Korporacyjne więzi

Kategoria: Organizacja

Przybywa budynków dostosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nikogo nie dziwią podjazdy dla wózków inwalidzkich, które pojawiają się przy wejściach do siedzib wszelakich instytucji. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego, że niekiedy ich budowa związana jest z konkretną ludzką historią.

korporacyjne wiezi fotPrzykładem jest podjazd dla wózków inwalidzkich przy wejściu do KP PSP w Zakopanem. To dobry pretekst do przedstawienia historii Staszka Budza – 23-letniego bukowiańskiego ochotnika. Wstąpił on do OSP po ukończeniu 18 lat, jest kawalerem i studentem drugiego roku elektrotechniki na krakowskiej AGH. Jego życie wywróciło się do góry nogami 13 września 2014 r. Tego dnia razem z innymi członkami swojej OSP brał udział w obcinaniu suchych gałęzi zagrażających dzieciom na terenie szkoły podstawowej.

Zwinny i wysportowany Staszek szybko wspiął się na drzewo, stanął na jednej z gałęzi i szykował się do założenia zabezpieczeń. Asekuracyjnie trzymał lewą ręką drugą gałąź. Ta niestety się odłamała, strażak stracił równowagę i spadł, uderzając plecami o ziemię. Następstwem tego wypadku było uszkodzenie rdzenia kręgowego, a w konsekwencji paraliż nóg i mięsni brzucha.

Trudno nawet opisać, co przeżywał ten młody chłopak. Nie sposób opowiedzieć o jego bólu, o tym co czuli jego bliscy. Skupię się na jaśniejszej stronie tej historii. Znaleźli się bowiem wspaniali ludzie, którzy po prostu zaczęli działać – bez rozgłosu i nie dla poklasku. Dzięki pomocy najbliższej rodziny i przyjaciół, Staszek powoli zaczął sobie radzić z tym, co się stało, wzmacniał się psychicznie. Druhowie często odwiedzali swojego kolegę w szpitalu, a później w domu. Pomoc przyszła od zarządu bukowiańskiej OSP, na czele z prezesem Janem Hodorowiczem, a także bukowiańskiego wójta Stanisława Łukaszczyka oraz st. bryg. Józefa Galicy, byłego zastępcy małopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP w Krakowie (obecnie w stopniu nadbrygadiera na stanowisku mazowieckiego komendanta wojewódzkiego PSP w Warszawie). Wielkim wsparciem był również małopolski kapelan strażaków ks. Władysław Kulig.

Apel o pomoc opublikowano na stronie internetowej Zarządu Oddziału Wojewódzkiego w Krakowie. Założono specjalne konto i ogłoszono zbiórkę pieniężną na rehabilitację, wózek inwalidzki oraz dostosowanie do potrzeb Staszka najważniejszych pomieszczeń w rodzinnym domu. Dzięki pomocy wójta i bukowiańskich strażaków na drodze dojazdowej położono dywanik asfaltowy. W Bukowinie zorganizowano kilka licytacji oraz zabaw, które pomogły zebrać wystarczające środki. Pieniądze spływały również od strażaków z całego kraju. Kilka zapomóg udało się uzyskać w Urzędzie Gminy w Bukowinie Tatrzańskiej. Obowiązujące przepisy uniemożliwiają jednak Staszkowi otrzymanie renty inwalidzkiej i odszkodowania.  

Z pomocą pospieszyli tym razem przyjaciele bukowiańskich strażaków. Komendant główny PSP gen. bryg. Wiesław Leśniakiewicz zwrócił się do wojewody małopolskiego Jerzego Millera z prośbą o przyznanie etatu cywilnego oraz środków w celu zatrudnienia tego doświadczonego życiem ochotnika w KP PSP Zakopane. Udało się. Teraz trzeba było wykonać szybko podjazd, wydzielić i przygotować specjalne miejsce parkingowe. To wszystko jednak kosztuje. Komenda Główna PSP przeznaczyła na ten cel 30 tys. zł, a starosta tatrzański Piotr Bąk przekazał ponad 14 tys. zł na wyposażenie stanowiska pracy.

Dzięki zaangażowaniu tych wszystkich ludzi Staszek Budz już pracuje w komendzie, na stanowisku technika do spraw kwatermistrzowskich. Z powodzeniem wykonuje swoje obowiązki, komendant Galica jest zadowolony z jego pracy. Z pracy, która pozwoliła mu wrócić do życia.

Czesław Kosiba
jest emerytowanym oficerem PSP, w latach 1980-1989 był zakopiańskim komendantem rejonowym straży pożarnych

Listopad 2015