Za granicą

Doraźny dom

Kategoria: Za granicą

Zorganizowanie odpowiednich schronisk tymczasowych dla dużych grup ludności to ogromne wyzwanie. Poznajmy doświadczenia niemieckie. Mogą się okazać przydatne przy działaniach humanitarnych.

Kiedy pierwszy raz usłyszałem, że strażacy z Hanoweru budują schronienia tymczasowe dla uchodźców (tzw. Dorf – z niem. wioska), pomyślałem, że to historia bardziej fiction niż science. Kiedy jednak zobaczyłem na własne oczy, jak realizują to zadanie w sposób przemyślany, metodyczny i zgodnie z wcześniej opracowaną procedurą, to pomyślałem, że warto zajrzeć za kulisy tej niecodziennej akcji i przybliżyć jej szczegóły naszym strażakom. Zwłaszcza że to działanie okazało się o wiele bardziej uniwersalne, niż przypuszczałem, a wiedza i doświadczenie, nabyte przy okazji jego realizacji mogą zostać wykorzystane również przy innych działaniach o charakterze humanitarnym. Mogą też być inspiracją dla polskich strażaków i skłonić do refleksji: jak my poradzilibyśmy sobie z takim problemem?

Zadanie

Zawodowa Straż Pożarna Hanoweru, stolicy Dolnej Saksonii, od sierpnia 2015 r. jest odpowiedzialna za organizację tymczasowych schronisk dla uchodźców w tym mieście.

Władze miasta włożyły bardzo wiele wysiłku w stworzenie potrzebującym bezpiecznego kwaterunku. Główny ciężar realizacji tego niestandardowego zadania spadł na strażaków (skąd my to znamy? – chciałoby się westchnąć). Zajęli się tym zadaniem iście po niemiecku – w przemyślany sposób, precyzyjnie zorganizowany i solidnie wykonany. Został opracowany plan „Schroniska tymczasowe”, obejmujący zasady tworzenia schronisk doraźnych umożliwiających zakwaterowanie dużej liczby osób. Przewidywano, że ludzie spędzą w tych wioskach nie więcej niż miesiąc – po tym czasie mieli być przeniesieni do lokali kwaterunkowych.

Proces tworzenia schronisk tymczasowych zaczął się od wyszukania wszystkich możliwych lokalizacji, które mogą pomieścić większą liczbę osób. Brano pod uwagę np. puste markety, pomieszczenia biurowe, hale spedycyjne, magazyny. Jeśli oceniono, że miejsce to nadaje się do zakwaterowania ludzi, następował etap rozplanowania schroniska. Obiekt musiał zostać wyposażony w odpowiednie instalacje (np. elektryczne i wodno-kanalizacyjne), a także infrastrukturę o określonych standardach (strefy sanitarne, sypialne i wyżywieniowe). Później przychodził czas na wyposażenie i umeblowanie wydzielonych stref. Po zakończeniu tych etapów następowało przekazanie sprawowania kontroli i opieki nad budynkiem do odpowiedniego wydziału administracji miasta.

Za realizację powyższych działań odpowiedzialny był specjalny sztab do spraw schronisk dla uchodźców, powołany na podstawie procedury, dotyczącej likwidacji skutków katastrof. Jego organizacja opierała się na strukturze standardowego sztabu kryzysowego (którego siedziba również znajduje się w komendzie straży pożarnej). Sztab składał się z kilku podzespołów: zarządzania zasobami ludzkimi, logistyki, działań kontrolno-rozpoznawczych, działań operacyjnych, obsługi medialnej. W jego skład, oprócz strażaków, włączeni zostali również doradcy z urzędu zdrowia i urzędnicy miejscy zajmujący się gospodarką komunalną. Kierownictwo operacji objął dyrektor Zawodowej Straży Pożarnej w Hanowerze Claus Lange.

Standardy i zasady

Sztab opracował szczegółowy plan, opisujący podstawowe wymagania związane z minimalnymi standardami budowlanymi, technicznymi, organizacyjnymi oraz dotyczącymi wyposażenia dla schronisk tymczasowych. Założono, że schroniska nie będą budowane na otwartej przestrzeni ze względu na uwarunkowania klimatyczne i bezpieczeństwo.

W kwestii wymagań budowlanych i infrastruktury przyjęto, że całkowita powierzchnia użytkowa schroniska wyniesie ok. 10 000 m2 . Obiekt będzie można podłączyć do sieci wodno-kanalizacyjnej, a także dogrzać np. poprzez zastosowanie dodatkowych mobilnych urządzeń grzewczych. Wymogiem było również oświetlenie naturalne i sztuczne (co najmniej dwustopniowe), wentylacja (naturalna bądź sztuczna) o określonej sprawności, a także sprawne urządzenia detekcji pożaru. Schronisko musiało mieć także dogodny dojazd dla samochodów ciężarowych, odrębną drogę pożarową, wyznaczone miejsca zbiórki i do wypoczynku na świeżym powietrzu.

Ustalony został także podział powierzchni użytkowej. Schroniska miały mieć wyodrębnione parcele dla 30-32 uchodźców, każda o powierzchni ok 300 m2 (16 x 19 m), ogrodzone nieprzejrzystym parkanem z jednostronnym wejściem ciągle otwartym. Zostały wyznaczone pomieszczenia do wydawania i spożywania posiłków, o minimalnej powierzchnia ok. 1 m2 na osobę. Kontenery zostały wykorzystane do zorganizowania toalet, pryszniców i umywalek. Wszystkie zamki były otwierane jednym uniwersalnym kluczem. Wyznaczone zostało odrębne miejsce na pralki oraz suszarki. Wygospodarowano także pomieszczenia gospodarcze (magazyny), dla pracowników socjalnych (wyposażone w apteczki pierwszej pomocy medycznej, telefon stacjonarny i łącze internetowe), dla firmy ochroniarskiej, dla technika/dozorcy budynku, a także oddzielne toalety dla pracowników obsługi i miejsce na segregowane odpady. Obiekt miał wyznaczone drogi ewakuacyjne i został zaopatrzony w gaśnice.

Standard urządzenia każdej parceli zakładał wyposażenie w cztery namioty z oświetleniem (o wymiarach 6,0 x 5,5 m każdy), wyposażone w gaśnicę, czujkę dymu i kosz na śmieci, zabezpieczone przyłącze z gniazdkami elektrycznymi, 32 prycze z materacami, poduszkami i pościelą, 32 metalowe szafki (zamykane na klucz), dwie lodówki, wieszaki i haki na garderobę. Pomyślano także o wyznaczeniu wspólnego terenu socjalnego ze stołami i krzesłami (ławkami) dla ok. 30 osób.

Ważne było ustalenie standardów higienicznych. W warunkach polowych muszą być zaostrzone i ściśle przestrzegane, choć nie jest to proste zadanie. Jako naczelną zasadę przyjęto regularne sprzątanie minimum raz na tydzień i bieżące usuwanie wszystkich zabrudzeń. Umywalki, prysznice, toalety i podłogi w części sanitarnej były czyszczone codziennie. Śmieci były wrzucane do worków i codziennie opróżnianych pojemników z pokrywami. Do przechowywania środków czystości i do dezynfekcji przewidziane zostało osobne pomieszczenie zamykane na klucz. Wśród wytycznych znalazł się zapis o konieczności natychmiastowej dezynfekcji pojemników na śmieci w przypadku zaplamienia krwią lub innym płynem fizjologicznym. Każdy mieszkaniec wioski otrzymywał osobisty ręcznik, a dodatkowo zapewnione były ręczniki jednorazowe. Umywalki miały dozowniki z mydłem w płynie (mydła w kostce przeznaczone były wyłącznie do użytku osobistego). Wymiana pościeli odbywała się co 14 dni lub częściej – przy widocznym zabrudzeniu, dopuszczono ponadto możliwość samodzielnego prania pościeli przez mieszkańców. Kładziony był duży nacisk na odseparowywanie chorych mieszkańców wioski – wskazane było unikanie przez nich miejsc wspólnych, używanie oddzielnej toalety i konieczność częstego i dokładnego mycia rąk. Powstały ponadto wskazówki dotyczące przechowywania żywności. Musiała być trzymana w zamkniętych pojemnikach i w szafkach bądź lodówkach oraz oznaczona datą ważności. Lodówki podlegały zaś kontroli co dwa dni – sprawdzana była data ważności oraz stan żywności w pojemnikach.

W praktyce

Organizacja schronisk tymczasowych w systemie modułowym okazała się bardzo trafnym rozwiązaniem – umożliwia szybką i elastyczną rozbudowę powierzchni mieszkalnej oraz dostosowanie jej do liczby osób wymagających zakwaterowania. Plan jest uniwersalny – wioski są łatwe do przeniesienia i można stworzyć takie same warunki w różnych obiektach. Najważniejszą ich zaletą jest łatwość montażu gotowych elementów składowych (namiotów, ogrodzenia, mebli). Co ważniejsze, rozwiązania te sprawdziły się w praktyce – hanowerscy strażacy w krótkim czasie zbudowali schronienia tymczasowe w czterech lokalizacjach, łącznie na 2000 osób. A to wielkie wyzwanie logistyczno-organizacyjne. Wysokie wymagania techniczne oraz presja czasu sprawiały, że zadanie to powierzono jednostkom straży pożarnych; nikt inny nie był w stanie mu sprostać. W polskich realiach zadanie to teoretycznie mogłoby z powodzeniem realizować wojsko, ale na przeszkodzie stoją tu skomplikowane procedury, określające zasady wykorzystania sił wojskowych do realizacji zadań pozamilitarnych w czasie pokoju. W Hanowerze istnieje tylko jedna służba ratownicza, a armia niemiecka podlega rządowi federalnemu, więc wybór podmiotu realizującego to zlecenie był dużo łatwiejszy. Za bezpieczeństwo mieszkańców Hanoweru odpowiadają władze miasta i to one w sposób autonomiczny podejmują wszystkie kluczowe decyzje. I biorą za nie również odpowiedzialność. Bardzo dobrze sprawdziło się powołanie sztabu nadzwyczajnego do spraw budowy schronisk tymczasowych, którego zadaniem było planowanie wszystkich działań, koordynacja ich wykonania i tworzenie procedur postępowania.

Dzięki przygotowywaniu schronisk hanowerska straż pożarna wzbogaciła się o potężną bazę logistyczną, która będzie mogła być wykorzystana w przyszłości przy innych działaniach ratowniczych i humanitarnych. Trzeba też zaznaczyć, że strażacy byli odpowiedzialni jedynie za budowę schronisk tymczasowych, a następnie ich demontaż. Zarządzaniem nimi zajmowały się już organizacje pozarządowe (m.in. Niemiecki Czerwony Krzyż), działające na zlecenie urzędu miasta.

Wszystkie schroniska tymczasowe ze względu na warunki klimatyczne i kwestie bezpieczeństwa były budowane wewnątrz innych obiektów, np. w halach targowych, starych dworcach czy marketach. Polska znajduje się w tej samej strefie klimatycznej, być może warto więc spojrzeć na własny rejon operacyjny pod tym kątem i zrobić rozpoznanie już teraz, jeszcze przed wystąpieniem zagrożenia?

Jeśli ktoś wciąż uważa temat budowy schronisk tymczasowych przez strażaków za nierealny, to chciałbym zauważyć, że Państwowa Straż Pożarna już wykonuje wiele działań o charakterze humanitarnym, jak choćby poszukiwanie ciał osób utopionych, pomoc w załadunku darów, organizację międzynarodowych konwojów z pomocą humanitarną, czy awaryjne dostarczanie prądu do gospodarstw rolniczych. Perspektywa konieczności budowy miasteczek namiotowych dla większych grup uchodźców z Ukrainy czy Białorusi wcale nie jest historią z gatunku science fiction. Warto wtedy skorzystać z już sprawdzonych wzorców i gotowych rozwiązań, które nasi zachodni sąsiedzi wdrożyli i przetestowali u siebie jakiś czas temu, a co więcej – zechcieli się nimi podzielić.

 

bryg. Robert Klonowski jest naczelnikiem Wydziału Organizacji i Nadzoru Komendy Wojewódzkiej PSP w Poznaniu, koordynatorem współpracy z Berufsfeuerwehr Hannover
Powstanie tego artykułu było możliwe dzięki bardzo dobrej współpracy partnerskiej pomiędzy Komendą Wojewódzką PSP w Poznaniu i Zawodową Strażą Pożarną Regionu Hanower.
fot. archiwum Zawodowej Straży Pożarnej w Hanowerze

Opisy zdjęć:
Fot. 1 - Schronisko tymczasowe zbudowane przez Zawodową Straż Pożarną Hanoweru na terenach Targów Hanowerskich, na których rok wcześniej odbywały się m.in. targi INTERSCHUTZ
Fot. 2 Rozmieszczenie schronisk tymczasowych zbudowanych przez hanowerskich strażaków. Schronisko Messehalle 27 zostało już zlikwidowane.
Fot. 3 Plan parceli/wiosek z zaznaczonym umeblowaniem
Fot. 4 Schemat układu parceli wioski. Uwagę zwraca tylko jedno stale otwarte wejście/wyjście
Fot. 5 Montaż pralek i suszarek przez strażaków
Fot. 6 Jeden namiot zamieszkiwali lokatorzy z pasją artystyczną, którzy zostawili po sobie całkiem ładną pamiątkę
Fot. 7 Zasoby magazynowe ZSP w Hanowerze znacznie się powiększyły
Fot. 8 Instrukcja bezpieczeństwa przeciwpożarowego w czterech językach

marzec 2017