Historia i tradycja

Idea i styl strażnicy w Bielsku-Białej

Kategoria: Historia i tradycje

Po odzyskaniu w Polsce niepodległości w 1918 r. dążono do wprowadzenia w przestrzeń publiczną stylu architektonicznego, który stałby w opozycji do secesji, klasycyzmu i neogotyku.

idea i styl straznicy w bb1Władze państwowe i wojewódzkie popierały modernizm, cechujący się oszczędną formą, pozbawioną dekoracji. W tym stylu zbudowano w 1930 r. nową siedzibę dla straży pożarnej w Bielsku. W międzywojennej Polsce był to najnowocześniejszy obiekt tego typu.

W drugiej połowie lat 20. XX w. rozpoczął się proces modernizacji bielskiej straży. W 1927 r. miasto zakupiło samochód Steyr, aparaty oddechowe Drägera i 2 tys. m węży. Zainstalowano także elektryczną syrenę alarmową. W 1928 r. Państwowy Zakład Ubezpieczeń sfinansował bielskiej jednostce zakup sikawki samochodowej firmy Gebrüder Schenk ze Szwajcarii. W tym samym roku wpisano do inwentarza dwa samochody rekwizytowe marki Tatra. W ten sposób zakończył się pierwszy etap unowocześnienia jednostki. Zmotoryzowany tabor potrzebował jednak adekwatnej siedziby. Budowa nowej strażnicy wpisywała się w perspektywę utworzenia w Bielsku zawodowej straży pożarnej, na wzór jednostek działających w uprzemysłowionych miastach.

Zwycięski „Florian”
Sprawę kosztownej inwestycji rozważano kilkakrotnie podczas sesji Rady Gminy w pierwszym półroczu 1927 r. W toku obrad proponowano kilka różnych miejsc, pojawił się nawet pomysł rozbudowy starej siedziby w śródmieściu, przy ul. Sobieskiego. Podczas sesji 20 czerwca 1927 r. przyjęto uchwałę o wybudowaniu strażnicy przy ul. Grunwaldzkiej. Przyczynił się do tego Klemens Matusiak – prezes Cieszyńskiego Związku Straży Pożarnych, który zalecał budowę strażnic na wzgórzach.

Na rozpisany konkurs projektu architektonicznego wpłynęło osiem prac. Zwyciężył projekt o nazwie „Florian” – dzieło architekta Alfreda Wiedermanna. Zatwierdzono go do realizacji w lipcu 1928 r. Budowy podjęło się kilka przedsiębiorstw, w tym znana w mieście firma Karola Korna. Inwestycję sfinansowało miasto Bielsko, korzystając z długoterminowych pożyczek z miejskiej Kasy Oszczędności. Prace budowlane ruszyły w sierpniu 1928 r. Na Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu w 1929 r. udostępniono straży pożarnej z Bielska jeden pawilon, w którym prezentowany był model nowej strażnicy. Koniec końców koszty tej inwestycji trzykrotnie przekroczyły planowane wydatki.

Idea funkcji
Trzypiętrową strażnicę zbudowano na planie litery L. Od strony głównej ulicy miała sześć bram wjazdowych do przelotowych garaży. Zastosowano nowatorskie rozwiązania: 24 mieszkania przeznaczone zostały dla strażaków i ich rodzin. Zamieszkali tam również kierowcy samochodów i mechanicy. Kilku strażaków – kawalerów zajęło cztery pomieszczenia koszarowe. W piwnicach zbudowano łazienki z wannami. Na parterze zaplanowano pokój inspektora, centralę alarmową i pomieszczenie dla dozorcy. Na piętrze znalazły miejsce: aula na 300 osób ze sceną, garderoba dla orkiestry, kuchnia, pokój mundurowy i gabinet komendanta. Sala stanowiła centrum życia strażackiego w regionie.

Na dziedzińcu zamontowane zostały hydranty do ćwiczeń i podziemny zbiornik na paliwo dla samochodów. Zbudowano także stajnie i wspinalnię o wysokości 26 m, przystosowaną do suszenia węży. System alarmowania obejmował zintegrowane połączenia telefoniczne z miastem i największymi zakładami pracy. Dzięki takim rozwiązaniom grupa siedmiu, ośmiu strażaków mogła wyjechać do akcji już w czasie od 1 do 2 min od ogłoszenia alarmu. Uroczyste oddanie strażnicy do użytku nastąpiło 3 lipca 1930 r. Dokonał go Józef Kobiela – pierwszy polski burmistrz Bielska, przyjaciel bielskich strażaków. W 1938 r. obiekt został rozbudowany o kolejne skrzydło z trzema garażami, dobudowano także górną kondygnację.

Idea stylu
Obiekt budzi zainteresowanie miłośników architektury. Bielsko, leżące przed odzyskaniem niepodległości w monarchii austriackiej, znajdowało się przez dziesięciolecia pod wpływem architektury wiedeńskiej. Zyskało nawet przydomek Małego Wiednia. Po 1918 r. zerwano w Polsce z nurtem historyzmu zaborców. Starano się wypracować własny styl, na bazie popularnego w Europie modernizmu. Prym wiedli architekci szkół lwowskiej i krakowskiej. Międzywojenna architektura Bielska również wpisywała się w ten nurt. Duży wpływ na jej kształt wywarł właśnie Alfred Wiedermann, który w 1924 r. przybył do Bielska z Cieszyna. Chcąc tchnąć w bielską architekturę polskiego ducha, realizował projekty nawiązujące do klasycyzmu czasów stanisławowskich, podkreślając więź z epoką niepodległej Polski. W projekcie strażnicy dodał do monumentalnej bryły załamane łuki i rytmicznie oddzielone okna, co optycznie poszerzało budynek, uzyskując tym samym bardziej wyrafinowaną formę niż w obiektach modernistycznych w dużych polskich miastach.

Znawcy architektury dopatrują się w bielskiej strażnicy także wpływu trendów ekspresjonistycznych (łamane łuki arkad, ornamenty przy oknach) oraz motywów art deco (zygzakowate ornamenty portali), co czyni obiekt jeszcze ciekawszym. Wiedermann umieścił nad wejściem bocznym dwie figury: św. Barbary i św. Floriana. Funkcjonalny obiekt służył straży pożarnej do 2009 r., kiedy to bielska straż wzbogaciła się o nowy budynek, należący również do największych i najnowocześniejszych w Polsce.

Dariusz Falecki jest naczelnikiem Wydziału Naukowo-Oświatowego w Centralnym Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach

Literatura

[1] J. Polak, 150 lat historii straży pożarnej w Bielsku-Białej. Bielsko-Biała 2014.
[2] B. Szczypka-Gwiazda, Architektura i urbanistyka autonomicznego województwa śląskiego w obrębie II Rzeczypospolitej 1918-1933, (w:) Sztuka Górnego Śląska, Katowice 2004.
[3] Archiwum Państwowe w Katowicach, Oddział w Bielsku-Białej, Zespół: Akta Miasta Bielska, sygn. 2643, Budowa nowej siedziby straży pożarnej w Bielsku.