postscriptum

Czym jest ochrona przeciwpożarowa?

Kategoria: postscriptum

Pytanie to zwykle nie pada, bo każdy strażak, zawodowy czy ochotnik, pojmuje, o co chodzi niemal podświadomie. Niestety, intuicja jest warunkowana doświadczeniami i wiedzą, więc prosta wymowa tych dwóch słów na ogół bywa utożsamiana z wykonywanymi zadaniami zawodowymi. W przypadku strażaków jest to najczęściej gaszenie, a raczej czynności ratowniczo-gaśnicze.

To zawężone pojęcie ochrony przeciwpożarowej nie jest niczym złym, jeśli jest wyznawane jednostkowo. Gdy jednak staje się przekonaniem całkiem dużej grupy ludzi, już samą swoją masą działającą na otoczenie przekonująco, może mieć całkiem niebezpieczne skutki. Owocuje bowiem utożsamieniem potrzeb ochrony przeciwpożarowej z potrzebami formacji, która się tą ochroną zajmuje.

Tymczasem jeśli idzie o pojęcie ochrony przeciwpożarowej, sprawa jest bardzo prosta: należy myśleć jak najbardziej dosłownie. Ochrona przeciwpożarowa to ochrona przed pożarami. Ustawowo wygląda to tak:

Ochrona przeciwpożarowa polega na realizacji przedsięwzięć mających na celu ochronę życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem poprzez:
1) zapobieganie powstawaniu i rozprzestrzenianiu się pożaru, klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia;
2) zapewnienie sił i środków do zwalczania pożaru, klęski żywiołowej lub innego miejscowego zagrożenia;
3) prowadzenie działań ratowniczych.

Jak widać, twórcy ustawy o ochronie przeciwpożarowej uwzględnili pod jej pojęciem aż trzy czynniki: zapobieganie zdarzeniom, zapewnienie sił (ludzi) i środków (sprzętu) do ich zwalczania oraz prowadzenie działań ratowniczych. Ich kolejność nie jest przypadkowa. Przede wszystkim istotne jest bowiem, żeby pożarów, wypadków i katastrof nie było, a jeśli już nastąpią, to by ich skutki były jak najmniejsze, jak najtańsze w likwidacji i żeby było czym i komu je zlikwidować. I musimy sobie zakarbować, że tylko w tym sensie wolno nam, zawodowym strażakom, a i strażakom niezawodowym, myśleć o ochronie przeciwpożarowej. Dlatego jeśli ktoś zajmując się zapobieganiem pożarom, traktuje owo zapobieganie jako cel sam w sobie, tracąc z oczu nieadekwatne do celu koszty przedsięwzięcia – grzeszy. Grzeszy również ten, co całą ochronę przeciwpożarową pojmuje jako konieczność zakupu najnowszego sprzętu ratowniczego, zjadając tym samym budżet zapobiegawczy czy gaśniczy. No i nie mniej grzeszy ów, kto myśli, że działania ratownicze są celem samym w sobie, a cała reszta to zaledwie mrzonki czy środki wiodące do celu – bo traci z oczu szkodliwy wymiar pożaru.

Tylko przeciw czemu są to grzechy? Przeciw ochronie przeciwpożarowej? Otóż nie! Są to grzechy przeciw społeczeństwu, które ponosi wszelkie ich koszty. A koszty społeczne wyglądają tak: ofiary śmiertelne pożarów, ranni w pożarach i straty materialne oraz nieadekwatne do efektów koszty funkcjonowania zbyt jednostronnie pojmowanej ochrony przeciwpożarowej.
A jaka w tym rola Państwowej Straży Pożarnej? Odpowiedzieć na to pytanie jest bardzo łatwa: decydująca – i to dosłownie, w sensie podejmowania suwerennych decyzji, z prawnym umocowaniem w strukturach rządu nad krajem, z możliwością wydawania obfitych w skutki rozkazów i nakazów. Mamy na to przepis w ustawie o PSP: Centralnym organem administracji rządowej w sprawach (…) ochrony przeciwpożarowej jest Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej.

Ponieważ ten jeden człowiek nie jest w stanie ogarnąć wszystkich problemów całego kraju, działa przy pomocy aparatu administracyjnego, zwanego Państwową Strażą Pożarną. Co prawda sformułowanie „ochrona przeciwpożarowa” występuje tylko przy komendancie głównym PSP, niżej już nie, ale na pewno nie znika. Ochrona przeciwpożarowa na niższych szczeblach jest rozpisana na konkretne zadania, spoczywające na komendantach wojewódzkich oraz powiatowych i miejskich PSP. I to oni niemalże bezpośrednio wpływają na skuteczność ochrony przeciwpożarowej. Ich wola przekłada się na działania podwładnych, będących strażakami zawodowymi czy cywilami zatrudnionymi w PSP. Przekłada się też na strażaków ochotników – w sumie kilkaset tysięcy ludzi. Warto więc, byśmy wszyscy zdawali sobie sprawę, czym ta ochrona przeciwpożarowa w istocie jest. Jeśli ktoś, dobrnąwszy do tego miejsca, zdążył zapomnieć, to podpowiadam, że składa się z następujących zadań, wykonywanych w określonej kolejności: po pierwsze – zapobiegania, po drugie…

Oficer