• Tłumacz języka migowego
Aktualne wydanie, Ratownictwo i ochrona ludności, Temat numeru Rafał Jankowski

Hazmat i CBRNE cz. 1 - Chemiczno-ekologiczne po nowemu

15 Czerwca 2022

Od końca ubiegłego roku obowiązują zaktualizowane „Zasady organizacji ratownictwa chemiczno-ekologicznego w KSRG”. Co się zmienia?

Na początek trochę faktów z przeszłości. Kontrola przeprowadzona przez NIK w 2012 r. wykazała braki w zakresie organizacji ratownictwa specjalistycznego w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczym (KSRG). Decyzją ówczesnego zastępcy komendanta głównego PSP nadbryg. Janusza Skulicha został opracowany schemat „Zasad organizacji ratownictwa specjalistycznego w KSRG”, który następnie posłużył do opracowania zasad dla poszczególnych dziedzin ratownictwa. Ostatecznie „Zasady” zatwierdzono w czerwcu 2012 r., a ich aktualizacja miała miejsce rok później. W dokumencie przyjęto założenie, że zostanie on zmieniony w latach 2015-2016, po zrealizowaniu planu rozwoju grup specjalistycznych. W praktyce nastąpiło to dopiero w 2020 r. Ostatnia aktualizacja pochodzi zaś z grudnia 2021 r. - zostały w niej uwzględnione zapisy rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z 17 września 2021 r. w sprawie szczegółowej organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego.

Jaki cel?

Wprowadzenie „Zasad” pozwoliło na uporządkowanie działań specjalistycznych w zakresie operacyjnym, szkoleniowym oraz sprzętowym.

Ratownictwu specjalistycznemu przypisano też nowe zadania. Kierunek rozwoju ratownictwa chemiczno-ekologicznego został poszerzony o zagrożenia biologiczne, radiacyjne czy zagrożenie terroryzmem. Wynikało to z potrzeby przygotowania państwa do właściwego reagowania na pojawiające się problemy. Duży wpływ na ostateczny kształt „Zasad” miały przygotowania do Euro 2012, a także nowe zagrożenia - ebola, ptasia grypa, niezidentyfikowane przesyłki. Istotne było także wejście w życie ustawy zmieniającej ustawę Prawo atomowe, ustawy o działaniach antyterrorystycznych z 2016 r. czy udział w zwalczaniu pandemii SARS-CoV-2. Ostatnio katalog zagrożeń został zwiększony o pomoc uchodźcom w związku z wojną w Ukrainie.

Większy wachlarz zadań tej dziedziny ratownictwa skutkował powołaniem z dniem 1 maja 2020 r. w Biurze Planowania Operacyjnego (dawny KCKRiOL) nowego wydziału - ds. zagrożeń CBRN.

Warto podkreślić, że w ślad za wymienionymi zmianami poszło dofinansowanie. Tylko w obszarze szeroko rozumianego specjalistycznego ratownictwa chemiczno-ekologicznego ze środków centralnych latach 2012-2022 zakupiono wyposażenie za kwotę ponad 360 mln zł.

Zasady w praktyce

Ostatnia aktualizacja „Zasad organizacji ratownictwa chemiczno-ekologicznego w KSRG” uwzględniła ewaluację palety zagrożeń, którymi zajmuje się PSP, przeznaczone środki finansowe oraz przyznane dodatkowe etaty. Opracował ją zespół powołany decyzją nr 6 komendanta głównego PSP, składający się z 16 funkcjonariuszy PSP.

Znowelizowane „Zasady” podtrzymują podział na dwa zakresy przygotowania PSP, tj.: zakres podstawowy - obowiązujący we wszystkich JRG i OSP w KSRG oraz zakres specjalistyczny - dotyczący specjalistycznych grup ratownictwa chemiczno-ekologicznego, zwanych SGRChem.

Główne zmiany w stosunku do poprzednich „Zasad” polegają na wprowadzeniu nowego podziału na poziomy gotowości operacyjnej. Ujednolicony poziom wyposażenia specjalistycznego oraz istniejąca już sieć SGRChem pozwoliły na utworzenie dwóch głównych poziomów gotowości operacyjnej SGRChem, stanowiących trzon wszystkich działań:

  • poziom A - zabezpieczenie chemiczne realizowane przez 48 grup zwanych potocznie „nafciarze”,
  • poziom B - rozpoznanie chemiczne realizowane przez 20 grup zwanych potocznie „rozpoznanie”.

Dodatkowo w ramach przygotowania SGRChem funkcjonuje już poziom C, czyli rozpoznanie specjalne realizowane przez trzy grupy. W tym roku planowane jest uruchomienie:

  • poziomu D - dekontaminacja realizowana przez osiem grup,
  • poziomu E - moduł CBRN w ramach Mechanizmu Europejskiego (cztery grupy),
  • poziom L - analiza laboratoryjna (dwie grupy).

Wprowadzenie zmian w poziomach gotowości operacyjnej SGRChem było wynikiem bardzo dużego rozwoju tej dziedziny specjalizacji, uporządkowania liczebności grupy, pozyskania nowego wyposażenia oraz zatrudnienia osób z wykształceniem wyższym kierunkowym. Pozwoliło to także na wprowadzenie obowiązku tworzenia SGRChem w każdej JRG, a nie, jak to miało miejsce, na bazie nawet dwóch komend. Jak zauważyli funkcjonariusze tych grup, tylko takie rozwiązanie pozwala na odpowiednie funkcjonowanie tej dziedziny ratownictwa.

Obecnie w SGRChem zatrudnionych jest około 93 funkcjonariuszy z wykształceniem wyższym kierunkowym z obszaru chemii, fizyki czy biologii. Poza standardowym wyposażeniem w średnie lub ciężkie samochody ratownictwa chemicznego (55), samochody rozpoznania (25) SGRChem dysponują urządzeniami do zdalnego wykrywania substancji chemicznych w powietrzu, tarczami balistycznymi, ujednoliconymi w PSP systemami dekontaminacji pianą czy zestawami do pomiarów dozymetrycznych.

Dekontaminacja

Analiza dotychczasowych działań, prognoz ukierunkowania zagrożeń, rozwoju techniki oraz możliwości państwa wymusiła uporządkowanie obszaru dekontaminacji realizowanego przez PSP. Funkcjonujące dotychczas rozwiązania nie sprawdzały się w realnych działaniach ratowniczych. W celu ujednolicenia całości zagadnienia w PSP wprowadzono pianę dekontaminacyjną jako podstawowy system dekontaminacji. Dodatkowo pandemia wymusiła wprowadzenie takich metod dekontaminacji, jak fumigacja czy ozonowanie.

Dekontaminacja pianą ma swoich zwolenników, jak i przeciwników, co nie zmienia faktu, że brak jednolitego standardu wyposażenia uniemożliwiał zaplanowanie i wykonanie skutecznego procesu dekontaminacji. Na potrzeby uporządkowania dekontaminacji w PSP utworzono nowy poziom gotowości grupy - D. Oparty jest on na wyposażeniu specjalistycznym, które zapewnia przeprowadzenie skutecznej dekontaminacji ludzi oraz wyposażenia ratowniczego, w tym także tzw. wrażliwego, w przypadku zagrożeń czynnikiem chemicznym, biologicznym czy radiacyjnym oraz, co jest nowością, potwierdzenie skuteczności zrealizowanej dekontaminacji. Docelowo planowane jest utworzenie grupy poziomu D w każdym województwie. Osiem pierwszych specjalistycznych grup powinno zacząć funkcjonować w podziale bojowym w trzecim kwartale 2022 r. Ponadto, z uwagi na brak uzasadnienia wykorzystania kontenerów dekontaminacyjnych przy codziennych działaniach ratowniczych, docelowo planowane jest pozostawienie tylko kilku sztuk do zabezpieczenia imprez masowych. 

Zagrożenia radiacyjne

Wejście w życie ustawy zmieniającej ustawę Prawo atomowe, w myśl której funkcjonariusze służby (w tym PSP) stają się członkami „służby awaryjnej” prezesa Polskiej Agencji Atomistyki, spowodowało potrzebę zakupienia dodatkowego wyposażania dla wszystkich SGRChem oraz utworzenia nowego poziomu gotowości grupy - C. Z uwagi na bardzo specjalistyczny zakres działania poziom C tworzą tylko trzy SGRChem. Docelowo planowane jest utworzenie jeszcze dwóch, trzech grup.

W przypadku zagrożeń radiacyjnych zdecydowano się na rozwój zastosowań zdalnych robotów rozpoznania, aby ograniczyć bezpośrednie narażenie strażaków na ewentualną kontaminację. Dla ratowników grupy poziomu C zostało zakupione wyposażenie ochronne: lekkie kombinezony ochrony balistycznej, prześwietlarki RTG oraz drony z możliwością ciągłej pracy, zasilane kablo-liną. Jak pokazało dotychczasowe doświadczanie, grupy poziomu C dysponowane są do zdarzeń przy zagrożeniu chemicznym oraz terrorystycznym.

Należy zauważyć, że nowe zadania przypisane PSP wynikają z wprowadzenia przez Radę UE dyrektywy Rady 2013/59/Euratom, określającej podstawowe normy bezpieczeństwa przed zagrożeniami wynikającymi z narażenia na promieniowanie. Oprócz zakupu specjalistycznego wyposażenia dla SGRChem poziomu A, B i C opracowano programy szkolenia dla poszczególnych osób funkcyjnych. Zawierają one, poza krótką częścią teoretyczną, bardzo dużo zajęć praktycznych, pozwalających na właściwe przygotowanie naszych funkcjonariuszy. Kierunek działań w tym obszarze był konsultowany z przedstawicielami Państwowej Agencji Atomistyki.

Nowelizacja „Zasad” wprowadza także zmiany w obszarze funkcjonowania modułu CBRN w ramach Mechanizmu Europejskiego. Dwa moduły oparte na czterech SGRChem (Warszawa, Poznań, Katowice i Kraków) nadal pozostają zgłoszone w gotowości w ramach Mechanizmu. Planowane jest przygotowanie ich certyfikacji. Z uwagi na trwające prace w obszarze bezpieczeństwa EU polegające na tworzeniu nowych rozwiązań oraz nowe wyposażanie SGRChem, poziom E obowiązujących „Zasad” został poddany modyfikacji. 

Poziom L

Najbardziej widoczną zmianą dotyczącą „Zasad” jest wprowadzenie poziomu L - analiza laboratoryjna. Jest on oparty na dwóch SGRChem (Poznań i Warszawa) i zakłada zapewnienie zwiększonych możliwości analitycznych w obszarze zagrożeń CBR. Należy podkreślić, że tworzony poziom L ma być przeznaczony tylko do wsparcia działań SGRChem w zakresie analizy chemicznej, biologicznej czy radiacyjnej. Nie jest planowane uzyskiwanie akredytacji czy innych uprawnień dostępnych w tego typu laboratoriach.

Wprowadzenie poziomu L wynikało z braku możliwości dokonania szybkiego rozpoznania zagrożeń, dokładniejszego niż to realizowane przez poziom B w ramach zadań PSP. Jak pokazało dotychczasowe doświadczenie, w większości działań ratowniczych PSP może liczyć tylko na swoje umiejętności i wyposażenie, a prowadzenie na miejscu akcji analizy zagrożeń chemicznych, biologicznych czy radiacyjnych wymaga zastosowania wyższego poziomu analitycznego. Istotnym elementem decyzji o utworzeniu poziomu L było też zatrudnienie w szeregach PSP osób z wykształceniem wyższym kierunkowym, analiza dostępności specjalistycznych rozwiązań i wyposażania, które będzie mogło być obsługiwane przez funkcjonariuszy tych grup oraz zastosowanie podobnych rozwiązań w innych służbach ratowniczych na świecie. Uruchomienie poziomu L w strukturach KSRG planowane jest w czwartym kwartale tego roku. Obecnie trwają prace związane z budową pojazdu-laboratorium oraz szkolenia specjalistyczne dla funkcjonariuszy JRG 6  w Warszawie i Poznaniu, w których funkcjonują te dwie grupy. 

Sprzęt i szkolenia

Pomimo dużego zaangażowania funkcjonariuszy w rozwój ratownictwa chemiczno-ekologicznego znaczącym problem jest system szkoleń. Pandemia bardzo ograniczyła możliwość prowadzenia cyklicznych szkoleń i ćwiczeń specjalistycznych. Poza podstawowym pakietem szkoleniowym, realizowanym na poziomie szkół i ośrodków szkoleniowych PSP, potrzeba szkoleń wysoce specjalistycznych, ukierunkowanych na i realizowanych przez specjalistów - praktyków, a nie tylko kadrę naukową. Szkolenia praktyczne w „realnym świecie zagrożeń” to marzenie większości chemików. Marzenie, którego spełnienie jest realne niestety poza granicami naszego kraju. Na szczęście, choć bardzo powoli, tworzone są już w PSP rozwiązania, które idą w kierunku organizowania takich szkoleń, aby w razie potrzeby reagowania SGRChem były jak najlepiej przygotowane. Przykładem mogą być wszystkie nowe programy szkoleń np. z zakresu zagrożeń radiacyjnych, użycia tarcz balistycznych czy rozpoznania CBRNE, które opierają się głównie na przećwiczeniu elementów taktyki działań w praktyce, a nie teorii.

Jak już wspomniałem powyżej, w dalszym ciągu planowana jest wymiana starego wyposażenia w SGRChem i utworzenie nowych grup na kilku poziomach gotowości, aby sieć ratownictwa zapewniła jak najszybszy czas reakcji na zagrożenie. Zakupione zostaną nowe średnie samochody rozpoznania, kolejne pojazdy dekontaminacyjne, planuje się doposażenie grup w roboty czy drony. Duży nacisk położony jest na rozpoczęcie realizacji szkoleń specjalistycznych, powrót do współpracy międzynarodowej oraz uczestnictwo funkcjonariuszy SGRChem w tworzeniu europejskiego systemu bezpieczeństwa w przypadku zagrożeń CBRNE.

Wydaje się, że kolejnym etapem rozwoju tej dziedziny specjalizacji powinno być wyizolowanie części specjalistycznej z JRG - w przypadku kilku wybranych SGRChem, które będą miały odpowiednią kadrę oraz sprzęt umożliwiający przeprowadzenie zaawansowanej analityki i działań specjalnych. Taki wzorzec organizacyjny grup funkcjonuje w kilku krajach Europy oraz w USA i jak pokazuje doświadczenie, to bardzo dobre rozwiązanie. Wprowadzenie w PSP podobnego rozwiązania jest jednak  bardzo złożone - wymaga nie tylko zmiany „Zasad”, ale także modyfikacji niektórych przepisów regulujących funkcjonowanie PSP i, co najważniejsze, zmiany w sposobie myślenia samych ratowników. Czy to realne do wykonania? Myślę, że w ciągu kilku lat sami będziemy do tego dążyli, patrząc na tendencje rozwoju ratownictwa na świecie. 

Problemy przyszłości

Bolączką pozostaje wciąż zbudowanie systemu motywacji członków specjalistycznych grup ratowniczych. Każda specjalizacja wymaga od funkcjonariuszy dużo większego zaangażowania w szkolenia, wiąże się też z dodatkowymi obowiązkami. Szczęściem naszej formacji jest fakt, że większość funkcjonariuszy zatrudnionych w specjalistycznych grupach to pasjonaci. Jednak coraz częściej pojawiają się niepokojące sygnały - strażacy nie garną się do służby w specjalistycznych jednostkach. Coraz trudniej jest przekonać do zaangażowania w tworzenie takich grup. Wynika to głównie z dwóch powodów. Pierwszy to inne, bardziej roszczeniowe podejście nowego pokolenia funkcjonariuszy. Choć w wielu przypadkach jest ono uzasadnione, to podważa dotychczasowy model funkcjonowania ratownictwa specjalistycznego. Drugi istotny powód stanowi gwałtowny wzrost zakresu zadań. Żadna inna specjalizacja nie została tak bardzo dociążona nowymi obowiązkami. Poszerzenie zadań PSP o zagrożenia biologiczne i radiacyjne pociągnęło za sobą konieczność nie tylko rozbudowania bazy sprzętowej (co najłatwiejsze), ale przede wszystkim przygotowania kadry do nowych zadań.

W istniejącym systemie motywacji funkcjonariusze SGRChem oprócz gaszenia dużych i małych śmietników, wycinania ludzi z samochodów, ściągania kota z drzewa czy pełnienia służb w szpitalach covidowych muszą znać się na obsłudze wielu urządzeń i mieć wiedzę na temat analityki chemicznej, rozpoznania biologicznego czy pełnienia obowiązków Służby Awaryjnej Prezesa Państwowej Agencji Atomistyki. Jeżeli do tego dołożymy umiejętności pracy w warunkach zagrożenia chemicznego, biologicznego czy radiacyjnego, czego nie uwzględniają programy szkoleniowe dla nowo przyjętych funkcjonariuszy, okaże się, że przygotowanie dobrego ratownika chemika wymaga znacznie więcej niż przygotowanie strażaka. Najlepszym dowodem pokazującym różnice w zakresach obowiązków między funkcjonariuszami zwykłych JRG a funkcjonariuszami SGRChem jest dziennik szkoleń czy lista wyposażenia w garażach.

Można by postawić zarzut, że ratownictwo specjalistyczne zostało rozbudowanie do poziomu, w którym strażak chemik jest komandosem bez broni i możliwości likwidacji żywych celów. Jak jednak pokazuje dotychczasowa pragmatyka działań, jednostki PSP dysponowane są do wszystkiego. Przykłady można by mnożyć: wykopana mina chemiczna z czasów międzywojennych, kiedy to SGRChem już po kilku godzinach działań potwierdziła zagrożenie, a odpowiedzialne jednostki wojskowe podjęły działania dopiero w trzeciej dobie akcji; potwierdzenie zagrożenia radiacyjnego i wskazanie obszarów skażenia w celu zabezpieczenia terenu w ciągu niecałej godziny od zadysponowania do działań; biały proszek rozsypany w urzędzie, kiedy wszyscy, łącznie z instytucjami wiodącymi w tym zakresie, oczekują na likwidację zagrożenia oraz przeprowadzenie dekontaminacji; wojna w Ukrainie i rosnące zagrożenie użyciem środków chemicznych, biologicznych i promieniotwórczych, których obszar oddziaływania jest nieznany, a ostatni przykład przekroczenia granicy przez osoby z objawami poparzenia fosforem pokazał, kto tylko jest w stanie odpowiednio zareagować. We wszystkich wymienionych sytuacjach pierwsza jednostka podejmująca działania to specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego. Czy w takim razie można stwierdzić, że poziom przygotowania PSP jest przerośnięty, czy jednak wystarczający?

W ocenie należy uwzględnić także przemiany cywilizacyjne, powodujące stały rozwój gospodarki, systemów zabezpieczeń w zakładach produkcyjnych, wprowadzenie nowych przepisów regulujących transport towarów niebezpiecznych, ograniczenie stosowania materiałów niebezpiecznych, co ma istotny wpływ na kierunek działania SGRChem. W latach 90. grupy te zajmowały się głównie usuwaniem skutków awarii w zakładach przemysłowych i wypadków w transporcie materiałów niebezpiecznych. Były to typowe działania HAZMAT. Teraz widoczna jest zmiana w kierunku reagowania na zagrożenia CBRNE, wynikająca z sytuacji geopolitycznej na świecie, z wprowadzanych przepisów regulujących ograniczenie wykorzystania materiałów niebezpiecznych oraz kierunku rozwoju ratownictwa specjalistycznego na świecie. Tak, celowo mówimy i piszemy CBRNE, bo ta jeszcze kontrowersyjna w naszym środowisku literka E odnosi się do całego spektrum zagrożeń wybuchem, a nie tylko do urządzeń wybuchowych, które pozostają w obszarze działania wojska czy służb porządkowych.

Jeżeli problem motywacji dla funkcjonariuszy grup specjalistycznych nie zostanie rozwiązany w najbliższym czasie, za kilka lat możemy zamiast rozwoju zanotować kurczenie się specjalizacji, czego konsekwencje mogą być tragiczne.

W kolejnych numerach PP postaramy się przybliżyć poszczególne zmiany w obszarze organizacji ratownictwa chemiczno-ekologicznego w KSRG. Swoją opinią i spostrzeżeniami podzielą się osoby tworzące tę dziedzinę ratownictwa. Osoby, którym jeszcze się chce pracować i robią to z pasją, pomimo bardzo wielu trudności.

bryg. Rafał Jankowski jest doradcą komendanta głównego PSP ds. CBRNE i zagrożeń terrorystycznych

 

Rafał Jankowski Rafał Jankowski
do góry