KSRG – wczoraj, dziś, jutro

Kategoria: Organizacja

Mija 20 lat, odkąd w Polsce funkcjonuje krajowy system ratowniczo-gaśniczy. Podsumujmy, jaką przeszedł ewolucję i w jakim kierunku może zmierzać.

KSRG od początku swego istnienia skupia Państwową Straż Pożarną, wiodącą służbę ratowniczą – utrzymywaną z budżetu państwa, oraz ochotnicze straże pożarne – finansowane z budżetów samorządowych i częściowo z centralnego budżetu państwa. Partnerstwo tych służb oparte jest na współdziałaniu oraz realizowaniu oczekiwanych przez państwo standardów zadaniowych, organizacyjnych, szkoleniowych, sprzętowych i dokumentacyjnych na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, a niekiedy poza jej granicami (jeśli kraje dotknięte katastrofą zgłoszą potrzebę pomocy ratowniczej lub humanitarnej).

Państwowa Straż Pożarna (ogółem 30 490 strażaków), z 500 jednostkami ratowniczo-gaśniczymi i pięcioma szkołami, pozwala utrzymywać całodobowo w gotowości operacyjnej co najmniej 5100 strażaków. PSP jest również organizatorem KSRG, którego część stanowi obecnie 4130 ochotniczych straży pożarnych i 180 tys. strażaków ochotników (spośród 16 tys. jednostek OSP i ponad 600 tys. strażaków ochotników).

Organizacja KSRG w latach 1995-2010 to czas budowy poszczególnych dziedzin ratownictwa, tj. gaszenia pożarów (walki z pożarami), ratownictwa technicznego, chemicznego, ekologicznego i medycznego w zakresie kwalifikowanej pierwszej. Przed 5 laty rozpoczął się proces integrowania różnych dziedzin ratownictwa we wspólny pakiet zadaniowy dla wszystkich strażaków. To była pozytywna zmiana, gdyż działania ratownicze zazwyczaj nie ograniczają się do jednej dziedziny  – techniki ratownicze z poszczególnych specjalizacji przenikają się, a stosowną taktykę i priorytety ratownicze względem poszkodowanych i w zakresie bezpieczeństwa ratowników określa kierujący działaniem ratowniczym. Dziś każdy strażak zobowiązany jest do zdobycia wiedzy i umiejętności we wszystkich dziedzinach ratownictwa w tzw. zakresie minimalnym, potocznie nazywanym podstawowym. W przypadku ratownictwa technicznego oznacza to, że do katalogu podstawowych obowiązków strażaka zostały włączone czynności z zakresu działań poszukiwawczo-ratowniczych, wysokościowych oraz ratownictwa wodnego (także lodowego).

Ochotnicy

Podobne zmiany, choć w mniejszym zakresie i skali, zaszły również w OSP włączonych do KSRG. W jednostkach tych trzon gotowości operacyjnej został oparty na podstawowym pakiecie zadaniowym w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy, ratownictwie technicznym na drogach oraz gaszeniu pożarów. Zmiany te w wielu OSP stworzyły fundamentalne standardy organizacji ratownictwa, stały się podwaliną dla nowej jakości i kultury służby ochotniczej. Te ewolucyjne przeobrażenia zachodzą w czasie, kiedy nakłady na bezpieczeństwo działań ratowniczych strażaków OSP i PSP zaczęły być porównywalne, a jednocześnie zaczęły warunkować jakościowe kryteria uczestnictwa w KSRG.

Mimo pozytywnych zmian nadal dużym problemem jest zarządzanie gotowością operacyjną jednostek OSP w KSRG. Brakuje danych, ile jednostek może utrzymać stałą gotowość strażaków OSP, nie ma też obowiązkowych i powszechnie stosowanych mechanizmów rejestrowania obniżenia gotowości operacyjnej jednostek. A przecież w obawie o utratę pracy wielu strażaków ochotników nie może wyjechać do zdarzenia o każdej porze. To powoduje, że stan gotowości niektórych jednostek spada do zera lub stanu krytycznego, uniemożliwiającego wyjazd do zdarzenia. Jest to dotkliwe szczególnie w dni robocze, zazwyczaj między 6.00 a 18.00. Organizator KSRG – PSP de facto nie dysponuje rzetelną wiedzą o aktualnej zdolności OSP do działań ratowniczych. Stworzenie mechanizmu przekazywania informacji o obniżaniu gotowości operacyjnej OSP ze strony uprawnionych przedstawicieli zarządu OSP do stanowiska kierowania komendanta powiatowego/miejskiego PSP pozwoliłoby nie tylko na określenie faktycznej zdolności OSP do działań ratowniczych, lecz także na przeanalizowanie nakładów finansowych na OSP i wdrożenie zasady przekazywania środków z budżetu państwa adekwatnie do dyspozycyjności poszczególnych OSP, liczby obsługiwanych przez nie zdarzeń oraz deklarowanej gotowości w zakresie zadań podstawowych i specjalistycznych.

O wiele poważniejszy problem dotyczy jakości i wydolności szkoleń strażaków ochotników prowadzonych przez PSP. Nie tylko dlatego, że mamy bardzo mało rekomendowanej literatury i materiałów dydaktycznych, lecz także dlatego, że obowiązujący program szkolenia dla OSP z 2006 r. wymaga nowelizacji i dostosowania do przyjętego podstawowego standardu zadaniowego.

Nie został jeszcze zakończony proces opracowania normatywu i wyposażenia OSP w KSRG w odniesieniu do przyjętych standardów zadaniowych. Ta sytuacja wymusza konieczność precyzyjnego ustalenia zakresu wiedzy i umiejętności, jaki może udźwignąć strażak OSP w KSRG na poziomie podstawowym i specjalistycznym. Trzeba także doprecyzować możliwości PSP w zakresie współpracy z samorządami przy realizacji przedsięwzięć organizacyjnych, merytorycznych i finansowych na rzecz rozwoju systemu ratowniczego na poziomie powiatowym.

Problemem dla OSP w KSRG jest ponadto brak kompleksowego uregulowania procedury podwyższania gotowości operacyjnej do stanu deklarowanego w porozumieniu podczas wprowadzania w państwie stanu nadzwyczajnego. Analiza długotrwałych akcji ratowniczych, katastrof i sytuacji kryzysowych pokazuje, że regulacje takie są potrzebne. Nie jest jasne, czy OSP skupione w KSRG lub z nim współdziałające mają prawo do używania międzynarodowego znaku obrony cywilnej na czas wojny i ochrony wynikającej z protokołów dodatkowych do Konwencji genewskich.

Nie wiadomo, jakie zasoby ludzkie OSP będą działały na potrzeby Sił Zbrojnych i formacji innych służb, co może spowodować, że podczas stanu nadzwyczajnego zasoby KSRG zamiast rosnąć, będą malały. Dysproporcja w gotowości operacyjnej między jednostkami PSP i OSP w KSRG jest oczywista, jednakże nie stanowi zasadniczego problemu. Kluczową kwestią jest wiedza PSP, które jednostki OSP w dni robocze są w podziale bojowym oraz jaki jest realny czas ich dysponowania. Dotychczasowe zamierzenia planistyczne PSP zakładają dziesięciominutowy czas dysponowania OSP. Z analizy meldunków ze zdarzeń lub inspekcji gotowości operacyjnej wynika, że znaczna część jednostek OSP w KSRG może deklarować krótszy czas dysponowania, co skróci czas faktycznego dotarcia do poszkodowanych przez SIS KSRG. Pojawia się zatem nieuchronna konieczność znowelizowania porozumień o włączeniu OSP do KSRG, które zostały zawarte przed wejściem w życie rozporządzenia MSW z 15 września 2014 r. w sprawie zakresu, szczegółowych warunków i trybu włączania jednostek ochrony przeciwpożarowej do KSRG.

Porozumienia te nie uwzględniają bowiem aktualnie obowiązujących standardów zadaniowych KSRG, a ponadto zostały podpisane na czas nieokreślony, w przeciwieństwie do zawieranych obecnie – na okres kontraktowy 5 lat. Ten trudny proces warto zrealizować bez nadmiernego pośpiechu, w toku dyskusji i negocjacji z OSP i samorządami, przy jasnej deklaracji pomocy ze strony PSP. Warto też być przygotowanym do rozmowy z samorządami i strażakami OSP na temat aktualnego standardu czasu dotarcia do mieszkańców gmin i miast na poziomie powiatowym. Zakłada on, że w 2020 r., w wyniku wdrożenia rządowego programu ratownictwa i ochrony ludności, zostanie osiągnięty poziom bezpieczeństwa obywateli w zakresie interwencji SIS KSRG na poziomie 15 min dla 80% populacji.

Poziom specjalistyczny

Równolegle rozwijany jest w KSRG, w zależności od wniosków z analiz zagrożeń i zabezpieczenia operacyjnego, ponadstandardowy pakiet zadaniowy (specjalistyczny). Bazuje on od dawna na wyselekcjonowanych jednostkach PSP, mogących prowadzić zaawansowane działania poszukiwawczo-ratownicze, ratownictwa wysokościowego, wodno-nurkowego czy chemicznego powiązanego z zagrożeniami CBRNE. Efekty wieloletniego budowania specjalistycznych grup ratowniczych w PSP dają powód do dumy, jednakże międzywojewódzkie ćwiczenia pokazały, że wyposażone na najwyższym europejskim poziomie specjalistyczne grupy ratownictwa chemiczno-ekologicznego mają kłopoty z interpretacją danych z rozpoznania zagrożeń CBRNE, które są kluczowe dla procesu kierowania działaniem ratowniczym i współdziałania z innymi instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w państwie.

Istotne jest również to, że budowa specjalizacji ratowniczych została w znacznym stopniu zmodernizowana poprzez zmianę standardów operacyjno-organizacyjnych, szkoleniowych i sprzętowych. Dziś opiera się na fundamentalnej zasadzie, że nie można tworzyć specjalistycznych grup ratowniczych bez przygotowań z zakresu podstawowego.

Te kluczowe zmiany w organizacji ratownictwa przyniosły spore obciążenia dla strażaków podziału bojowego – są zobligowani do zwiększania własnych kompetencji i podnoszenia kwalifikacji. Spowodowały też zmiany standardu sprzętowego i jakości szkolenia. Ten oczekiwany proces wymusza dalszy obowiązek poprawy jakości procesu planowania operacyjnego, np. odpowiedzi na pytanie, ile jednostek OSP można i należy włączyć do KSRG, którym OSP i dlaczego warto powierzyć rozwój specjalizacji ratowniczych.

Co dalej?

Gotowość operacyjna KSRG to stan dyspozycyjności ludzi – strażaków PSP i OSP, ale również ich gotowość wraz z wyposażeniem i urządzeniami ratowniczymi do wykonywania założonych zadań.

Od czasu powstania KSRG unowocześniony został sprzęt ratowniczy, teleinformatyczny i ochrony osobistej dla strażaków tak w PSP, jak i OSP w KSRG. Przyjęto nowe standardy zadaniowe i standardy bezpieczeństwa, znowelizowano programy szkolenia w PSP. Powstaje jednakże zasadnicze pytanie: co jest najważniejsze w rozwoju KSRG, którego organizacja i funkcjonowanie powinny być cyklicznie doskonalone na użytek zagrożonych i poszkodowanych? Odpowiedź na to pytanie można odczytać na wstępie, przy wskazaniu niedoskonałości i braków w zakresie gotowości operacyjnej.  Warto jednak tę wiedzę pogłębić, poprzez uruchomienie procesu szczegółowych badań i analiz oczekiwań strażaków i dowódców wobec funkcjonującego od 20 lat KSRG. Pragnę podkreślić, że do tej pory nie dokonano kompleksowego przeglądu  umiejętności ratowniczych i dowódczych funkcjonariuszy PSP i strażaków OSP. Czy raz pozyskane i potwierdzone zdanym egzaminem umiejętności ratownicze wymagają recertyfikacji (znanej z kpp), czyli ponownego egzaminu potwierdzającego poziom kompetencji adekwatny do zajmowanego stanowiska i funkcji? A może wystarczy cykl ćwiczeń doskonalących, który poprzez liczne rodzaje działań i punkty zaliczeniowe potwierdzi gotowość strażaka PSP i OSP w KSRG do realizacji oczekiwanego przez państwo standardu kompetencyjnego? Warto o tym dyskutować, gdyż aktualne ścieżki rozwoju dyspozytorów, strażaków czy dowódców tego nie wskazują.

Nie wyjaśniają również, jakie należy mieć minimalne doświadczenie, by zająć określone stanowisko albo awansować. To ważne pytania na teraz, kiedy trwają przygotowania do odbudowy doskonalenia zawodowego w KSRG, ustalenia kierunku rozwoju szkół PSP, uwzględniającego w procesie kształcenia poziom specjalistyczny ratownictwa oraz pakiet zadaniowy ze sfery ochrony ludności.

Mimo że praca strażaków jest bardzo wysoko oceniana przez społeczeństwo (od lat zajmujemy pierwsze miejsce w rankingu popularności), nie można nie dostrzec wzrostu oczekiwań i roszczeń obywateli. O ile kilka lat temu zarzuty dotyczyły zbyt długiego czasu przybycia sił pierwszego rzutu na miejsce zdarzenia, o tyle od 5-6 lat dotyczą sposobu prowadzenia działań ratowniczych i ich jakości. Z wielu analiz ćwiczeń i akcji ratowniczych wynika też potrzeba doskonalenia dowodzenia w zakresie rozpoznawania zagrożeń, wypracowania zamiaru taktycznego lub wyznaczania priorytetów w pierwszej fazie działań ratowniczych. To oczywiście poważne sygnały, które wymagają identyfikacji i analizy, a ponadto ustalenia skali zjawiska. Niemniej jednak wobec rosnących oczekiwań społecznych, ale też i ciągłych nowych zadań w sferze miejscowych zagrożeń, wydaje się, że najlepszymi  inwestycjami w OSP i PSP będą w najbliższym czasie nakłady na system szkolenia i doskonalenia zawodowego oraz infrastrukturę poligonową KSRG, a nie tylko na dominujące w hierarchii potrzeb – sprzęt i pojazdy ratownicze.

Warto postanowić, aby system szkolenia i doskonalenia zawodowego, który będzie kluczowy w procesie dalszego awansowania i rozwoju osobistego strażaków, nie był zasilany tylko przez absolwentów szkół, lecz również przez doświadczonych strażaków i dowódców wszystkich poziomów.
Warto również zbadać, czy dotychczasowy system motywacyjny jest optymalny dla nowej ścieżki rozwoju strażaków i jakie mogą być skutki społeczne i finansowe dla OSP i PSP w przypadku jego utrzymania. Trzeba też uświadomić sobie, że KSRG ma skromną bazę literatury i materiałów szkoleniowych rekomendowanych do stosowania w procesie doskonalenia OSP i PSP.

W procesie usprawniania zarządzania gotowością operacyjną KSRG pomocne będą rozpoczęte prace nad nowym SWD-PSP. Zmiany zmierzają do usprawnienia dynamicznego procesu wspomagania decyzji dyspozytorów i dyżurnych w czasie organizacji działań ratowniczych na wszystkich szczeblach organizacji KSRG oraz w stosunku do KDR.  
Warto obserwować, analizować i wdrażać nowe technologie, które usprawniają gotowość ratowników i dowódców, np. drony, symulatory do prowadzenia działań ratowniczych, wideokonferencje, IT dla CPR i SK PSP.

Tegoroczna analiza tabel wyposażenia PSP, dokonana na podstawie rozporządzenia MSW w sprawie wyposażenia jednostek Państwowej Straży Pożarnej, wskazała na potrzebę uzupełnienia wyposażenia KSRG np. w pojazdy ratownictwa medycznego do zdarzeń mnogich i masowych w terenach trudno dostępnych, pojazdy do gaszenia pożarów lasów czy wielozadaniowe maszyny inżynieryjne mające zastosowane w warunkach zagrożeń powodziowych, skażeń lub innych katastrof. Problemem pozostaje wielkość zasobów finansowych na aktualne utrzymanie, konserwację i serwisowanie oraz na odbudowę zużytego, uszkodzonego lub zniszczonego sprzętu. Kwestia ta powoli staje się dominująca w bieżącym zarządzaniu gotowością operacyjną

Z perspektywy oceny funkcjonowania oraz dalszego rozwoju KSRG największym jego kapitałem są ludzie – strażacy i dowódcy. W najbliższej dekadzie strategia rozwoju PSP i KSRG powinna zatem koncentrować się na tym kapitale. To on wymaga największych nakładów i doskonalenia, aby sprostać współczesnym zagrożeniom i społecznym oczekiwaniom.

 St. bryg. Dariusz Marczyński
jest dyrektorem Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności