Historia i tradycja

Czy zmienić umundurowanie i dystynkcje?

Kategoria: Historia i tradycje

Przy okazji jubileuszu 105-lecia ukazywania się „Przeglądu Pożarniczego” i 25-lecia powstania Państwowej Straży Pożarnej wracamy do korzeni. Przypominamy ważne i ciekawe artykuły opublikowane na łamach PP, zachowując ich oryginalną pisownię. W tym wydaniu artykuł dyskusyjny z nr 1/1958 PP.

Oglądając swego czasu demonstrowane projekty nowych wzorów umundurowania wojskowego, zastanawiałem się, czy i w naszym umundurowaniu nie należałoby wprowadzić pewnych zmian co do kroju, rodzajów, czosokresu i gatunku.

Każdy członek KTP większość życia spędza w mundurze. Dlatego mundur powinien być praktyczny, a jednocześnie swobodny, to jest nie krępujący zbytnio ruchów i nie uciążliwy w noszeniu, szczególnie latem.

Stosowany w naszym umundurowaniu kolor granatowy jest bezsprzecznie mało praktyczny i z tego względu mógłby być zmieniony na inny, mniej wrażliwy na kurz i plamy. Z drugiej jednak strony kolor granatowy związany jest z wiekową tradycją polskiego pożarnictwa i przyjęty przez większość pożarnictwa światowego. Poza tym mundur granatowy jest najprzyjemniejszy dla oka i najbardziej elegancki, pod warunkiem oczywiście, że będzie czysty i odprasowany. Tak więc trudno zdecydować, co powinno przeważyć: czy strona praktyczna, czy też przywiązanie do tradycji.

Rozpatrzmy teraz poszczególne sorty i ich krój.

Czapka. Są zwolennicy powrotu do rogatywek. Wydaje się to jednak mało słuszne, gdyż na całym świecie przyjął się krój czapki okrągłej. Czapki dotychczasowego kroju mają kilka wad. Nie będę rozwodził się nad okropną jakością materiału i kształtem czapek produkcji masowej, które muszą ulec radykalnej poprawie, ale konieczne jest również zastosowanie otworków wentylacyjnych i naszywanie na wewnętrznej stronie denka wkładki celofanowej chroniącej przed przepoceniem denka. Poza tym czapka ze względu na swą sztywność nie jest zbyt praktyczna. Praktyczniejsza byłaby chyba czapka pół-sztywna, to jest taka, jaką nosili lotnicy do roku 1939. Okres zużycia czapki należy skrócić do dwóch lat. Zimy są u nas dość ostre i w silne mrozy głowa nakryta normalną czapką dotkliwie odczuwa skutki zimna. Można by więc na okres zimowy wprowadzić ewentualnie czapki zwane „narciarkami".

Mundur. Praktyczne dotychczas wydawanie jednego sortu mundurowego bez względu na porę roku jest wysoce niesprawiedliwe. Gruby mundur sukien-ny w porze letniej jest bardzo niewygodny i męczący. Mundury powinny być letnie i zimowe.

Mundur letni. Mundur letni należałoby zaplanować z dobrego drelichu zielonego, szarego lub każdego innego koloru, byle nie granatowego. Bluza typu „battledresse”, do bioder, kołnierz otwarty, kieszenie naszywane, spodnie długie, furażerka i trzewiki. Bluza taka noszona byłaby bez kołnierzyka i krawatu, wprost na koszulkę gimnastyczną. Naramienniki granatowe. Mundur tego rodzaju byłby lekki, przewiewny, wygodny i przyjemny. Okres zużycia należałoby ustalić na dwa lata.

Mundur zimowy służbowy. Jako mundur służbowy zimowy, obowiązujący wszystkich członków KTP bez względu na stopień, najbardziej odpowiedni wydaje się dotychczasowy zapinany pod szyję z kołnierzem typu włoskiego (niski). Za celowością takiego właśnie typu munduru przemawia zasłonięcie szyi i piersi przed zimnem, wyeliminowanie kołnierzyków i krawatów, a więc jednolitość, estetyka, oszczędność, no i bojowy wygląd, do którego w służbie jesteśmy przyzwyczajeni. Do munduru ­ długie spodnie i trzewiki. Czasokres zużycia spodni należałoby dla szeregowych i podoficerów skrócić do jednego roku.

Mundur wyjściowy. Dla oficerów warto by wprowadzić mundury wyjściowe składające się z bluzy, długich spodni i trzewików lub półbutów. Jaki powinien być krój bluzy munduru wyjściowego? Można pozostawić wzór dotychczasowej bluzy otwartej, albo wprowadzić dwurzędową ­ typu marynarki wojennej, lecz z naramiennikami. Za tym ostatnim wzorem przemawia wygoda i szereg innych względów praktycznych. Okres zużycia należałoby ustalić na trzy lata. Konieczności posiadania przez oficerów mundurów wyjściowych nie potrzeba chyba specjalnie uzasadniać.

Płaszcze zimowe. Płaszcze dotychczasowego kroju są ładne i zgrabne. Dla oficerów można by ewentualnie wprowadzić płaszcze dwurzędowe otwarte, takie same jak w marynarce wojennej. Byłoby to może o tyle słuszniejsze, że i wojsko projektuje takie właśnie płaszcze jako wygodniejsze przy stałym noszeniu.

Likwidacja butów z cholewami i pasów skórzanych. Jak z powyższego wynika, uległyby likwidacji długie buty i pasy skórzane. Za likwidacją przemawia wygoda oraz względy ekonomiczne. Należy zdać sobie sprawę z tego, że roczny koszt długich butów dla ponad 30.000 członków KTP wynosi 13.112.000 złotych, a pasów skórzanych 983.400 złotych, nie mówiąc już o tym, że skóra jest artykułem deficytowym. Koszt natomiast trzewików przy dwuletnim okresie zużycia, licząc cenę jednostkową 500 złotych, wyniesie rocz-nie 8.195.000 złotych. A więc roczna oszczędność — 5.900.400 złotych. Oczywiście o likwidacji butów i pasów można mówić tylko w tym przypadku, jeżeli w zamian skróci się okres używalności spodni do roku oraz wprowadzi mundury letnie i wyjściowe, przez co dotychczasowy koszt umundurowania nie ulegnie podwyżce, gdyż znajdzie pokrycie w oszczędności, będącej wynikiem likwidacji długich butów i pasów. Zamiast pasów skórzanych można by wprowadzić do mundurów służbowych pasy sukienne, z tego samego materiału co mundur, jak to widzieliśmy przy mundurach delegatów francuskich na Kongresie CTIF. Mundury należałoby wówczas robić dłuższe, typu frenczowego. Natomiast mundury wyjściowe i płaszcze nosiłoby się bez pasów.

Emblematy na czapki. Dotychczasowy wzór emblematu nie budzi zastrzeżeń, z tym, że emblemat metalowy powinien być wykonany staranniej i estetyczniej oraz w mniejszym formacie, aby nadawał się również do furażerki.

Naramienniki. Kolorowe naramienniki i obszycia mankietów mundurów podoficerskich należy zlikwidować. Naramienniki powinny być wykonane z tego samego materiału co mundur i płaszcz. Przyniesie to dalszą oszczędność gotówkową.

Patki. Na kołnierzach mundurów służbowych i wyjściowych dotychczasowe patki niebieskie z emblematami należy utrzymać.

Dystynkcje. Czas już najwyższy, aby zlikwidować obecne oznaczanie stopni. Należy przywrócić dla oficerów gwiazdki, a dla podoficerów belki i paski na naramiennikach. Wiąże się z tym ściśle powrót do nazw stopni oficerów i podoficerów według nomenklatury wojskowej z dodatkiem „poż.”, oraz likwidacja stopnia aspiranta. Tak jest zresztą na całym świecie.

Oznaczanie wysługi lat. Wydaje się słuszne wprowadzenie oznaczenia wysługi lat dla podoficerów i szeregowych. Najodpowiedniejsze byłoby chyba w postaci srebrnego winkla na rękawie lewego ramienia za każde pięć lat nieprzerwanej służby pożarniczej.

Oznaka specjalności. Można by również wprowadzić dla szeregowych i podoficerów oznakę specjalności w postaci srebrnego haftu, znaczka metalowego lub wycinanego z czerwonego albo niebieskiego sukna umieszczanego na lewym rękawie. Specjalizacje mogłyby być następujące: liniowiec, prewencjonista, mechanik, kierowca, łącznościowiec itp. Może być również roz-ważone oznaczanie specjalizacji oficerów.

Odzież ochronna. Sprawa odzieży ochronnej i roboczej oraz sprzętu ochrony osobistej i innych środków zaopatrzenia dla terenowych jednostek ochrony przeciwpożarowej doczekała się pozytywnego załatwienia dzięki Zarządzeniu nr 223/56 Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 7 listopada 1956 roku. Realizując to zarządzenie należy zmienić dotychczasowy krój i jakość produkowanych bluz i spodni brezentowych, które są tak sztywne, że nałożone stanowią rodzaj pancerza, uniemożliwiającego swobodę ruchów. Ubranie brezentowe powinno być lekkie, elastyczne, a jednocześnie odporne na wodę. Do spodni powinny być przymocowane na stałe szelki. Poza tym ubranie takie powinno nadawać się do noszenia, zarówno w lecie, jak i w zimie i to bezpośrednio na bieliźnie. Jako zasadę powinno się przyjąć, że strażak z podziału bojowego, przychodząc na służbę, zdejmuje i chowa do szafki swoją odzież, a przyodziewa ubranie brezentowe i saperki. A więc i wymiary powinny być mniejsze od dotychczasowych, które ubierało się na mundur i spodnie w wypadku alarmu pożarowego.

Tu mała uwaga. Koledzy z resortów mają żal, że cytowane Zarządzenie Nr 225/56 nie objęło również pracowników resortowej służby ochrony przeciwpo-żarowej. Otóż należy wyjaśnić, że MSW nie może wydawać zarządzeń obowiązujących inne ministerstwa. Natomiast § 10 Uchwały Rady Ministrów Nr 78a z dnia 5 marca 1957 r. w sprawie poprawy zaopatrzenia pracowników w odzież ochronną, roboczą, sprzęt ochrony osobistej i umundurowanie ­ upoważnia ministrów do ustalania w porozumieniu z zarządami głównymi branżowych związków zawodowych kategorii pracowników, którzy z uwagi na warunki zatrudnienia powinni otrzymywać odzież, obuwie ochronne i sprzęt ochrony osobistej oraz do ustalania resortowych norm zaopatrzenia w te przedmioty.

Jednocześnie § 11 Uchwały anuluje obowiązek zwrotu przez pracowników odzieży i obuwia po upływie ustalonego okresu zużycia, a więc mundur, płaszcz i buty przechodzą na własność pracownika. Ponadto uchwała gwarantuje poprawę z dniem 1 stycznia 1958 r. jakości odzieży ochronnej i umundurowania, produkowanych przez resort przemysłu lekkiego.

Wracając do tematu, co do likwidacji długich butów to pracownicy techniczni komend powiatowych nie potrzebują żywić obaw, gdyż do wykonywania czynności terenowych w okresie zimowym będą ewentualnie korzystali z odzieży ochronnej (saperek).

I jeszcze jedna sprawa. Często w terenie słyszy się utyskiwania, dlaczego w sortach mundurowych (jakość, ilość, czasokres) pracownicy ochrony przeciwpożarowej są traktowani gorzej niż pracownicy MO, mimo że są w tym samym resorcie. Otóż należy wyjaśnić, że zarówno KGSP, jak i MSW kilkakrotnie występowały o poprawę tego stanu. Jednak wszystkie wnioski odrzucane są przez Ministerstwo Finansów z braku środków pieniężnych, które w razie uwzględnienia słusznych żądań musiałyby być znacznie zwiększone. Poprawa może nastąpić nie wcześniej aniżeli ogólna poprawa gospodarczo-finansowa państwa.

Ponieważ poruszone w artykule sprawy zmian umundurowania i dystynkcji są aktualne, konieczne są wypowiedzi kolegów z terenu, zanim zapadną ostateczne decyzje.

(SZ).

Opis do zdjęć:
Fot. 1. Mundur letni (I projekt)
Fot. 2. Mundur letni (II projekt)
Fot. 3. Mundur wyjściowy oficerski i płaszcz zimowy oficerski
Fot. 4. Okładka wydania w którym ukazał się artykuł

kwiecień 2017