sama w sobie, a wodór sprężony działa niszcząco na strukturę metalu. Doświadczeń światowych jest mało, a za sprawą ciśnienia i ognia taki magazyn może się zdefragmentować w kilkanaście pocisków balistycznych.

W obliczu tych wyzwań widać, że aby dbać o bezpieczeństwo w sposób kompetentny, trzeba wiedzieć i rozumieć znacznie więcej, niż przeciętny użytkownik. Czy chcemy, czy nie, stosujemy technologie coraz kosztowniejsze i groźniejsze. Inżynierowie pożarnictwa powinni się już zatem specjalizować, np. w energetyce czy chemii przemysłowej. Jeśli nie dogonimy rzeczywistości, ona dopadnie nas, jak naszych nieświadomych wielu problemów strażackich przodków przed 50 laty wyrzut ropy w Czechowicach-Dziedzicach.

Paweł Rochala Paweł Rochala
do góry