Rozmaitości

Pływać – tak! Ale z głową

Kategoria: Rozmaitości

Edukacja społeczna w zakresie bezpieczeństwa jest najbardziej efektywną, a przy tym najtańszą formą przeciwdziałania zagrożeniom.

Edukacja dla bezpieczeństwa to ogół procesów oświatowo-wychowawczych realizowanych przez rodzinę, szkołę, ale i organizacje młodzieżowe, stowarzyszenia oraz przeznaczone do tego instytucje rządowe i samorządowe. Ich zadaniem jest upowszechnianie wartości, zdobywanie i przekazywanie wiedzy oraz umiejętności niezbędnych do zapewnienia bezpieczeństwa narodowego.Edukacja powinna być traktowana jako podstawowa forma profilaktyki społecznej w kształtowaniu bezpieczeństwa. Od jej poziomu zależą postawy, wartości, wiedza, świadomość ludzi oraz umiejętności niezbędne w zapobieganiu zagrożeniom i radzeniu sobie w ich obliczu.

Zasadniczymi elementami edukacji dla bezpieczeństwa są następujące działania:

– przekazywanie wiedzy w zakresie występowania zagrożeń,

– motywacja do podejmowania działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa,

– upowszechnianie koniecznej wiedzy oraz umiejętności z zakresu przeciwdziałania zagrożeniom,

– rozwijanie poczucia odpowiedzialności za podejmowanie określonych działań,

– wyrabianie odpowiednich nawyków zachowania się w sytuacjach zagrożenia,

– pielęgnowanie wartości w odniesieniu do życia i zdrowia człowieka.

Tworzenie programów z zakresu edukacji społeczeństwa wiąże się z koniecznością dotarcia z właściwą tematyką do odpowiednich odbiorców. Współpraca w zakresie poprawy bezpieczeństwa powinna wiązać się zarówno z inicjatywą samorządu terytorialnego, jak i społeczeństwa, uwzględniając potrzeby ludności w tym obszarze oraz specyfikę terytorialną, ekonomiczną i społeczną. Istotne jest również uświadomienie, że każdy z nas ma wpływ na własne bezpieczeństwo. Skuteczność ochrony ludności i poziom świadomości zagrożeń zależy nie tylko od rodzaju edukacji, ale również od momentu jej rozpoczęcia, stąd nacisk na objęcie nią najmłodszych dzieci.

Aby społeczeństwo było odpowiednio przygotowane do przyjmowania prawidłowych postaw i zachowań w sytuacjach niebezpiecznych, potrzebne jest wsparcie ze strony służb, samorządu lokalnego oraz władz państwowych, stąd dużą rolę przypisuje się organizacjom społecznym i pozarządowym, m.in. ochotniczym strażom pożarnym. Mają one duże możliwości działania w obszarze edukacji społeczeństwa, w różnorodnej formie.

Z głową nad wodą

W profil edukacji dla bezpieczeństwa wpisuje się również kwestia bezpieczeństwa nad wodą, gdzie istotne znaczenie ma profilaktyka. Statystyki są przerażające. W ciągu ostatnich pięciu lat w Polsce utonęło prawie 2000 osób, a tylko w 2014 r. – 646 osób. Dla porównania w Holandii w 2015 r. zginęło w wodzie 11 osób, co od razu wywołało burzliwą dyskusję, a nawet postulat stowarzyszeń: Dutch Lifeboat Association Society oraz The Dutch Lifeboat Association Reddingsbrigade wprowadzenia obowiązkowych lekcji pływania w szkołach.

Jeśli chodzi o polską profilaktykę na tym polu oraz naukę pływania dla dzieci, tego typu zajęcia prowadzone były w niektórych szkołach podstawowych. Najczęściej jednak to gminy organizowały je na własną rękę i jeśli chodzi o liczbę godzin czy wiek uczniów – wedle uznania. W Radomiu do tej pory bezpłatną naukę pływania pobierali uczniowie drugich klas, od niedawna pływanie jest już w zerówkach. Szczecin na zajęcia pływania wydaje co roku około 300 tys. zł. W Poznaniu zajęcia odbywają się w 74 szkołach – miasto w ubiegłym roku wydało na ten cel 1,1 mln zł.

Zdarza się, że bezpłatne zajęcia z nauki pływania organizują również same pływalnie. Na przykład poznańskie Termy Maltańskie prowadzą program „Mały Ratownik” – cykl bezpłatnych zajęć dla pięcio- i sześciolatków. Na zajęciach składających się z trzech spotkań omawiane są zagadnienia związane z bezpieczeństwem nad wodą, pierwszą pomocą, nauką pływania. Zajęcia prowadzą instruktorzy WOPR, ratownik medyczny oraz trener pływania. Wszystkie te inicjatywy to jednak tylko kropla w morzu potrzeb. Nie mają one bowiem nic wspólnego z podejściem systemowym.

Zmniejszeniu bilansu utonięć mają służyć liczne kampanie, prowadzone jednakże głównie wtedy, gdy zbliżają się wakacje. Przykładem może być film edukacyjny „Bezpieczne przebywanie na akwenach śródlądowych i korzystanie ze sportów wodnych” przygotowany przez instruktorów z Grupy Specjalnej Płetwonurków RP. Ważnym aspektem tych działań jest zwiększenie świadomości zasad bezpiecznego przebywania nad wodą oraz kształcenie od najmłodszych lat prawidłowych odruchów w sytuacjach zagrożenia.

Innym przykładem jest kampania informacyjna „Zobacz. Przeżyj” przygotowana przez Policję, mająca poprawić bezpieczeństwo nad mazurskimi jeziorami. Zawierała filmowe spoty z realistyczną sceną utonięcia, widzianą oczami ofiary. Plakaty, spoty radiowe i telewizyjne mają dotrzeć do mieszkańców kraju, którzy planują wypoczynek na Warmii i Mazurach. Autorzy liczą, że akcja zapadnie odbiorcom w pamięć, bo prezentuje niebezpieczeństwa nad wodą z perspektywy osoby, która się topi. Ma to zmusić ludzi do refleksji i zmiany nierozważnych zachowań.

Programy nauki pływania

Dostępnych jest dziś wiele materiałów zawierających zasady bezpiecznych zachowań nad wodą i terenach przybrzeżnych, przygotowanych przez kuratoria oświaty czy też służby ratownicze. Dotyczą one np. tego, gdzie i kiedy można pływać, co zrobić, gdy zdarzył się wypadek, co należy wiedzieć o zimnych prądach i wirach, a jak zachować się w razie wywrócenia się jednostek pływających, jak odczytywać znaki informacyjne obowiązujące nad wodą, w jaki sposób i kiedy nieść pomoc tonącym.

W 2014 r. Ministerstwo Sportu i Turystyki wprowadziło program powszechnej nauki pływania  „Umiem Pływać”, realizowany ze środków Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów. Program skierowany jest do dzieci klas III szkół podstawowych. Zakłada systematyczny i powszechny udział dzieci w pozalekcyjnych zajęciach z nauki pływania. Jego główny cel stanowi upowszechnianie sportu, nabycie przez dzieci umiejętności w zakresie pływania, kształtowanie zdrowego stylu życia, a także dotarcie do uczniów zamieszkałych w miejscowościach, w których nie ma krytej pływalni.

Założeniem programu jest powszechny i systematyczny udział dzieci z klas II-III szkół podstawowych w nauczaniu pływania. Zajęcia mają być realizowane zgodnie z materiałami szkoleniowymi przygotowanymi przez specjalistów. Zajęcia dla grupy liczącej od 10 do 15 osób powinny być prowadzone przez wykwalifikowanych instruktorów i trenerów na krytych pływalniach przez co najmniej 15 godzin lekcyjnych (raz bądź dwa razy w tygodniu). Program zajęć nauki pływania w terminie od 1 stycznia do 15 grudnia będzie realizowany na krytych pływalniach. Dopuszcza się organizację zajęć w okresie wakacji letnich na basenach i akwenach odkrytych. Na zakończenie nauki pływania powinien zostać przeprowadzony sprawdzian potwierdzający opanowanie podstawowych umiejętności.  

Zajęcia z naukii doskonalenia pływania powinny nie tylko umożliwić dzieciom wzbogacenie ich sprawności, ale również rozbudzić ich zainteresowania sportowe, zaszczepiając potrzebę ruchu w czasie wolnym od obowiązków szkolnych, a także prowadzenia zdrowego stylu życia. Na rok 2014 na ten cel przeznaczona została kwota 6 mln zł ze środków Funduszu Zajęć Sportowych dla Uczniów. Realizacja programu w skali ogólnopolskiej we współpracy z samorządami miała generować co najmniej kwotę podobnej wysokości, co pozwoliłoby  na zwiększenie liczby uczniów w ramach programu „Powszechnej Nauki Pływania”.

Wszystkie te programy powinny być realizowane ze szczególnym pietyzmem, by zminimalizować skutki braku kultury pływania Polaków. Nasi rodacy toną nie tylko u siebie. Zwiększają także tragiczne statystyki w krajach, w których kultura pływania stoi na najwyższym poziomie. Jeden z nich to wspomniana już Holandia, gdzie woda jest integralną częścią krajobrazu.  

Niderlandzki system nauki pływania

W 2013 r. w pierwszych dniach sierpnia na terenie Niderlandów utonęło pięciu obywateli polskich. Holenderska Służba Ratunkowa (Reddingsbrigade) wraz z ambasadą RP rozpoczęła kampanię informacyjną dotyczącą zasad bezpieczeństwa nad wodą, której celem było zmniejszenie ryzyka związanego z korzystaniem z kąpieli na otwartych wodach. Została przygotowana specjalna broszura. „(…) Już po raz trzeci, podobnie jak w latach poprzednich, postanowiliśmy dotrzeć do jak największej liczby Polaków mieszkających w Holandii z informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa w kąpieliskach i zasadach bezpieczeństwa w wodzie (…)” – czytamy na stronach ambasady RP.

42 ulotka 1

 

42 ulotka 2

 

42 ulotka 3

źródło: Ambasada Rzeczpospolitej Polskiej w Hadze

Rok później do grona organizatorów akcji dołączyło Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (WOPR), którego reprezentanci przyjechali do Holandii, aby wspomóc prowadzone działania. Na przedsięwzięcie to składał się cykl bezpośrednich spotkań informacyjnych oraz materiały dostępne w Internecie, a także w strażnicach ratunkowych Reddingsbrigade na holenderskich kąpieliskach.

W przeciwieństwie do Polski, gdzie pływanie jest dobrowolną formą aktywności fizycznej, z reguły niestety kosztowną, Holandia już w latach 60. wprowadziła pływanie jako obowiązkowy przedmiot w szkole. Oczywiście jest to podyktowane ukształtowaniem terenu i położeniem Niderlandów (morze, rzeki, kanały, stawy, jeziora, drogi wodne), które narzucają w naturalny sposób kontakt z wodą, ale także świadomością dużej wagi nauki pływania oraz poznania zagrożeń związanych z wodą. Holendrzy wyszli z założenia, że nauka pożądanych zachowań przynosi najlepsze rezultaty wówczas, gdy rozpoczynana jest od najwcześniejszych lat. Stąd też ich dzieci bardzo wcześnie poznają wodę i zagrożenia z nią związane, podobnie jak uczą się jeździć na rowerze. System holenderski do niedawna lekcje pływania traktował jako obowiązkowy przedmiot w szkole, organizowany i finansowany przez rząd. Kryzys ekonomiczny w 2008 r. nie oszczędził i Holandii, w wyniku cięcia kosztów odsetek szkół prowadzących lekcje pływania spadł z 90% w 1991 r. do 42% w 2012 r. Nie zmieniło to jednak tradycji ani przekonania o wadze kultury pływania. Większy ciężar spadł na rodziców, a nacisk na opuszczenie szkoły podstawowej z dyplomem pływania nie zmalał, co ukazują statystyki: 95% pięcio- i sześciolatków zdobyło w roku 2014 dyplom pływania A – pierwszy stopień w holenderskim systemie nauki pływania. Obejmuje on umiejętność pływania w wodzie bez gruntu, zarówno w ubraniu (na ewentualny wypadek wpadnięcia do wody bez przygotowania), jak i w stroju kąpielowym.

Egzaminy opierają się na realnych scenariuszach, tak aby w obliczu rzeczywistego zagrożenia umieć zachować się odpowiednio i nie panikować. Statystyki prowadzone przez holenderskie Stowarzyszenie Ratownicze Reddingsbrigade pokazują jednak, że pomimo tak przygotowanego programu umiejętności pływackie w Holandii maleją. Odnotowano wzrost liczby zgonów z powodu utonięcia, szczególnie wśród dzieci z mniejszości etnicznych. W związku z tym rząd holenderski podjął decyzję o przywróceniu obowiązkowych lekcji pływania we wszystkich szkołach.

Takie profesjonalne podejście do nauki i kreowania kultury pływania od najmłodszych lat stanowi jeden z fundamentów poprawy bezpieczeństwa. Wypracowywanie nawyków, najlepiej w okresie życia, który sprzyja nauce i zabawie, jest gwarantem prawidłowych zachowań. Już Arystoteles mówił, że jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy, a doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem. Ludzie toną przede wszystkim przez nieostrożność i brawurę, bagatelizowanie zagrożeń, które determinuje woda i nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa, przejawiające się m.in. kąpielą w niedozwolonych miejscach, wchodzeniem do wody po spożyciu alkoholu czy też lekceważeniem ostrzeżeń ratowników.

I tu pojawia się pole do działania dla ochotniczych straży pożarnych, które będąc istotnym ogniwem systemu ratowniczego, a zarazem stanowiąc centrum życia społecznego, zwłaszcza w małych miejscowościach,  mogłyby podjąć się roli edukatora w zakresie upowszechniania prawidłowych zachowań.

Przenosząc te teoretyczne rozważania na grunt praktyczny, zobaczymy wyraźnie, że problem zaczyna się w podejściu rodziców, pierwszych nosicieli wzorców postępowania. Oni sami, traktując często lekcje pływania w szkołach jak zło konieczne, robią wszystko, żeby zrazić dzieci do tej aktywności. Wdrukowywany jest dzieciom lęk przed wodą, przy jednoczesnym bagatelizowaniu zasad, którymi rządzi się bezpieczeństwo nad akwenami. Jak więc ten młody człowiek, który w procesie socjalizacji otrzymał informacje i wzory postępowania bazujące na strachu i łamaniu zasad, obserwujący rodziców i ich znajomych pijących alkohol nad wodą bądź bagatelizujących zakazy i wytyczne ratowników, ma kreować kulturę bezpieczeństwa nad wodą i w wodzie?

St. kpt. dr Barbara Szykuła-Piec i mł. bryg. drIzabella Grabowska-Lepczak
pracują w Zakładzie Edukacji Społecznej Katedry Społecznych i Humanistycznych Aspektów Bezpieczeństwa, Wydział Inżynierii Bezpieczeństwa Cywilnego SGSP

Literatura dostępna u autorek.