Rozmaitości

Okiem zawodowca

Kategoria: Rozmaitości

Służbę w OSP wybiera coraz mniej ludzi. Niestety, problem ten stopniowo narasta.

Sumienność każdego strażaka ochotnika składającego ślubowanie to klucz do sukcesu dobrze działającej OSP w KSRG. Niejednokrotnie musi on poświęcić dużo wolnego czasu, by rzetelnie wypełnić statutowe obowiązki. Wymaga się od niego wiedzy na poziomie zawodowców, ciągłego dokształcania się i dyspozycyjności. Pogodzenie wolontariatu w OSP z życiem osobistym i zawodowym to dla strażaka ochotnika niemały wysiłek.

Zawodowcy wolontariuszami

Zagrożenia cywilizacyjne nieustannie się zmieniają. Aby strażacy mogli im sprawnie przeciwdziałać, z dbałością o własne bezpieczeństwo, muszą systematycznie podnosić poziom wiedzy i doskonalić swoje umiejętności. Jak mają to robić, skoro brakuje im czasu, a wymagania stają się coraz bardziej restrykcyjne? Niewątpliwie ważna rola do odegrania w OSP, także w tym kontekście, przypada strażakom zawodowym. Są istotnym ogniwem w procesie profesjonalizacji działań OSP. To oni w pierwszej kolejności mogą służyć pomocą i wiedzą, gdy w gronie ochotników pojawiają się pytania lub wątpliwości dotyczące różnych aspektów działań prowadzonych przez OSP.

Z Ankiety gotowości operacyjnej jednostek OSP w KSRG przeprowadzonej przez KW PSP w Rzeszowie wynika, że do końca 2015 r. w samym województwie podkarpackim strażaków zawodowych w służbie czynnej, którzy udzielają się w ochotniczych strażach pożarnych z KSRG, było 400. Ochotników mogących brać bezpośredni udział w działaniach ratowniczo-gaśniczych – 23 793 (stan na 31 grudnia 2014 r.). Ta dysproporcja jest uderzająca. A przecież obecność w OSP strażaków zawodowych zwiększa profesjonalizm jednostki i możliwości efektywniejszego szkolenia strażaków ochotników.

Ochotnikiem być

Ochotnicza straż pożarna to stowarzyszenie opierające się na pracy społecznej swoich członków. W większych miastach, w których uruchomione są punkty alarmowe w remizach OSP i strażacy pełnią w nich dyżury, nie ma większego problemu, by zastęp w momencie przyjęcia zgłoszenia podjął działania interwencyjne. W przypadku OSP, które działają na terenie mniejszych miejscowości, jest jednak nieco inaczej. Obowiązki dnia codziennego zmuszają strażaków, którzy deklarują gotowość do udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych, do swoistej gimnastyki czasowej, czyli uzgadniania między sobą takich terminów pełnienia dyżuru, by móc zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom, a jednocześnie nie zaniedbywać własnych obowiązków zawodowych czy życia rodzinnego. Taką gotowość działania nazwałbym z całym przekonaniem nie pracą, lecz służbą drugiemu człowiekowi w myśl strażackiej maksymy „Bogu na chwałę, ludziom na pożytek”. Niestety, młodych ludzi coraz trudniej jest zachęcić do wstąpienia w szeregi strażaków ochotników. Powody są oczywiście różne – najczęściej brakuje im czasu, mają inne priorytety czy zainteresowania. Wymagania dla ochotników z OSP w KSRG stają się zaś coraz wyższe.

Każda jednostka OSP musi mieć wyłoniony spośród członków czynnych oddział, by móc prowadzić działania ratowniczo-gaśnicze i spełnić określone wymagania – tak, by można było ją zakwalifikować do jednej z czterech kategorii jednostek operacyjno-technicznych.

Z załącznika nr 1 do uchwały Prezydium ZG ZOSP RP nr 95/18/2004 z dnia 16.12.2004 r. [4] wynika, że przynależność do pododdziału JOT jest dla OSP pewnego rodzaju wyróżnieniem, które pozwala na racjonalne określenie jej potencjału bojowego i ocenę zabezpieczenia chronionego terenu. OSP może zostać zaliczona do JOT, jeśli ma wymagany sprzęt, środki niezbędne do działań i określoną liczbę strażaków w wieku 18-60 lat, mających przynajmniej wyszkolenie podstawowe, czyli ukończone szkolenie dla strażaków biorących czynny udział w działaniu ratowniczym, z dobrym stanem zdrowia (poświadczonym zaświadczeniem lekarskim) i ważnym ubezpieczeniem.

Aby więc ochotnicy mogli brać udział w akcji ratowniczo-gaśniczej, muszą spełnić wiele wymagań i dopełnić wszelkich formalności. Proces ten znacznie się skraca, jeśli do OSP chce wstąpić strażak zawodowy (ze względu na wykształcenie pożarnicze i dodatkowe kursy).

System szkolenia po zmianach

W ostatnim czasie zmienił się system kształcenia strażaków ochotników. Osoby decydujące się na członkostwo w OSP przejdą kompleksowe szkolenie, w którym będą miały okazję zetknąć się z zagrożeniami mogącymi wystąpić podczas działań. Czy aby jednak zmiana ta nie spowoduje zmniejszenia liczby chętnych do odbywania wymaganych kursów ze względu na ograniczoną ilość wolnego czasu?

Przypomnę, że nowelizacji uległy Zasady organizacji szkoleń dla członków ochotniczych straży pożarnych biorących bezpośredni udział w działaniach ratowniczych [5]. W konsekwencji zmienił się też Program szkolenia podstawowego strażaków ratowników ochotniczych straży pożarnych [6]. Poprzedni z 2006 r. można było zrealizować w formie szkolenia jednoetapowego lub podzielić go na dwa moduły (część I i II), ale w okresie nie dłuższym niż 2 lata. Po zaliczeniu części I strażak ochotnik nabywał uprawnienia do wykonywania podstawowych działań w zastępie, ale nie mógł uczestniczyć w działaniach prowadzonych z wykorzystaniem ratowniczego sprzętu mechanicznego i sprzętu ochrony dróg oddechowych. Nabywał takie prawa dopiero w chwili ukończenia części II szkolenia.

System szkolenia gruntownie zmieniono. Nowe zasady weszły w życie 1 stycznia 2016 r. Obecne szkolenie będzie miało formę kursu jednoetapowego – tak jak wcześniej na poziomie podstawowym i specjalistycznym – z tym że zakres i treści programowe dla poziomu podstawowego zostały zaczerpnięte z kształcenia podstawowego w zawodzie strażaka .

Plan nauczania na tym poziomie przygotowuje do wykonywania podstawowych czynności ratowniczych, np. konserwacji sprzętu, zakres specjalistyczny zaś ma na celu przygotowanie ochotników do działań z użyciem sprzętu specjalistycznego. Szkolenie to opiera się na programach szkoleń strażaków PSP.

Na realizację programu przewidziano 126 godz. dydaktycznych, w tym 6 godz. na egzamin. Istotną sprawą jest uwzględnienie w programie szkolenia tematyki dotyczącej: podstawowych czynności z zakresu ratownictwa technicznego, podstawowych czynności z zakresu działań przeciwpowodziowych, zasad pracy w radiowej sieci UKF PSP, wydawania sygnałów i poleceń uczestnikom ruchu lub innymosobom znajdującym się na drodze.

Ważną zmianą jest także to, że aby objąć wyższą funkcję, trzeba zmieścić się w limicie wiekowym i mieć już określony staż w szeregach OSP.

Doskonalenie zawodowe

Niezwykle ważne jest ciągłe i systematyczne doskonalenie strażaków OSP. Uzupełnianie i aktualizowanie wiedzy, szlifowanie umiejętności gwarantuje bezpieczne i efektywne prowadzenie działań ratowniczych. Osobą odpowiedzialną za szkolenie jest z reguły naczelnik OSP, chyba że statut danej jednostki stanowi inaczej. Doskonalenie zawodowe należy realizować w formie zajęć teoretycznych i praktycznych. Warto więc spotykać się regularnie z ratownikami i np. przypominać zasady BHP obowiązujące przy obsłudze sprzętu znajdującego się w wyposażeniu jednostki, przeprowadzać analizy ze zdarzeń, przypominać procedury czy też ćwiczyć poprawne prowadzeni dokumentacji, którą KDR musi wypełnić prawidłowo na miejscu działań. Podczas akcji nie ma już czasu na zastanawianie się, trzeba działać szybko, zgodnie z zasadami i procedurami ratowniczymi, bezpiecznie dla siebie i pozostałych ratowników.

Dobrym pomysłem na doskonalenie zawodowe jest zapoznanie strażaków z obiektami usytuowanymi w obszarze chronionym, w których może wystąpić potencjalne zagrożenie, i ich uczestnictwo w ćwiczeniach zgrywających z sąsiednimi OSP. I znów powraca pytanie: kiedy ochotnicy mają na to wygospodarować czas? Bez znalezienia rozwiązania tego problemu w szeregach OSP nie przybędzie czynnych ratowników.

mł. asp. Paweł Baran
pełni służbę w JRG nr 3 w Warszawie oraz jest członkiem zarządu OSP Sokolniki (woj. podkarpackie)

Składam serdeczne podziękowania st. bryg. Janowi Ziobrze, zastępcy komendanta wojewódzkiego PSP w Rzeszowie, za udostępnienie informacji dotyczących gotowości operacyjnej jednostek OSP w KSRG w woj. podkarpackim.

maj 2016