Historia i tradycja

Pożarnicze Skody w Polsce

Kategoria: Historia i tradycje

Fabryki ciężarówek w Czechosłowacji należały w międzywojniu do czołowych producentów sprzętu pożarniczego. Z taśm montażowych zjeżdżały Skody, Tatry i Pragi. Pod tym względem nasi południowi sąsiedzi dotrzymywali kroku zachodnioeuropejskim potentatom.

W 1895 r. Vaclav Klement i Vaclav Laurin rozpoczęli działalność gospodarczą od produkcji rowerów Slavia w Mlada Boleslav. Trzy lata później skonstruowali pierwszy motocykl i podjęli jego seryjną produkcję. W 1905 r. rozszerzyli ofertę o samochody osobowe. W pierwszej dekadzie XX w. firma „Laurin & Klement” była największą fabryką samochodów na terenie Austro-Węgier. W historii firmy odnajdujemy polski akcent. W 1906 r. Emil Rudawski założył w Krakowie przedstawicielstwo firmy Laurin & Klement. Dwa lata potem wraz z Wilhelmem Ripperem (pionierem krajowego automobilizmu) otworzyli pierwszy w Polsce serwis samochodowy.

27 czerwca 1925 r. nastąpiła fuzja Laurin & Klement z fabryką maszyn Skoda w Pilźnie, dyrektorem technicznym został Vaclav Laurin. Współzałożycielem fabryki w Pilźnie był inżynier Emil Skoda, od którego koncern przyjął nazwę. Na przełomie lat 20. i 30. XX w. Skoda zatrudniała 40 tys. osób, będąc jednym z największych zakładów mechanicznych na świecie.

Polskie Zakłady Skody
Pomyślny rozwój koncernu skutkował ekspansją na rynki zewnętrzne. W 1926 r. powstała firma Polskie Zakłady Skody Sp. Akc. Produkowano w niej silniki do samolotów, silniki elektryczne i kable. Firma zakupiła grunty i hale fabryczne w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska w Okęciu. Poczyniła również inwestycje: doprowadzono bocznicę kolejową, zbudowano wieżę ciśnień, poprowadzono instalację gazową.

W ramach polskiej filii Skody funkcjonowała Warszawska Wytwórnia Kabli i oddział samochodowy pod nazwą Polskie Tow. Zakładów Skody przy ul. Złotej. W tej ostatniej utworzono m.in. dział pomp i samochodów. W Polskich Zakładach Skody pracowało pod koniec lat 20. XX w. 3 tys. osób. Firma realizowała zamówienia rządowe na silniki lotnicze, armaty i urządzenia fabryczne.

Skody na salonach
Silna pozycja Skody na rynku maszynowym w Polsce przyczyniła się do otwierania przedstawicielstw handlowych, które sprzedawały produkty z macierzystej fabryki w Pilźnie i Mlada Boleslav. Największe biuro handlowe założono w Krakowie przy ul. św. Gertrudy, z salonem przy ul. Szpitalnej. Druga filia powstała we Lwowie. Samochody Skoda cieszyły się popularnością w międzywojennej Polsce. Wśród ich nabywców znaleźli się właściciele majątków ziemskich: hr. Karol Gołuchowski z Łowczycy, hr. Adam Branicki z Wilanowa, hr. Andrzej Potocki z Krakowa i hr. Stanisław Potocki z Rymanowa.

Spośród zakładów przemysłowych ciężarówki zakupiły m.in.: Browar Okocimski, Fabryka Likierów Baczewskiego we Lwowie, Elektrownia Miejska i wodociągi w Krakowie, Huta Bankowa w Dąbrowie Górniczej i firma Azoty w Jaworznie. Nabyły je ponadto samorządy miast – w Olkuszu, Dziedzicach, Przemyślu i Chrzanowie. Zamówienia na urządzenia do elektrowni, wodociągów, rzeźni oraz samochody ciężarowe i autobusy składały również inne zarządy miast i gmin. Oprócz samochodów osobowych, ciężarówek i traktorów sprowadzano do Polski samochody pożarnicze: rekwizytowe, beczkowozy, autopompy, autodrabiny oraz samochody sanitarne i do skraplania ulic.

Na pożarniczej służbie
Z uwagi na lokalizację przedstawicielstw pojazdy te nabywały straże pożarne w przedwojennych województwach wschodnich i południowych. Straż pożarna z Drohobycza zakupiła samochód rekwizytowy i beczkowóz, straż z Lublina – beczkowóz przystosowany do polewania ulic. Beczkowóz z autopompą trafił do miejscowości Mraźnica (k. Borysławia, ob. Ukraina), zabezpieczał tam teren z kopalniami nafty. Przemyśl zakupił jeden samochód rekwizytowy, dwa beczkowozy i samochód do wywożenia śmieci. Dla straży pożarnej w Krakowie zarząd miasta zakupił drabinę, miasto Sambor – beczkowóz o pojemności 600 l. Na liście nabywców widnieje jeszcze Jarosław, który nabył beczkowóz i samochód rekwizytowy z autopompą o wydajności 1000 l/min. Straż pożarna w Nowym Sączu otrzymała beczkowóz o pojemności 2500 l z autopompą.

Eksponat w CMP
Choć w polskich strażach pożarnych w podziale bojowym służyło tak wiele Skód, niewiele egzemplarzy zachowało się do czasów współczesnych. W muzeach spotykamy częściej powojenne Tatry i Liazy. W zbiorach Centralnego Muzeum Pożarnictwa znajduje się autopogotowie Skoda z 1931 r. Samochód napędzał silnik benzynowy o mocy 50 KM. Podwozie wyprodukowano w Mlada Boleslav. Zabudowę pożarniczą wykonała w 1932 r. firma Steyr z Warszawy. Ma ona kabinę typu otwartego, z kierownicą po prawej stronie. Za kabiną zamontowano drewniane siedziska dla załogi, pod nimi umieszczone zostały skrytki na narzędzia. Z tyłu pojazdu umieszczono metalową skrzynię na motopompę. Pojazd zakupiła Ochotnicza Straż Pożarna z Wojkowic-Komornych k. Będzina (woj. śląskie). Strażacy ochrzcili go imieniem Bartek.

Dariusz Falecki jest naczelnikiem Wydziału Naukowo-Oświatowego w Centralnym Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach
fot. Dariusz Falecki

Fot. Autopogotowie Skoda z 1931 r. w zbiorach Centralnego Muzeum Pożarnictwa

Literatura:

[1] M. Suman-Hreblay, Hasicska Vozidla. Ceska a slovenska hasicska technika od roku 1904 do soucasnosti, Brno 2010.
[2] M. Pisarek, Samochody Pożarnicze w zbiorach Centralnego Muzeum Pożarnictwa, [w:] Muzealny Rocznik Pożarniczy, tom 5, Warszawa-Łódź 1995 r.
[3] Kalendarz lotniczy Polskich Zakładów Skody, Warszawa 1933 r.
[4] Katalog reklamowy ciężarówek pożarniczych Skoda, 1929 r.