Na lodzie (cz. 2)

Kategoria: Warsztat ratownika

Pokrywa lodowa, która powstała w listopadzie i utrzymuje się do kwietnia, jest niebezpieczna w dwóch sytuacjach: gdy lód się zawiązuje i jest cieńszy przy brzegu oraz gdy ulega degradacji i roztapianiu.

 Zimy w ostatnich latach charakteryzują się bardzo zmiennymi temperaturami – w jednym sezonie akweny wielokrotnie pokrywają się lodem i rozmarzają, co sprawia, że stają się niebezpieczne dla potencjalnych użytkowników (np. wędkarzy, łyżwiarzy, narciarzy). Szkoleniowcom takie warunki dają jednak możliwość praktycznego przećwiczenia technik i zasad ratowania z powierzchni zarwanego lodu. To szansa na odkrycie nowych rozwiązań taktyczno-technicznych oraz weryfikację dotychczas stosowanych metod.

Człowiek-żaba

Jednym z najszybszych działań ratowniczych na lodzie jest akcja bezpośrednia asekurowana, tzw. człowiek-żaba. Ratownik zapięty w linę dostaje się do poszkodowanego w stosunkowo najkrótszym czasie. Człowiek przebywający w przerębli walczy z wychłodzeniem i może zsunąć się pod lód. Należy jak najszybciej dotrzeć do niego, zapewnić pływalność dodatnią i zacząć ewakuację. Ratownik musi być odpowiednio zabezpieczony przed wejściem na taflę lodu (kask, skafander, kamizelka, kolce lodowe, rzutka ratownicza, gwizdek), a także wyposażony w karabinki (pamiętajmy, że na lodzie zakręcone karabinki mogą zamarznąć, nie zostawiamy ich przymocowanych wyłącznie do liny pływającej, bo mogą ją zatopić), pas węgorz, koło lub inny sprzęt, który zapewni pływalność poszkodowanemu. Końcowy odcinek dzielący go od poszkodowanego pokonuje, pełzając np. z boku do przerębli (tak, by nie osłabiać lodu, którego poszkodowany się trzyma i po którym będzie ewakuowany). Stosując koło, możemy poszkodowanego ułożyć leżącego za kołem lub na nim.

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest jednak użycie pasa węgorza. Możemy go podać poszkodowanemu, następnie przełożyć mu pod pachami i zapiąć karabinkiem z tyłu (poszkodowany jest całkowicie zabezpieczony przed utonięciem ­ fot. 1, 2).

Michalik1

Lina na kołowrocie może być przygotowana wcześniej (w strażnicy) poprzez zawiązanie na niej kluczki (użytej do wpięcia poszkodowanego) w odległości około 1,5 m od mocowania dla ratownika.

      

Łączenie technik

Nie zawsze technika człowiek-żaba wystarczy, by sprawnie ewakuować poszkodowanego. Wówczas używa się dodatkowego sprzętu. Właściwą taktyką działań jest powiązanie tej metody z działaniami sprzętowymi: pierwszy ratownik nadaje pływalność poszkodowanemu, zabezpiecza go, a zespół (drugi ratownik) dociera do niego ze sprzętem i ewakuuje np. za pomocą tratwy pneumatycznej średniej. W tym przypadku dodatkowo w odległości metra plus długość sań lodowych (tratwy pneumatycznej) wiąże się jeszcze jedną kluczkę, służącą do zblokowania tego sprzętu.

 

rys2

Poszczególne fazy działań akcji człowiek-żaba z wykorzystaniem tratwy pneumatycznej średniej:

I - ratownik (wyposażony w pas węgorz) dociera do poszkodowanego (B) i zapewnia mu dodatnią pływalność;
II – drugi ratownik podpina tratwę do karabinka z tyłu (fot. 7, na rys. litera C – tratwa może się przesuwać);
III – pierwszy ratownik zapewnia pływalność poszkodowanemu, zapinając go w pas węgorz (E),w tym czasie drugi ratownik za pomocą kolejnego karabinka zapina tratwę do oczka (fot. 8 na rys. litera D - tratwa nie może się przesuwać), wybiera linę poniżej oczka i z nią dociera do poszkodowanego;
IV – pierwszy ratownik zapina poszkodowanego karabinkiem do liny dostarczonej przez drugiego ratownika (G), po czym daje sygnał ciągnięcia liny przez asekurację na brzegu; obaj ratownicy zatapiają końcówki tratwy, by poszkodowany bez trudu na nią wjechał;
V – w momencie wciągnięcia poszkodowanego na tratwę następuje komenda: „lina stop” (H) i poszkodowany zostaje wypięty z głównej liny przez drugiego ratownika, po czym ten daje sygnał do ciągnięcia (chyba że nie ma żadnych oporów – poszkodowany nie przesuwa się w trakcie ciągnięcia tratwy po lodzie, wtedy nie ma potrzeby wypięcia go);
VI – leżący na tratwie poszkodowany jest asekurowany z dwóch stron przez ratowników i wyciągany na brzeg (fot. 9).

 

W podobny sposób można połączyć technikę człowiek-żaba z saniami lodowymi, trzeba jedynie uważać na to, by wybraną linę przełożyć pomiędzy relingami sań. Należy jednak pamiętać, że sanie lodowe niszczą lód i trudniej na nich utrzymać równowagę, zwłaszcza przy zatapianiu sań lodowych i wciąganiu poszkodowanego. Jeśli sanie lodowe będą obciążone z tyłu, zachowają się jak lodołamacz (fot. 10-12).

Michalik2

W sytuacji braku sań lodowych lub tratwy pneumatycznej można użyć deski ortopedycznej, na której ślizgamy się, wykorzystując kolce lodowe (szydełka) i szybko docieramy do poszkodowanego. Podajemy mu deskę i zapinamy pas węgorz (fot. 13-15 ), następnie spinamy skrócony pas nad liną (fot. 16) i dajemy asekuracji z brzegu sygnał do ciągnięcia liny (poszkodowany jest wciągany na deskę dzięki spiętemu pasowi i asekurowany przez ratownika z tyłu, fot. 16-18).

 

W wyżej wymienionych technikach wykorzystuje się jedną linę, dzięki czemu nie ma problemu plątania się lin podczas akcji, a ratownicy mogą działać na większym dystansie (powiązać dwie liny).

Michalik3

Poza zasięgiem liny

Wyjątkową sytuacją są tonięcia w dużej odległości od brzegu poza zasięgiem linowym. Decyzja musi być podjęta na podstawie informacji z miejsca zdarzenia i może dotyczyć odstępstwa od zasad uznanych za bezpieczne. Jedną z propozycji w tym przypadku jest przeprowadzenie tradycyjnej akcji z saniami lodowymi, trapem lub pontonosaniami (na fot. 19 np. trap zakotwiony śrubami lodowymi).

Inne rozwiązanie zakłada użycie deski ortopedycznej, dwóch rzutek (wyposażenie ratowników), śruby lodowej i karabinków. Pierwszy ratownik dociera do poszkodowanego z pasem węgorzem i deską ortopedyczną i zabezpiecza go (fot. 20-23). Drugi ratownik natomiast na stabilnym lodzie, w zasięgu rzutki, wkręca śrubę lodową. Po zabezpieczeniu poszkodowanego pierwszy ratownik rzuca rzutkę w kierunku drugiego ratownika (fot. 24-25).  

Drugi ratownik przymocowuje koniec rzutki do śruby lodowej i odrzuca swoją rzutkę (fot. 26-27). Pierwszy ratownik łączy rzutki i przepuszcza przez karabinek na węgorzu oraz zapięty pas deski i daje drugiemu ratownikowi sygnał do ciągnięcia (fot. 28-29). Ten, ciągnąc linę, zapiera się o przymocowaną śrubę lodową, wyciąga swoją rzutkę oraz zabezpieczonego poszkodowanego (fot. 30-32). kiedy poszkodowany znajduje się na lodzie, można go ciągnąć, tworząc literę V, by nie obciążać lodu (fot 33, docierając do pozostawionej liny asekuracji brzegowej.

Michalik4

Modyfikując tę metodę, możemy od razu zabezpieczyć rzutką pierwszego ratownika (ratownik cały czas zabezpieczony na linie, eliminacja rzucenia do niego rzutki – brak elementu na fot. 27).

***

Tabela_Rodzaj zastosowanego sprzętu ze wskazaniem jego wad i zalet oraz wskazówki dla ratowników

Lp.

Rodzaj sprzętu lub akcji

Zalecane zastosowanie na akwenie lub cieku

Grubość lodu predestynująca do zastosowania

Ogólne zalety

Ogólne wady

Uwagi, zagrożenia związane z użyciem, błędy w wykorzystaniu

1.

Rzutka rękawowa, tzn. szwecka

Akwen, ciek – rzut powinien nastąpić z brzegu lub lodu stabilnego.

Wszystkie. Rzut powinien nastąpić z brzegu lub lodu stabilnego.

Szybkość użycia, celność, brak kontaktu z poszkodowanym.

Zasięg ograniczony długością do 25 m. Tylko do osób przytomnych –współpracujących.

Zaleta: brak kontaktu z poszkodowanym, może być też wadą. Niewłaściwie stosuje się zamiennie za akcję bezpośrednią a powinna być nią dublowana.

2.

Rzutka siatkowa

Akwen, ciek rzut powinien nastąpić z brzegu lub lodu stabilnego.

Wszystkie. Rzut powinien nastąpić z brzegu lub lodu stabilnego.

Szybkość użycia, większy zasięg od rzutki rękawowej, brak kontaktu z poszkodowanym daje od razu pływalność dodatnią.

Zasięg ograniczony możliwościami sprawnościowymi ratownika do ok. 30 m. Tylko do osób przytomnych –współpracujących.

Zaleta: brak kontaktu z poszkodowanym może być też wadą. Niewłaściwie stosowana zamiennie, zamiast akcji bezpośredniej, a powinna ją dublować.

3.

Pas węgorz

Akwen na cieku duże niebezpieczeństwo wciągnięcia pod lód przez nurt.

Wszystkie, na których poruszać się może ratownik, pełzając i płynąc.

Pewność podjęcia i natychmiastowej stabilizacji pływalności dodatniej poszkodowanego. Zasięg nieograniczony, stanowi również autoasekurację. Przeznaczony dla osób nieprzytomnych i współpracujących.

Wymaga kontaktu bezpośredniego, co może być zarówno wadą, jak i zaletą.

Wymaga podstawowych umiejętności pływackich i odwagi od ratownika w działaniach bezpośrednich w wodzie. W stosunku do dużych sprzętów pływających powrót jest nieco trudniejszy, a poszkodowany mniej wystabilizowany przeciwurazowo.

4.

Koło ratunkowe okrągłe użyte w rzucie

Akwen, ciek

Wszystkie. Rzut powinien nastąpić z brzegu lub lodu stabilnego.

Daje szybko stabilizację pływalności dodatniej poszkodowanego. Duży zasięg, celność korygowana po upadku koła naprowadzaniem liny.                          

Niecelne, niebezpieczeństwo urazu u osoby tonącej. Tylko dla osób przytomnych –współpracujących. Niewłaściwie stosowane zamiennie, zamiast akcji bezpośredniej, a powinno ją dublować.

Rzut powinien być wykonany przed tonącego, w zasięg ramion lub z boku i za tonącego, a koło należy naprowadzić do poszkodowanego liną. Nie wolno dopuszczać do wejścia tonącego w koło, ponieważ zaklinuje się na krawędzi lodu lub dojdzie do urazu narządów jamy brzusznej na krawędzi lodu.

5.

Koło ratunkowe ślizgowe

Akwen, ciek

Wszystkie. Rzut powinien nastąpić z brzegu lub lodu stabilnego.

Daje szybką stabilizację pływalności dodatniej poszkodowanego. Średni zasięg, celność korygowana naprowadzaniem liny.

Niecelne. Nieco mniejsze niebezpieczeństwo urazu osoby tonącej niż w przypadku koła pełnego. Tylko dla osób przytomnych – współpracujących.

Rzut powinien być wykonany przed tonącego, w zasięg ramion lub z boku i za tonącego, a koło należy naprowadzić do poszkodowanego liną. Nie wolno dopuszczać do wejścia tonącego w koło, ponieważ zaklinuje się na krawędzi lodu lub dojdzie do urazu narządów jamy brzusznej. Zagrożenie nieco mniejsze niż w przypadku koła pełnego. Wykonanie rzutu z akcją bezpośrednią (dublowanie).

6.

Boja SP

Akwen, na cieku duże niebezpieczeństwo wciągnięcia pod lód przez nurt

Wszystkie, na których poruszać się może ratownik, pełzając i płynąc.

Natychmiastowa stabilizacja pływalności dodatniej poszkodowanego. Zasięg nieograniczony. Stanowi również autoasekurację.

Śliska w chwycie na śniegu. Tylko dla osób przytomnych – współpracujących. Nie nadaje się dla osób nieprzytomnych i z zaburzoną palpacją. Wymaga kontaktu bezpośredniego, co może być zarówno wadą, jak i zaletą.

Wymaga dobrych umiejętności pływackich i odwagi od ratownika w działaniach bezpośrednich w wodzie. W stosunku do dużych sprzętów pływających powrót jest dużo trudniejszy, a poszkodowany mniej wystabilizowany przeciwurazowo.

7.

Sanie lodowe

Akwen, ciek

Lód powyżej 5 cm, na cieńszym szydełka kruszą lód, a wiosła się klinują.

Szybkie w poruszaniu się na lodzie, który nie załamuje się pod ratownikiem podtrzymującym się za reling tylny.

Używane w dwie osoby są wywrotne. Klinują się w cienkim lodzie.

Częste błędy: dwóch ratowników na saniach zamiast jednego, poruszanie się na przodzie deski twarzą do lodu, skutkujące narażeniem na uderzenie lodem i zalanie zimną wodą (niekontrolowana hiperwentylacja).
Błędne jest wciąganie poszkodowanego na sanie przez ratownika znajdującego się na saniach.
Bezpieczne, stanowią dobry system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym na grubym lodzie.

8.

Sanioponton (np. Lanko, Lubawa)

Akwen, ciek

Lód powyżej 5 cm, na cieńszym szydełka kruszą lód, a wiosła się klinują.

Stabilne i niewywrotne, można działać w dwie osoby. Szybkie w poruszaniu się na lodzie, który nie załamuje się pod biegnącymi ratownikami – przesuwającymi stopy.

Klinują się w cienkim lodzie. Ciężko ślizgają się na lodzie częściowo kruszącym się.

Bardzo bezpieczne, stanowią bardzo dobry system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym.

9.

Trap krótki, tratwa pneumatyczna

Akwen, ciek

Wszystkie

Lekkie, stabilne i niewywrotne, działa się pojedynczo.

Trudno ślizgają się na lodzie częściowo kruszącym się.

Można pchać trap przed sobą, z boku pełzając lub pracując nogami w płetwach, płynąc na trapie.

10.

Trap średni, tratwa pneumatyczna

Akwen, ciek

Wszystkie

Lekkie, stabilne i niewywrotne, można działać w dwie osoby. Większy zasięg w ostatniej fazie akcji.

Trudno ślizgają się na lodzie częściowo kruszącym się.

Można pchać trap przed sobą, z boku pełzając lub pracując nogami w płetwach, płynąc na trapie. Bezpieczne, stanowią dobry system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym na grubym lodzie.

11.

Trap długi, tratwa pneumatyczna

Akwen, ciek

Wszystkie

Ciężkie, ale bardzo stabilne i niewywrotne, można działać w dwie osoby lub więcej osób. Większy zasięg w ostatniej fazie akcji.

Trudno ślizgają się na lodzie częściowo kruszącym się.

Można pchać trap przed sobą, z boku pełzając lub pracując nogami w płetwach, płynąc na trapie.
Bezpieczne, stanowią bardzo dobry system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym na grubym lodzie.

12.

Deska ortopedyczna

Akwen

Powyżej 3,5 cm

Duża dostępność, może być przedłużeniem ramienia ratownika, łatwa w przesuwaniu się z nią lub na niej.

Podtapia się, nie daje pełnej stabilizacji pływalności dodatniej.

Można pchać deskę przed sobą lub z boku, pełzając. Zapiąć należy tylko jeden pas pod pachami.

13.

Deska skutera wodnego

Akwen, ciek z zachowaniem szczególnej ostrożności

Powyżej 4 cm

Średnio wywrotna

Lekko podtapia się przy obciążeniu jednej strony. Cięższa w przesuwaniu po lodzie.

Można zastosować wciąganie poszkodowanego liną główną.

14.

Drabina –nasadka drewniana

Akwen

Powyżej 5cm

W pożarnictwie jest ich pod dostatkiem. Łatwo się poruszać na twardszym lodzie bez śniegu za pomocą szydełek.

Nie tonie, lecz ma zerową wyporność, nie daje stabilizacji pływalności dodatniej. Ciężka w przesuwaniu po lodoszreni i śniegu. Często łamie krawędź lodu przy wyciąganiu. Gilotynuje stopy o krawędź lodu przy wyciąganiu, jeżeli postawi się ją na szczeblu w sposób naturalny.

Musi być użyta z liną. Linę należy wpiąć w trzeci, czwarty szczebel od dołu. Stopy przy wyciąganiu należy stawiać na piętach .

15.

Łódź płozowana     (np. Jacek lodowy)

Akwen, na cieku bezpieczniejsza w stosunku do innych środków

Wszystkie

Stabilna i niewywrotna, można działać w dwie osoby.

Na określonych typach lodu kadłub nie łamie ich, a wiosłami trudno wepchnąć jednostkę na lekko załamujący się lód. W łamiącym się lodzie ok. 3-4 cm nie da się pchać i wiosła klinują się na lodzie. Nieznaczny problem w dostarczeniu w trudnym terenie.

Bardzo bezpieczna, stanowi bardzo dobry system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym.

16.

Katamaran silnikowy (np. systemu woda-lód)

Akwen. Na cieku w stosunku do innych środków szczególnie bezpieczny

Lód powyżej 4 cm

Stabilne i niewywrotne, można działać w dwie osoby. Duży zasięg.

Stanowi problem na określonych typach lodu, gdy kadłub systemu ich nie łamie, a silnik nie wpycha jednostki na lekko załamujący się lód. Problem w dostarczeniu w terenie trudnym. Duże koszty, możliwość awarii.

Bezpieczny, stanowi dobry system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym.

17.

Amfibia -wszędołaz (np. Argo)

Akwen, ciek

Lód powyżej 6 cm na gąsienicach

Można działać w trzy osoby, stabilna. Szybka na utrzymującym ją lodzie. Bardzo duży zasięg, załadowana trzema osobami wywiera na lód nacisk zbliżony do nacisku osoby dorosłej. Wielofunkcyjność, duża dzielność.

Przy nagłym zarwaniu się dużej kry może się zsuwać, zalewając się. Po wpłynięciu do przerębla nie jest wstanie wspiąć się z powrotem na lód. Wysokie koszty.

Bardzo bezpieczna, stanowi bardzo dobry system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym. Po założeniu gąsienic amfibia nie porusza się w nich w wodzie.

18.

Akcja roty w ochronie indywidualnej z liną

Akwen, na cieku duże niebezpieczeństwo wciągnięcia pod lód przez nurt.

Wszystkie, na których poruszać się może ratownik, pełzając i płynąc

Najszybsze rozpoczęcie działań. W określonej dramaturgii akcji naprowadzanie liny odbywa się z lodu stabilnego, bez kontaktu z poszkodowanym.

Wymaga kontaktu bez pośredniego, co może być zarówno wadą, jak i zaletą.

Wymaga bardzo dobrych umiejętności pływackich i odwagi od ratownika w działaniach bezpośrednich w wodzie. W stosunku do dużych sprzętów pływających powrót jest nieco trudniejszy, a poszkodowany mniej wystabilizowany przeciwurazowo.

19.

Człowiek-żaba w ochronie indywidualnej z liną

Akwen, na cieku duże niebezpieczeństwo wciągnięcia pod lód przez nurt.

Wszystkie, na których poruszać się może ratownik, pełzając i płynąc

Najszybsze rozpoczęcie działań. Duża swoboda poruszania się.

Wymaga kontaktu bez pośredniego, co może być zarówno wadą, jak i zaletą.

Wymaga bardzo dobrych umiejętności pływackich i odwagi od ratownika w działaniach bezpośrednich w wodzie. W stosunku do dużych sprzętów pływających powrót jest nieco trudniejszy, a poszkodowany mniej wystabilizowany przeciwurazowo.

20.

Motorówka lub hybryda (sztywny kadłub), najlepiej zachowują się kadłuby wykonane z polietylenu. (np. Wally )

Akwen. Na cieku w stosunku do innych środków szczególnie bezpieczna.

W zależności o rodzaju kilu, wzmocnienia dziobnicy mocy silnika i wagi jednostki: od wolnej wody do 4 cm przy jednostkach ok. 20 km, od wolnej wody do 5 cm przy jednostkach ok. 30 km, od wolnej wody do 7-8 cm przy jednostkach 100 km i więcej (przy grubości lodu powyżej 6 cm wykorzystanie nie ma sensu)

Bezpieczeństwo, szybkość, duży zasięg. Szczególnie dobrze porusza się po najbardziej niebezpiecznym lodzie.

Niewielkie zagrożenie uszkodzenia śruby poszycia łodzi lub odrapania. Uszkodzenia zdarzają się na dużej prędkości przy dużych krach, o grubości powyżej 5 cm. Problem w dostarczeniu i wodowaniu w trudnym terenie. Duże gabaryty. Wysokie koszty.

Bardzo bezpieczna. Stanowi bardzo dobry system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym w głębi akwenu.

21.

Poduszkowiec

Akwen, ciek

Wszystkie

Bezpieczeństwo szybkość, duży zasięg. Szczególnie dobrze porusza się po najbardziej niebezpiecznym lodzie.

Mniejsze poduszkowce po zejściu z lodu do przerębla mają problem z powrotem na lód z ratownikiem i poszkodowanym. Problem w dostarczeniu i wodowaniu w trudnym terenie. Mały kąt natarcia. Wysokie koszty, duża awaryjność.

Bardzo bezpieczne, stanowią bardzo dobry system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym.

22.

Śmigłowiec

Akwen, ciek

Wszystkie

Bezpieczeństwo, szybkość, duży zasięg. Natychmiastowa pomoc
i transport docelowy do właściwego SOR.

Niewielka możliwość dysponowania określonych typów śmigłowców nadających się do zawisu i zjazdu ratownika do poszkodowanego. Bardzo wysokie koszty.

Wymaga wysoko wyspecjalizowanych kadr.

23.

Bezzałogowy pojazd latający – dron

Akwen, ciek

Wszystkie

Celność, zaleta: brak kontaktu z poszkodowanym może być też wadą.

Tylko do osób przytomnych –współpracujących, niebezpieczeństwo niechwycenia zrzuconej liny lub jej puszczenia przy ograniczonej palpacji poszkodowanego.

Niska dostępność na rynku, na etapie testów. Nie powinien być stosowany zamiennie za akcję bezpośrednią, może ją dublować.

24.

Platforma katamaran składana (tzw. walizkowa)

Akwen, ciek

Powyżej 3-4 cm

Stabilna i niewywrotna, można działać w dwie osoby. Szybka w poruszaniu się na cienkim lodzie pod biegnącymi ratownikami unoszącymi się lekko na poręczach przenoszących nacisk na pływaki.

Na określonych typach lodu kadłub ich nie łamie, a wiosłami trudno wepchnąć jednostkę na lekko załamujący się lód. Na łamiącym się lodzie ok. 2-3 cm nie da się pchać platformy (poruszamy się za pomocą wiosła z zaczepami) i wiosło z zaczepami może klinować się na lodzie.

Bardzo bezpieczna, może stanowić system autonomiczny w działaniach poza zasięgiem linowym.

25.

Ślizgacze (np. ER-Bot)

Akwen. Na cieku w stosunku innych środków szczególnie bezpieczny

Wszystkie

Bezpieczeństwo szybkość, duży zasięg. Szczególnie dobrze porusza się na najbardziej niebezpiecznym lodzie. Wysoki kąt natarcia, duża dzielność.

Problem w dostarczeniu lawetą i wodowaniu w trudnym terenie. Duże gabaryty. Bardzo wysokie koszty.

Niska dostępność na rynku

Artykuł ten nie prezentuje wszystkich sposobów wykorzystania sprzętów do ratownictwa lodowego. Użycie wielu z nich musi być modyfikowane, zgodnie z warunkami zastanymi na miejscu akcji. Autorzy chcą jedynie sprowokować wśród strażaków i ratowników ćwiczących na lodzie dyskusję na temat wypracowania spójnej taktyki działań. W przypadku ratowania życia ludzkiego trzeba użyć wszystkich możliwych sił i środków, wykorzystując kreatywność ratowników i odpowiednie warunki środowiska.

Analiza działań na akwenach zalodzonych ujawnia wiele problemów:

  1. Ratownik powinien być odpowiednio wyposażony i zabezpieczony, przy czym szeroko jest dyskutowane, jaki rodzaj skafandrów, kamizelek czy podręcznego wyposażenia zastosować.
  2. Bezwzględne stosowanie zasady asekuracji linowych z brzegu skazuje osoby tonące będące poza zasięgiem linowym na brak lub odroczenie akcji. Tymczasem w pełni zabezpieczony indywidualnie strażak z saniami lodowymi, pontonosaniami, tratwą pneumatyczną lub innym sprzętem ma pełną autonomię działań.
  3. Ślepe stosowanie zasady 6D (dowołaj, dobiegnij, dosięgnij, dorzuć, dopłyń, dostań się) nie może opóźnić czasu ewakuacji poszkodowanego (ograniczyć działania do bezskutecznych rzutów poza zasięgiem tonącego). Ryzyko utraty przez osobę tonącą świadomości, nieutrzymania przez nią liny lub puszczenia krawędzi lodu przy próbie złapania liny, co może powodować osunięcie się poszkodowanego pod taflę, powinny skłaniać do wysłania ratownika do akcji bezpośredniej asekurowanej równocześnie z wykonywanymi rzutami.

Wiele czynników wpływa na powodzenie akcji ratowniczej w szczególnie trudnych warunkach, jakimi są zalodzone akweny i cieki. Ratownik musi polegać na swojej kreatywności i umiejętności wykorzystania posiadanego sprzętu. Warto jednak pamiętać, że najnowocześniejszy nawet sprzęt nie zastąpi doświadczenia w działaniach.

 

mł. kpt. Tomasz Michalik jest wojewódzkim koordynatorem ds. ratownictwa wodnego, wykładowcą Wojewódzkiego Ośrodka Szkolenia PSP w Katowicach

Jarosław Zwierzyna jest krajowym ekspertem PSP ds. prognozowania zagrożeń w ratownictwie specjalistycznym, instruktor WOPR, wykładowca w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej im. rtm. Witolda Pileckiego w Oświęcimiu

marzec 2018