• Tłumacz języka migowego
Gorące pytania Anna Kubicka

Mental healt

11 Kwietnia 2022

Nasi czytelnicy jeszcze nie zdążyli przywyknąć do nowej rzeczywistości, którą zaserwowała nam pandemia COVID-19, a już przyszło im się mierzyć z kolejnymi przytłaczającymi informacjami i zdarzeniami. Jak radzić sobie w tych trudnych chwilach, podpowie pracownica Biura Edukacji KG PSP mł. bryg. Anna Kubicka, która jest psychologiem oraz psychoterapeutą osób dorosłych, dzieci i młodzieży.

 Maraton, w którym uczestniczymy od marca 2020 r., kiedy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła pandemię nowego koronawirusa, trwa dalej. Przed nami, w związku z rozpoczęciem wojny w Ukrainie, pojawiła się konieczność ponownej mobilizacji sił, zarówno w ramach działań Państwowej Straży Pożarnej, jak i w sferze osobistej. Wracając z pracy do domu, spotykamy się z lękami, obawami naszych najbliższych. Zwłaszcza dzieci potrzebują dzisiaj oparcia w dorosłych, którzy ze spokojem przyjmą ich emocje i w sposób adekwatny do ich możliwości wytłumaczą, co się dzieje.

Trudne czasy

W pierwszych dniach zarówno pandemii, jak i inwazji doświadczyliśmy silnych objawów lęku, paniki, wyzwolenia agresji, przygnębienia, bezradności. Trudno nam było skoncentrować się na codziennych zadaniach związanych z życiem zawodowym czy rodzinnym. Większość naszego czasu pochłaniało śledzenie serwisów informacyjnych, które podsycały emocje i myślenie o nadchodzącej katastrofie.

Podążając za tymi emocjami, ludzie zaczęli wybierać pieniądze z bankomatów, robić zapasy żywności, ustawili się w długich kolejkach na stacjach benzynowych i w punktach paszportowych. Była to normalna reakcja na skrajne doświadczenie, którą psychologowie nazwaliby ostrą reakcją na stres.

Stresor miał charakter traumatyczny, ponieważ wiązał się z zagrożeniem życia, zdrowia, cielesnej integralności. To, co różnicuje te sytuacje, to sprawca - w przypadku pandemii był nim wirus, czyli siły natury, a w drugim przypadku drugim człowiek, co niewątpliwie będzie determinowało drogę powrotu do równowagi i odbudowania poczucia bezpieczeństwa i zaufania do świata i ludzi.

Wojna przypomina o sobie

Warto pamiętać, że wojna jest prototypem dla wydarzenia traumatycznego. Przez wiele lat Polacy nie doświadczali bezpośrednio tego typu zagrożeń. Teraz dramat wojenny zaczął rozgrywać się tuż za naszą granicą. Intensywność emocji na początku jest czymś pożądanym, bo one są naszą busolą. Na wojnie trzeba się bać, trzeba też czuć złość. To pozwala nam uniknąć zagrożenia lub mobilizować do działania. Jako gatunek jesteśmy jednak wyposażeni w procesy i mechanizmy odporności (rezyliencji), które po kilku dniach umożliwiają nam adaptację do nowych warunków. Można zatem przeżyć wiele traum, ale wyjść z nich zdrowym psychicznie, bo nasza psychika w naturalny sposób się odbudowuje.

Dowodem na to jest względnie szybkie uruchomienie mobilizacji i adaptacji do nowych warunków oraz czynna pomoc potrzebującym. Działania te z jednej strony dają poczucie sprawstwa, energii, odsuwają od własnych trudnych emocji i negatywnych myśli, z drugiej zaś obserwowanie z bliska dramatu osób uciekających przed wojną konfrontuje z rzeczywistością, którą do tej pory znaliśmy raczej z opowieści naszych dziadków.

Z kolei w obliczu wspomnień naszych przodków doświadczamy zjawiska przekazu traumy międzypokoleniowej (transgeneracyjnej). Przekazywanie takiej traumy jest niewidoczne. Poprzednie pokolenia, które przeżyły dramat wojny, miały trudność mówienia o tym. Jednocześnie towarzyszyła temu silna potrzeba zachowania społecznej pamięci o przeszłości i nadawania jej znaczącej pozycji w budowaniu tożsamości indywidualnej i zbiorowej. W związku z tym nie było możliwości przepracowania żałoby, która w mniej lub bardziej świadomy sposób jest niesiona przez kolejne pokolenia.

PTSD

Podatność na zaburzenia o charakterze potraumatycznym (PTSD, zaburzenia adaptacyjne, lękowe z napadami lęku, depresyjne) występuje przede wszystkim u osób, których doświadczenie traumatyczne miało charakter ekstremalny, długotrwały i dotkliwy, np. straciły bliskie sobie osoby. Towarzyszyło im poczucie bezradności, nie były bowiem zdolne pomóc sobie lub swoim najbliższym, oraz poczucie opuszczenia i braku pomocy ze strony innych osób.

Intencjonalnie spowodowane traumy są przeżywane bardziej traumatycznie niż wypadki, katastrofy czy klęski żywiołowe. Do wyżej wspomnianych zaburzeń predysponuje również struktura osobowości (osobowość zależna, borderline, paranoiczna) oraz korespondowanie aktualnych przeżyć z historią życia danej osoby (np. doświadczeniem traumy we wczesnym dzieciństwie). Badania pokazują również, że PTSD częściej występuje u kobiet niż u mężczyzn, co wydaje się ważną informacją, biorąc pod uwagę, że to przede wszystkim kobiety i dzieci szukają u nas schronienia przed wojną.

Jak sobie pomóc?

Co zrobić, aby odnaleźć się w tej rzeczywistości? Przede wszystkim ważna jest refleksja nad znaczeniem nadawanym wydarzeniom, których jesteśmy świadkami. Skrajne postawy związane z wyparciem, zaprzeczeniem („nic się złego nie dzieje”) albo paraliżującą paniką („za chwilę rozpocznie się wojna na terytorium Polski”) nie sprzyjają naszemu dobrostanowi psychofizycznemu. Mobilizacja, w której teraz jesteśmy, będzie nam potrzebna przez wiele miesięcy. Jeżeli właściwie o siebie nie zadbamy, to grozi nam dosyć szybkie wypalenie. Tym bardziej że ostatnie 2 lata były bardzo wymagające.

Żeby temu zapobiec, należy zapytać siebie: jak ja się z tym wszystkim czuję?, czy jestem w stanie silnego lęku, paniki, dużego zmęczenia, osłabienia, czy paraliżu?, czy jestem w pozytywnej mobilizacji, czuję troskę, współczucie, ale zachowuję spokój, rozwagę?, co dla mnie osobiście znaczy sytuacja za naszą wschodnią granicą, jakie towarzyszą mi w związku z nią uczucia, myśli, skojarzenia? Odpowiedzi mogą być dla nas wskazówką, co zrobić, żeby zachować względną równowagę psychofizyczną.

Angażując się na rzecz pomocy innym, nie możemy zapominać o sobie. Refleksja, świadomość swoich uczuć, emocji, działanie dające nam poczucie sprawstwa i kontroli, budowanie sieci wzajemnego wsparcia i współpracy są ważnymi narzędziami pozwalającymi zachować dobrostan psychofizyczny w pełnej napięć codzienności. Pamiętajmy, że nasze życie toczy się dalej - musimy spać, jeść, pracować, dbać o swoich bliskich. Mamy prawo do szukania radości i przyjemności.

Anna Kubicka Anna Kubicka
wszystkie w kategorii Gorące pytania
 
do góry