Za granicą

Strażacy spod Gwiazdy Dawida

Kategoria: Za granicą

Skąd pomysł na opisywanie służb ratowniczych Izraela? Zajmuję się organizacją szkoleń dla służb medycznych. Korzystam z każdej okazji, by obserwować ich pracę za granicą, podpatrywać różnice i nowe, nieznane mi rozwiązania. W maju ubiegłego roku miałem okazję odwiedzić Izrael.

Przyjrzałem się z bliska, w jaki sposób policja, wojsko i ratownicy medyczni organizacji Magen David Adom (Czerwona Gwiazda Dawida – odpowiednik naszego pogotowia ratunkowego) prowadzą wspólną akcję ratowniczą po zamieszkach w Jerozolimie. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie opanowanie, profesjonalizm, a przede wszystkim doskonała współpraca służb obecnych na miejscu zdarzenia.

Pod ostrzałem
Izraelski system ratownictwa medycznego znacznie różni się od funkcjonującego w Polsce, głównie ze względu na specyfikę zdarzeń. Samochody pułapki, ostrzał rakietowy, ataki z bronią palną lub zagrożenia atakami chemicznymi są w Izraelu w zasadzie na porządku dziennym. Niemal każdy nowy budynek ma schron przeciwrakietowy w nadziemnej części konstrukcji.

Mimo trudnej sytuacji politycznej kraju i występowania ciągłego zagrożenia doskonałe zorganizowanie Izraelczyków pozwoliło doprowadzić służby ratownicze do perfekcji. Niekwestowanym liderem w dziedzinie ratownictwa stało się MDA.

Starałem się nawiązać kontakt z tą organizacją, zakładając, że będzie to niezwykle cenne doświadczenie. Udało się zorganizować spotkanie z zarządem MDA, na którym ustaliliśmy zasady współpracy. W czerwcu instruktorzy z Fundacji Posejdon będą mogli wziąć udział w szkoleniu medycznym organizowanym w ośrodkach MDA w Tel Awiwie, Aszkelon, Aszdod, Jerozolimie i Erez. Zaś we wrześniu 2015 r. odbędzie się konferencja i szkolenie z instruktorami MDA w Polsce.

Straż pożarna w Tel Awiwie
W trakcie naszej wizyty w Izraelu odwiedziliśmy także jednostkę straży pożarnej w Tel Awiwie. Strażacy, a szczególnie Yaakov Guttman, przekazali nam bardzo dużo informacji o systemie pracy izraelskiej straży pożarnej. Zwróciliśmy uwagę na wielką otwartość Izraelczyków, którzy z chęcią dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Straż pożarna Izraela dopiero od 2011 r. jest formacją rządową podległą Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego. Wcześniej była zarządzana i finansowana ze środków gmin.

Motorem zmian stał się pożar lasów Mount Carmel na południe od Haify. Powstał 2 grudnia 2010 r. i trwał aż trzy dni, pozbawiając życia 44 osoby. Rząd uznał, że system zarządzania i wyposażania straży pożarnej w Izraelu musi zostać ujednolicony. Pożar zapoczątkował więc wielką reformę straży pożarnej. W samym Tel Awiwie istnieją obecnie cztery jednostki straży pożarnej. W największej z nich na zmianie pracuje 30 strażaków. W całym Izraelu zatrudnionych jest ich 2500.

Wzywanie służb ratowniczych odbywa się na podobnych zasadach, jak w Polsce. Do dyspozycji także są trzy numery alarmowe: 100 – policja, 101 – pogotowie ratunkowe (MDA) i 102 – straż pożarna. Każdy numer obsługuje inna dyspozytornia. Nie funkcjonuje tutaj żaden jednolity numer alarmowy, jak europejski 112. Zgłoszenia z dyspozytorni do jednostki straży pożarnej przekazywane są zazwyczaj drogą telefoniczną i radiową. W samych jednostkach nie ma typowego stanowiska dyspozytora – telefon znajduje się po prostu w centralnym punkcie jednostki i zawsze ktoś go odbiera. Każdy strażak przez całą służbę nosi przy sobie także radio.

W razie ataku rakietowego strażacy są natychmiast dysponowani do akcji, by likwidować jego skutki. W takich sytuacjach zawsze mają na sobie kamizelki kuloodporne. Są one podstawowym wyposażeniem każdego samochodu ratowniczo-gaśniczego.

Izraelscy strażacy, tak jak w Polsce, pełnią służbę w systemie zmianowym 24/48, a ich wyposażenie jest zbliżone do naszych standardów.

Wolontariat
Ciekawym rozwiązaniem jest dopuszczenie do pracy w straży pożarnej wolontariuszy w wieku 14-18 lat. To pasjonaci straży pożarnej. Wyjeżdżają do każdego zdarzenia i trzeba przyznać, że są niezwykle cenną pomocą dla zastępu wykonującego działania ratownicze. Oczywiście nie mogą pracować bezpośrednio w strefie zagrożenia. Ich zadania ograniczają się m.in. do zabezpieczania miejsca zdarzenia, przenoszenia sprzętu. Po powrocie do jednostki zajmują się uzupełnianiem sprzętu i pracami porządkowymi.

Po ukończeniu 18 roku życia Izraelczycy mają obowiązek odbycia służby wojskowej. Dotyczy to zarówno kobiet (2 lata służby), jak i mężczyzn (3 lata). Zwolnieni z niego są jedynie ortodoksyjni żydzi. Studia lub pracę zawodową można rozpocząć w Izraelu dopiero w wieku 20 bądź 21 lat. Izraelczycy nie widzą w tym jednak żadnego problemu. Uważają to za ważny etap w ich życiu, przygotowujący z jednej strony do obrony kraju, z drugiej do dorosłości.

Szkolenie
Szkolenia, które przygotowują do pracy w straży pożarnej, są podobne do tych w Polsce, ale znacznie krótsze. Wszystko zaczyna się od sześciomiesięcznego kursu, odbywającego się przed rozpoczęciem pracy. Następne stopnie uzyskuje się, będąc już zatrudnionym i skoszarowanym. Drugi stopień to miesięczny kurs stanowiący odpowiednik polskiego kursu podoficerskiego, a trzeci – także miesięczny kurs umożliwiający pełnienie funkcji dowódcy zastępu. Można go porównać do polskiej szkoły aspirantów.

Emerytura
W Izraelu świadczenia emerytalne strażacy uzyskują w wieku 65 lat. Nie ma możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę, niezależnie od zadań wykonywanych podczas służby. Dla osób, którym sprawność związana z wiekiem nie pozwala na udział w akcjach, przewidziane są stanowiska w biurach, w pionie zaopatrzenia, czy też sekcjach szkoleniowych. Maksymalne uposażenie emerytalne wynosi 70% ostatniego wynagrodzenia.

Mł. ogn. Kacper Rybak pełni służbę w KM PSP we Wrocławiu. Jest ratownikiem medycznym oraz prezesem zarządu Fundacji Ratownictwa POSEJDON.