Historia i tradycja

KSRG – koncepcje, wizje, ewolucja

Kategoria: Historia i tradycje

31 grudnia 1994 r. ówczesny komendant główny PSP nadbryg. Feliks Dela zgłosił prezydentowi RP, premierowi rządu, szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego i ministrowi spraw wewnętrznych: „Melduję, że zgodnie z art. 127 ustawy o Państwowej Straży Pożarnej z dniem 1 stycznia 1995 r. uruchomiłem krajowy system ratowniczo-gaśniczy, stanowiący integralną część organizacji bezpieczeństwa wewnętrznego Państwa” [1].

 

Od tamtej chwili minęło 20 lat. Okrągłe rocznice skłaniają do refleksji i podsumowań. Nie ma potrzeby po raz kolejny opisywać na łamach PP struktury i zadań KSRG, warto jednak skonfrontować wizje i pomysły jego głównych kreatorów z osiągniętym po wielu latach efektem.

Założenia do systemu
W kwietniu 1993 r. [2] zastępca komendanta głównego PSP st. bryg. Maciej Schroeder mówił o „działaniach, jakie zostały podjęte w celu stworzenia podbudowy pod system ratownictwa”. Nowy stan prawny zmienił, wyklarował i znacznie usprawnił egzekwowanie przepisów przeciwpożarowych. Pojawiły się całkowicie nowe uregulowania prawne dotyczące ratownictwa technicznego, chemicznego i ekologicznego [3]. Wtedy też narodziła się idea sporządzania planów działań ratowniczych.

\"46W lipcu 1993 r., w pierwszą rocznicę powołania Państwowej Straży Pożarnej, komendant główny[4] oraz zastępca dyrektora Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa [5] przedstawili koncepcję organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Zakładała ona wykorzystanie przyznanych uprawnień do integrowania potencjału różnych służb i instytucji w celu wspomagania PSP. Jako głównego sojusznika tych zamierzeń widziano ochotnicze straże pożarne. Rozważano między innymi gęstość sieci jednostek – jedna na 30-40 km2, czy może na 80 km2? Prowadzone były dyskusje o konieczności powołania Krajowej Rady ds. Ratownictwa i jej usytuowaniu w strukturach państwa. Powstała też koncepcja zintegrowanego systemu ratownictwa państwa. Jak dalekowzrocznie przewidywano 22 lata temu przyszłościowe rozwiązania, świadczy fakt, że wiele z nich znalazło się choćby w ustawie o zarządzaniu kryzysowym[6]. Bardzo poważną przeszkodą we wdrażaniu nowoczesnego, odpowiadającego wyzwaniom systemu były finanse – a raczej ich brak
Kolejne, bardziej szczegółowe informacje o tworzonym systemie przekazał dyrektor KCKR KG PSP [7]. Wstępne kalkulacje zakładały włączenie do systemu od 2 do 2,5 tys. OSP oraz zakładowych straży pożarnych i służb ratowniczych. Już wtedy zasygnalizowano problem, z którym po części borykamy się do dzisiaj – braku zrozumienia przez niektóre środowiska konieczności integracji i współpracy różnych podmiotów. Preferowano wtedy zachowanie układu państwowej administracji specjalnej przy pełnej współpracy z jednostkami samorządu terytorialnego. Pozyskiwanie sojuszników dla utworzenia KSRG w formule zaproponowanej przez kierownictwo PSP realizowano poprzez organizację narad i konferencji z udziałem przedstawicieli szerokiego spektrum organów i instytucji związanych bezpośrednio lub pośrednio z ratownictwem [8].

Konsekwentnie prezentowano pogląd, że KSRG obejmie 95% zdarzeń wymagających szybkiej organizacji działań ratowniczych. Wskazywano także, jak daleka jest droga do osiągnięcia zakładanej wydajności systemu. Konieczne było doszkolenie dużej liczby strażaków w nowych dla nich dziedzinach, takich jak ratownictwo techniczne i chemiczne. Braki w wyposażeniu sięgały od 60% w sprzęcie ratownictwa technicznego do 80% w ratownictwie chemicznym. W związku z tym planowano utworzenie 14 dużych specjalistycznych bazowych jednostek podporządkowania centralnego wyposażonych w cały sprzęt potrzebny w razie długotrwałych akcji i zdarzeń o znacznych rozmiarach. Realizacja tych zamierzeń wymagała też przygotowania stosownych aktów prawnych.

Funkcjonalnie istotę i korzyści z utworzenia KSRG zawarto w kilku punktach:
– ujednolicenie dowodzenia wszelkimi działaniami ratowniczymi,
– ujednolicenie sprzętu, systemu szkolenia i łączności,
– zwiększenie skuteczności działań ratowniczych,
– zmniejszenie strat bezpośrednich i pośrednich powodowanych destrukcyjnymi zdarzeniami,
– optymalne wykorzystanie istniejącego sprzętu,
– współpraca z międzynarodowymi organizacjami ratowniczymi w działaniach prowadzonych na całym świecie,
– ujednolicenie struktury organizacyjno-prawnej ratownictwa [9].

Próba generalna
Założenia organizacji KSRG były testowane. W marcu 1994 r. uruchomiono pilotażowo wojewódzki system ratowniczo-gaśniczy na Opolszczyźnie [10]. Najpierw zinwentaryzowane zostały zagrożenia, następnie skatalogowano możliwości sprzętowe województwa i jego zdolność do przeciwdziałania miejscowym zagrożeniom. Opracowano plany ratownicze, eliminując z wykazu sił i środków te, które były mało mobilne i słabo wyposażone. Wyselekcjonowano pierwszą grupę specjalistów z różnych dziedzin, których wiedza ekspercka i doświadczenie mogły być przydatne przy organizacji działań ratowniczych. Ustalono specjalizacje jednostek ratowniczo-gaśniczych, wskazując wiodące w ratownictwie chemicznym, technicznym czy wodnym. Podpisanych zostało wiele porozumień z zakładami przemysłowymi i innymi instytucjami, dotyczących współdziałania przy likwidacji skutków awarii i wypadków. Po analizie potencjału sporządzono wykazy jednostek OSP przewidzianych do włączenia do KSRG w pierwszej kolejności.

Pół roku przed formalnym uruchomieniem KSRG komendant główny PSP oceniał, że zostało zrobione wszystko, co osiągalne w ramach bardzo skromnego budżetu, aby stworzyć strażakom minimum warunków do realizacji zadań nałożonych na PSP i jednostki OSP. Zwrócił jednak także uwagę, że brak środków na wyposażenie podmiotów ratowniczych sprawi, że system nie będzie w pełni wydolny [11].

Próbą generalną dla KSRG i okazją do oceny prawidłowości przyjętych przez pomysłodawców systemu założeń były pierwsze wielkoskalowe ćwiczenia zintegrowanych służb ratowniczych w Bydgoszczy [12]. Rozmach, mnogość zaskakujących epizodów oraz udział kilkuset ratowników i pozorantów robiły duże wrażenie. Wtedy była to zupełna nowość. Teraz, po latach, gdy za nami wiele takich ćwiczeń, gdy PSP organizuje ich około 100 rocznie, również na skalę międzynarodową, wydaje się to już zadaniem rutynowym. Rok 1995 przyniósł pierwsze refleksje nad będącym w fazie rozruchu KSRG [13]. Wiadomo było, że na ratowniczej mapie Polski nadal są białe plamy – miejsca, do których profesjonalna, adekwatna do zagrożenia pomoc przybędzie z opóźnieniem. Cały czas trwały starania o pozyskanie środków finansowych na specjalistyczny sprzęt. Nie zapominano wszakże o szkoleniu ratowników, w tym strażaków OSP. Planowano dynamiczny rozwój systemu, przewidując, że do roku 2000 zostanie do niego włączonych ponad 9,5 tys. OSP, co zmniejszy powierzchnię chronioną do 32 km2 na jednostkę [14].

Wsparcie systemu
Integracja różnych podmiotów w ramach KSRG zmierzała również do włączenia w jego ramy ratownictwa medycznego. Taki pogląd i potrzebę prezentowali przedstawiciele służby zdrowia [15], którzy uważali, że ratownictwo medyczne jest nieodłącznym elementem każdego rodzaju ratownictwa polegającego na ratowaniu życia, zdrowia, mienia i środowiska naturalnego. Planowano zbudowanie jednego systemu ratownictwa podlegającego ministrowi spraw wewnętrznych, co umożliwiłoby skoordynowane prowadzenie akcji ratowniczych i eliminowało spory kompetencyjne. Wzorem był model funkcjonujący w takich krajach, jak Norwegia, Szwecja, Niemcy, Dania i Wielka Brytania. Proponowano także utworzenie w ramach KSRG krajowego centrum koordynacji ratownictwa medycznego. Efektem tych zamierzeń jest uzupełnienie w 1997 r. zapisów ustawy o PSP o ratownictwo medyczne. Po roku 2000, w ramach wspólnego programu z ministerstwem zdrowia, tworzono też sieć CPR. W wielu obiektach PSP stacjonowały zespoły ratownictwa medycznego.
Twórcy systemu nie mogli uwzględnić w swoich zamierzeniach wielu niezależnych czynników mających wpływ na jego rozwój, ale też brak możliwości realizacji planów. Do pierwszej grupy – czynników sprzyjających – należy niewątpliwie zaliczyć dywersyfikację źródeł finansowania. Są to nie tylko fundusze pochodzące z budżetu państwa oraz wpływy uzyskiwane przez komendanta głównego PSP z firm ubezpieczeniowych, ale też środki Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, samorządów lokalnych i pozyskiwane przez ZG ZOSP RP. Znaczącą rolę odgrywają też środki z programów Unii Europejskiej. Jako beneficjent funduszy strukturalnych i sektorowych programów operacyjnych Państwowa Straż Pożarna pozyskała z budżetu UE kilkaset milionów euro.

Na początku budowy KSRG zakładano jego dynamiczny rozwój poprzez stały wzrost liczby jednostek wchodzących w skład systemu. Pierwotnie planowano zwiększenie jej z 494 w 1994 r. do 9805 w roku 2001. Co oczywiste, proces budowy systemu trwa nadal, a okres 20 lat jego istnienia to niewiele w porównaniu do innych państw europejskich, również państw UE, dla których tworzenie zasadniczych ram systemu i integracja podmiotów ratowniczych zajęły około 20-30 lat – to co najmniej jedno pokolenie ratownicze.

W 1996 r. Sejm RP podjął uchwałę o realizacji inwestycji wieloletniej pod nazwą „Krajowy system ratowniczo-gaśniczy na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej”. Na tej podstawie stworzono 16 krajowych baz sprzętu specjalistycznego, wyposażone w samochody ratowniczo-gaśnicze, pojazdy specjalistyczne oraz sprzęt ratowniczy i pożarniczy. Od 2007 r. był także realizowany program modernizacji służb.

Ochotnicze straże pożarne są coraz lepiej wyposażone i wyszkolone. Występują natomiast problemy z gotowością wyjazdową tych jednostek – problem licznej emigracji, zwłaszcza młodych ludzi, nie pozostał bez wpływu na obsady osobowe w tych jednostkach.
W 1999 r. KSRG zaczął się przekształcać w system otwarty na różne podmioty ratownicze. Zmiana definicji systemu w ustawie o ochronie przeciwpożarowej oraz udzielenie ministrowi spraw wewnętrznych i administracji delegacji do określenia szczegółowych zasad jego organizacji stworzyły podstawy prawne do bardziej efektywnego wykorzystania potencjału podmiotów ratowniczych spoza obszaru ochrony przeciwpożarowej, wszystkich gotowych do współpracy na podstawie rozwiązań systemowych o zasięgu powszechnym.

Doskonalenie struktur
Dotychczasowe doświadczenia potwierdzają słuszność starań Państwowej Straży Pożarnej o przeobrażenie systemu ratowniczego w Polsce. Powinien mieć on charakter otwarty i powszechny, z zachowaniem jednakowych reguł dla podmiotów państwowych (publicznych), ochotniczych i funkcjonujących według zasad komercyjnych. Skuteczne zarządzanie ratownictwem winno odbywać się na szczeblu terytorialnym, przy udziale organów kierowniczych poszczególnych podmiotów ratowniczych, z możliwością włączenia społeczeństwa do prowadzenia lub wspomagania działań ratowniczych. Praktyka potwierdza potrzebę rozszerzania potencjału ratowniczego, żeby w systemie znalazło się miejsce zarówno dla profesjonalnych służb, jak i dla organizacji pozarządowych i wolontariuszy. Stopień gotowości ratowniczej, wyszkolenia i wyposażenia ratowniczych organizacji pozarządowych jest w naszym kraju bardzo zróżnicowany, co wynika między innymi z tego, że każda formacja wypełnia zadania według własnej strategii i pragmatyki.

Należy dążyć do stworzenia takich rozwiązań, by wszystkie ratownicze organizacje pozarządowe stały się świadomymi uczestnikami powszechnego systemu ratowniczego, korzystającymi z jednolitych programów szkolenia, standardów sprzętowych oraz procedur wynikających z planów ratowniczych. Prace takie są prowadzone, zarówno na poziomie centralnym, jak i w województwach i powiatach.

Reasumując – nie ma takiego systemu, którego nie da się udoskonalić.

\"46

St. bryg. Tomasz Gartowski jest dyrektorem biura w KG PSP

Przypisy
[1] „Przegląd Pożarniczy” 1995, nr 2, str. 1
[2] „Przegląd Pożarniczy” 1993, nr 4, str. 1.
[3] Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych z dnia 22 stycznia 1993 r. w sprawie szczegółowych zasad przeciwpożarowego zaopatrzenia wodnego, ratownictwa technicznego, chemicznego i ekologicznego oraz warunków, którym powinny odpowiadać drogi pożarowe (DzU nr 8, poz. 42).
[4] „Przegląd Pożarniczy” 1993, nr 7, str. 1.
[5] „Przegląd Pożarniczy” 1993, nr 7, str. 3.
[6] Ustawa z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym (DzU nr 89, poz. 590).
[7] „Przegląd Pożarniczy” 1993, nr 8, str. 1.
[8] „Przegląd Pożarniczy” 1993, nr 8, str. 4.
[9] „Przegląd Pożarniczy” 1993, nr 8, str. 7.
[10] „Przegląd Pożarniczy” 1994, nr 5, str. 3.
[11] „Przegląd Pożarniczy” 1994, nr 6, str. 6.
[12] „Przegląd Pożarniczy” 1994, nr 9, str. 3 i 7.
[13] „Przegląd Pożarniczy” 1995, nr 1, str. 1.
[14] „Przegląd Pożarniczy” 1995, nr 2, str. 3.
[15] „Przegląd Pożarniczy” 1995, nr 9, str. 1.