Historia i tradycja

Zabór austriacki: możliwość rozwoju

Kategoria: Historia i tradycje

Pomimo początkowych trudności ochotnicze straże pożarne znalazły w Galicji dobre warunki rozwoju. Władze austriackie nie były tak nieprzychylne polskim organizacjom, jak władze innych zaborów. Środowisko strażackie włączyło się zatem aktywnie w patriotyczne działania, również w walkę o niepodległość w czasie I wojny światowej.

Austria zagarnęła część ziem polskich, uczestnicząc w I oraz III rozbiorze Polski. W dobie napoleońskiej obszar ten został pomniejszony z powodu utworzenia na jego części Księstwa Warszawskiego, a kolejne zmiany terytorialne, tym razem na korzyść Austrii, przyniosła inkorporacja Rzeczpospolitej Krakowskiej w latach 40. XIX w.

Rozwój ochrony przeciwpożarowej początkowo nie spotkał się ze zrozumieniem władz austriackich. Gdy jednak w latach 60. XIX w. absolutystyczne rządy zaczęły słabnąć, zezwolono na organizowanie zawodowych straży pożarnych w większych miastach Galicji. Powstające formacje stały się zaczynem, który doprowadził później do rozkwitu galicyjskiego pożarnictwa ochotniczego.

Rozwój z przeszkodami

Organizacja straży pożarnych opierała się początkowo na przestarzałych ustawach cesarskich, jeszcze z lat 1786 i 1796. Kolejnym problemem była niechęć władz samorządowych, wynikająca z obaw o ponoszenie dodatkowych wydatków związanych z funkcjonowaniem straży. Rządzących niepokoiła również możliwość posądzenia o organizację placówek narodowych [1] – wiele jednostek powstało dzięki współpracy z Towarzystwem Gimnastycznym „Sokół” [2], a także w reakcji na niechęć zaborcy do używania polskiej symboliki. Tymczasem na strażackich hełmach umieszczano emblemat sokoła z rozpostartymi skrzydłami, z monogramem SO na piersi, oznaczającym straż ogniową. Strażacki sokół był bardzo podobny do polskiego orła. Dla Polaków wrażliwych na każdą ukrytą sugestię stanowił wiadomy wyraz niezłomności polskiego ducha i na stałe wpisał się w polską symbolikę pożarniczą.

W 1875 r. w odpowiedzi na oddolne zapotrzebowanie powstał Krajowy Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Królestwa Galicji i Lodomerii z Wielkim Księstwem Krakowskim. Na początku lat 20. XX w. przekształcił się on w Małopolski Związek Straży Pożarnych, a w 1923 r. jego zachodnia część odłączyła się i utworzyła Związek Straży Pożarnych Województwa Krakowskiego.

Pozytywne zmiany w tworzeniu nowych straży przyniosło dopiero wprowadzenie tzw. ustawy ogniowej w 1891 r. Na jej podstawie powstał „Regulamin ogniowy”, ponadto ustawa ta określała jakie narzędzia w każdej gminie powinne być i w jakiej ilości a nawet obejmowała poszczególne budowle które muszą być zaopatrzone w narzędzia ogniowe [3]. Opracowano również tzw. ustawę o policji ogniowej dla gmin wiejskich, która zakładała obowiązek przynależności do straży wszystkich mężczyzn w wieku od 18. do 42. roku życia. Jednak rząd austriacki obawiał się ażeby z tych Straży nie powstało regularne wojsko buntowników i do zatwierdzenia takiej ustawy nie dopuścił [4].

Należy zauważyć, że mimo pewnych trudności prawnych w Galicji następował dalszy organizacyjny rozwój pożarnictwa. Po początkowym zastoju dużą aktywnością zaczął się wykazywać wspomniany związek ochotniczych straży pożarnych: prowadził działalność wydawniczą, szkoleniową, a przede wszystkim tzw. lustracyjną. Szczególnie ta ostatnia miała duże znaczenie, ponieważ wiele jednostek nie podejmowało dalszych działań dla swojego rozwoju. Prowadzono zatem lustracje, zwane inspekcjami, a ponadto od 1904 r. związek postulował stworzenie instytucji inspektorów powiatowych. Do ich obowiązków miało się zaliczać również zakładanie nowych jednostek straży pożarnej oraz czuwanie nad ich dalszym rozwojem.

Warto zaznaczyć, że mimo stworzonej specjalnej instrukcji realizacja wniosku o założenie ochotniczej straży pożarnej natrafiała na trudności, gdyż zależała od nie zawsze dobrej woli władz samorządowych.

w H 66 Hem straacki z embl Sokoa

Udział strażaków w I wojnie światowej

Dalszy rozwój Krajowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Królestwa Galicji i Lodomerii z Wielkim Księstwem Krakowskim przerwał wybuch I wojny światowej. Wojna w znacznej mierze była bratobójcza, gdyż walczący zaborcy wcielali w swoje szeregi Polaków. Realia zaboru austriackiego przybliży nam poniższy tekst, sporządzony przez anonimowego autora, zawarty w opracowaniu pod tytułem „Kalendarz-Album z przewodnikiem handlowym Małopolskiego Związku Straży Pożarnych rok 1927-1928”, pod redakcją B. Wójcikiewicza i J. Lachowskiego, wydany we Lwowie w 1927 r. Tekst tym bardziej cenny, że uczestnik wydarzeń niepodległościowych, strażak, opisuje je przez pryzmat strażackiego, a zarazem polskiego punktu widzenia. Mimo odmiennego od obecnie obowiązującego stylu i ortografii warto się z nim zapoznać, choćby we fragmentach, a także prześledzić tok wydarzeń opisanych przez autora. Zatem oddajmy głos anonimowemu strażakowi walczącemu o niepodległość [5].

W najpiękniejszym jednak rozwoju Związku rozbrzmiały po całym kraju surmy wojenne z wezwaniem wszystkich obywateli do walki bratobójczej i tu przerywa się najpiękniejsza nić rozwojowa pożarnictwa małopolskiego. W jednym niemal dniu cała praca społeczna ustała, wszystko powołane zostało pod broń, a zaledwie w kilka dni po wybuchu wojny falanga rosyjska zalała znaczną część byłej Galicji.

W obliczu ataku armii rosyjskiej personel związku straży pożarnych został powołany do walki, a biuro przeniesiono do Wiednia, gdzie od roku przebywał naczelnik organizacji – Bolesław Wójcikiewicz (we Lwowie zastępował go syn Jakub).

Przed ewakuowaniem Lwowa związek wezwał do organizacji Legionów. Już kilka dni później utworzono oddziały strzeleckie, które w sile ponad 200 osób wyruszyły pod komendą prezesa OSP we Lwowie Karola Barczyńskiego. Pozostali na miejscu strażacy nie mogli wykonywać swoich zadań – np. w okręgu przemyskim władze wydały rozkaz spalenia zabudowań.

Związek, pozostając w kontakcie z Czerwonym Krzyżem, postanowił zorganizować sanitarne kolumny transportowe. W ciągu kilku godzin wydano pod redakcją Bolesława Wójcikiewicza broszurę wyjaśniającą, jak zorganizować oddziały pomocy rannym. W pierwszych dniach wojny powstały one w Nowym Sączu, Nowym Targu, Stryju i Lwowie.

Związek straży pożarnych połączył się z NKN [8], na czele biura organizacyjnego stanął dr Alfred Zagórski, senator i członek Izby Panów [9]. Strażacy mieli podjąć walkę lub udzielać pomocy rannym.

Przebywający w Wiedniu Bolesław Wójcikiewicz został powołany przez władze wojskowe na stanowisko głównego delegata Czerwonego Krzyża dla Galicji. Nie mógł jednak przedostać się do kraju, postanowił więc działać na miejscu. Wydawał odznaki pamiątkowe, wizerunki wybitnych wojskowych armii polskiej – m.in. Józefa Piłsudskiego czy Kazimierza Sosnkowskiego. Stworzył w Wiedniu administrację polskiego „Kuriera Wiedeńskiego”, zorganizował sprzedaż polskich książek. We wrześniu 1915 r. Bolesławowi Wójcikiewiczowi udało się wrócić do Lwowa.

W tym czasie Rada Zwiadowcza [10] powierzyła obowiązki naczelnika związku prezydentowi miasta Józefowi Neumanowi. Wschodnia Galicja wraz ze Lwowem znajdowała sie w ogniu walki. Armia austriacka potrzebowała żołnierzy, więc utworzone w 1914 r. kolumny transportowe złożone ze strażaków zostały zlikwidowane, a ich członkowie wcieleni do oddziałów wojskowych. Bolesławowi Wójcikiewiczowi, jako głównemu delegatowi Czerwonego Krzyża, udało się uzyskać zapewnienie władz, że członkowie kolumn transportowych będą mogli realizować swoje obowiązki i nie zostaną włączeni w szeregi armii.

Jedną z nowo powstałych jednostek pomocy medycznej była kolumna transportowa Czerwonego Krzyża we Lwowie, zorganizowana przez samego Bolesława Wójcikiewicza. W jej skład wchodziło około 60 umundurowanych i odpowiednio wyposażonych osób – byli to przedsiębiorcy i kupcy. Także działalność pożarnicza zaczęła być ponownie organizowana. W wielu miejscowościach brakowało mężczyzn zdolnych do prowadzenia obrony przeciwpożarowej, dlatego z inicjatywy związku utworzono żeńskie jednostki pożarowe – tak stało się np. w Gdowie.

Stopniowo wrogie wojska były wypierane z Galicji. W tym czasie związek rozwijał w większym zakresie swoją działalność humanitarną i patriotyczną. Z inicjatywy Bolesława Wójcikiewicza utworzono Komitet Opieki nad Żołnierzem Polskim z prezydentem Józefem Neumanem na czele. Powstała również składnica komitetowa, która prowadziła sprzedaż wydawnictw rozpowszechnianych już w Wiedniu w 1915 r. Uzyskane środki przeznaczano na zapomogi dla potrzebujących pomocy legionistów – nie mogli liczyć na wsparcie ze strony władz austriackich. Organizację tę utworzył z własnych funduszy Bolesław Wójcikiewicz.

Nadszedł listopad 1918 r. – radosna chwila odzyskania niepodległości, ale dla wschodniej Małopolski niestety również czas bratobójczych walk.

Gdyby nie zamieszki ukraińskie w kraju, które przeistoczyły się następnie w wojnę bolszewicką, to byłby Związek już wtedy rozwinął swe skrzydła do lotu i byłby w możności na polu pożarniczem bardzo wiele zdziałać. – Jednak ustawiczne walki, jak wyżej wspomniano, nie pozwoliły nam zabrać się do intenzywnej pracy. – Kiedy Lwów był oblęgany i toczyły się o to miasto krwawe walki [11] – straż pożarna miejska była zdezorganizowaną i liczyła zaledwie kilkunastu ludzi, straży ochotniczej zupełnie nie było, to też Władze wojskowe polskie poleciły dyrektorowi Wójcikiewiczowi, organizowanie wojskowej straży pożarnej. – Rozkaz ten w krótce został wykonany. Straż wojskowa pod dowództwem dyrektora Wójcikiewicza liczyła około 169 ludzi (…).

Wszystkie Oddziały były połączone własną siecią telefoniczną, zaopatrzone w najnowsze narzędzia i uzbrojenia jak też zaprzęgi. Straż brała udział w 170 pożarach a szczególnie się odznaczyła przy wybuchu amunicji dnia 5 marca 1919 na dworcu Czerniowieckim i przy pożarze zabudowań wojskowych oddziałów telegraficznych we Lwowie.

Za te czyny, graniczące wprost z bohaterstwem otrzymuje dowódca Wojskowej Straży pożarnej p. Wójcikiewicz pochwalne rozkazy Naczelnego Dowództwa i Władz miejskich a wreszcie odznaczony zostaje Złotą Gwiazdą pamiątkową l klasy. „Eksplozja Amunicji“. Odznaczenie takie wyszło tylko w 2 egzemplarzach a otrzymał je także Dr. lnż. Kazimierz Bartel obecny Vice-Premier, który przy tym pożarze szczególnie się odznaczył.

Po dzielnej obronie Lwowa i Małopolski wschodniej nastała wojna bolszewicka a wtedy to już miał Związek wolny teren i mógł rozwinąć swą działalność. To też w roku 1918 odbyto tylko 2 posiedzenia Rady Zawiadowczej, natomiast w r. 1919 poprzedzony przez liczne posiedzenia Rady Zawiadowczej odbył się dnia 1 i 2 listopada we Lwowie Zjazd delegatów okręgowych Straży Pożarnych, ale już ze współudziałem delegatów z Kongresówki. Na zjazd ten obok innych przybyli inż. J. Tuliszkowski i Arczyński z Warszawy (…).

Na tym to Zjeździe uchwalono wiele doniosłych spraw. W szczególności podniesiono konieczność wypłaty zapomóg dla poszczególnych Straży ze strony Towarzystw Ubezpieczeniowych za pośrednictwem Związku, uchwalono zwrócić się do władz o dopilnowanie reaktywowania Straży Pożarnych, uchwalono również, ażeby w podręcznikach dla młodzieży umieszczano ustępy pouczające dzieci z obchodzeniem się z ogniem, zażądano, ażeby naczelnicy straży składali przepisane egzamina kwalifikacyjne (…)”.

w Straacy w aparatach umoliwiajcych oddychanie w warunkach poaru ok

Przedstawiona powyżej relacja świadczy o aktywnym zaangażowaniu środowiska strażackiego z dawnych ziem zaboru austriackiego w sprawę polską w trakcie I wojny światowej. Przede wszystkim wyrażała się ona w najbliższej strażackiemu sercu działalności humanitarnej, zwanej samarytańską, skierowanej do ogółu społeczeństwa polskiego dotkniętego działaniami wojennymi. Polscy pożarnicy przyjmowali również bojowe postawy patriotyczne – brali udział w walce z bronią w ręku jako żołnierze Legionów. Dodatkowo starano się krzewić polskość za pomocą wydawnictw oraz produkcji memorabiliów. Prócz umacniania polskiego ducha przynosiło to wymierne środki finansowe, przeznaczane na bieżącą działalność związku i dzieła charytatywne. Należy zatem podkreślić, że mimo trudnych losów dzieje Krajowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych to przykład wielu wspaniałych postaw polskich strażaków w niełatwych czasach zaborów i I wojny światowej.

 

Paweł Karol Gąsiorczyk

Przypisy

[1] Zarys historyczny małopolskiego pożarnictwa, [w:] „Kalendarz-Album z przewodnikiem handlowym Małopolskiego Związku Straży Pożarnych rok 1927-1928”, red. B. Wójcikiewicz, J. Lachowski, Lwów 1927, s. 27.

[2] Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” powstało 7 lutego 1867 r. we Lwowie, była to pionierska organizacja wychowania fizycznego i sportu. Stanowiła bazę dla powstania wielu organizacji patriotycznych.

[3] Zarys..., s. 27.

[4] Tamże, s. 28.

[5] Zachowano pisownię oryginalną.

[6] Legiony Polskie – polska formacja wojskowa, utworzona w sierpniu 1914 r. Stanowiła oddzielną część armii austro-węgierskiej. W Legionach znaleźli się członkowie organizacji paramilitarnych, m.in. oddziałów Związku Strzeleckiego, Polskich Drużyn Strzeleckich, a także sekcji Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”.

[7] Członkowie Związku Strzeleckiego i Polskich Drużyn Strzeleckich stanowili podstawę polskiej formacji walczącej w armii Cesarstwa Austro-Węgierskiego.

[8] NKN (Naczelny Komitet Narodowy) – powstał 16 sierpnia 1914 r. w Krakowie w wyniku porozumienia polskich środowisk konserwatywnych i demokratycznych. W założeniu miał być najwyższą władzą wojskową, polityczną i skarbową dla Polaków zamieszkujących Galicję. Na jego czele stanął Juliusz Leo. Kolejni prezesami organizacji byli Władysław Leopold Jaworski i Leon Biliński.

[9] Izba Panów – wyższa izba parlamentu Cesarstwa Austriackiego, funkcjonująca od połowy XIX wieku do 1918 r.

[10] Organ zarządzający Krajowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Królestwa Galicji i Lodomerii.

[11] Bitwa o Lwów, in. obrona Lwowa – polsko-ukraiński konflikt zbrojny o Lwów, trwający od 1 listopada 1918 r. do 22 maja 1919 r., zakończony zniesieniem ukraińskiego okrążenia. W trakcie walk zginęło lub zmarło od ran 439 żołnierzy i członków wojskowej służby sanitarnej, w tym 12 kobiet.

 

 

listopad 2018