Pożary pojazdów

Kategoria: Warsztat ratownika

W ciągu roku jednostki ochrony przeciwpożarowej wielokrotnie wyjeżdżają do pożarów samochodów osobowych. Nierzadko jednak przychodzi się zmierzyć ze zdarzeniem związanym z innymi pojazdami. A każdej takiej akcji towarzyszą różnorakie zagrożenia.

Najczęstszymi przyczynami powstania pożarów pojazdów są: nieprawidłowe użytkowanie (np. zbyt niski poziom płynu w chłodnicy, zapłon spowodowany jazdą z zaciągniętym hamulcem ręcznym, brak konserwacji – np. zatarte łożyska, słoma nawinięta na wały w kombajnie lub pożar pyłu w komorze silnika szynobusu), nieprawidłowo wykonywane prace naprawcze (np. spawanie elementów pojazdu, ingerencja w układ LPG), podpalenia (np. w wyniku protestów, porachunków grup przestępczych), samozapłon substancji ropopochodnych (które wyciekły w wyniku wypadku), awarie instalacji elektrycznej lub układu paliwowego i wydechowego.

Rozpoznanie

Każdą akcję rozpoczynamy od rozpoznania (w tym analizy ryzyka). Jest to proces ciągły, trwa przez cały czas prowadzenia działań. Kierujący działaniami ratowniczymi musi w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na zagrożenia. Jest to szczególnie ważne na ruchliwych drogach. Zbliżając się dwoma samochodami ratowniczo-gaśniczymi do zdarzenia na drodze dwupasmowej (zwłaszcza na autostradzie czy drodze ekspresowej, gdzie dozwolona jest wysoka prędkość), warto zająć oba pasy i stopniowo zwalniać, spowalniając w ten sposób ruch. Uniemożliwi to wyprzedzenie pojazdu bojowego i zwiększy bezpieczeństwo osób znajdujących się na miejscu zdarzenia. Dotyczy to oczywiście sytuacji, w której płonące pojazdy nie zablokowały drogi przejazdu obok wypadku.

Równocześnie z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia należy rozpoznać liczbę poszkodowanych i określić, czy zdarzenie ma charakter pojedynczy, mnogi, masowy, czy też w ogóle nie ma poszkodowanych. Trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę, czy w płonącym pojeździe nie zostali uwięzieni ludzie. Warto pamiętać, że poszkodowani mogli wcześniej się ewakuować lub wypaść z pojazdu (brak zapiętych pasów).

Aby określić zagrożenia, należy zebrać jak najwięcej informacji o pojeździe, w szczególności o rodzaju paliwa (benzyna, LPG, CNG, wodór, alkohol pojazd hybrydowy itp.) i przewożonym ładunku (szczególnie przewożonym na podstawie międzynarodowych umów ADR i RID).

Należy również zlokalizować pożar. Niektóre pojazdy, np. szynobusy lub niektóre autobusy, wyposażone są w instalację wykrywającą pożar. Tak jak w przypadku każdej akcji gaśniczej trzeba określić minimalny wydatek wody. Zebrane w ten sposób dane pozwolą określić niezbędne siły i środki podmiotów ratowniczych koniecznych do zrealizowania zamiaru taktycznego.

Zagrożenia

Ze względu na różne przyczyny zdarzeń w tego typu akcjach strażacy spotkają się z wieloma zagrożeniami. Część z nich jest typowa dla każdego pożaru:

Gazy pożarowe – podczas pożaru pojazdu trudno mówić o jednym spalanym materiale. Pojazdy złożone są z części wykonanych z metali (w tym stopu magnezu, który w odpowiednio wysokiej temperaturze reaguje z wodą), tworzyw sztucznych, skór, elementów drewnianych, tkanin. Na skutek reakcji spalania uwalniane są duże ilości trujących, rakotwórczych gazów, m.in. cyjanowodór (HCN) i chlorowodór (HCL).

Wysoka intensywność spalania – ze względu na rodzaj materiału palnego oraz (zazwyczaj) bardzo dobry dostęp powietrza (w porównaniu np. do budynku z pozamykanymi wszystkimi drzwiami i oknami) moc pożaru jest bardzo duża, spalanie zachodzi bardzo intensywnie, a pożar szybko się rozprzestrzenia.

Wyciek łatwopalnych płynów eksploatacyjnych – może zajść zarówno przed wybuchem pożaru (w wyniku wypadku bądź uszkodzenia np. przewodu paliwowego) lub w jego trakcie, w wyniku oddziaływania ciepła na części pojazdu. Wyciek taki zintensyfikuje pożar, może również przyczynić się do jego rozprzestrzenienia. W walce o zmniejszanie zużycia paliwa producenci starają się redukować masę pojazdów, wyposażając je choćby w plastikowe zbiorniki na paliwo. Na przykład koparki, zwyżki samochodowe, żurawie samojezdne itp., mają w układach przeniesienia siły znaczne ilości łatwopalnego oleju hydraulicznego. Należy więc tak stawiać samochód gaśniczy, by łatwopalna ciecz nie rozlewała się w jego kierunku.

Niepełne informacje o pojeździe – jeżeli strażacy dotrą na miejsce, gdy pożar zdąży się już rozwinąć, to zebranie wielu informacji, np. o rodzaju paliwa stosowanego w samochodzie, będzie niezwykle utrudnione.

Możliwość odjechania pojazdu – w trakcie pożaru może dojść do niekontrolowanego odjazdu pojazdu (np. w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej).

Zjechanie pojazdu ze wzniesienia – jeżeli do pożaru doszło na terenie pochyłym, po uszkodzeniu np. hamulca ręcznego pojazd może się przemieścić, należy więc jak najszybciej użyć klinów blokujących.

Wybuchy ładunków pirotechnicznych (z poduszek powietrznych i napinaczy pasów), naboi gazowych (ze sprężyn gazowych do podnoszenia klap bagażnika, kurtyn itp.) bądź amortyzatorów w zderzakach (dotyczy to pojazdów sprowadzanych np. z USA) spowodowane są nagrzewaniem się medium ściskanego lub ładunku pirotechnicznego do wysokiej temperatury. Każda kurtyna (nieaktywowana) to przynajmniej jeden nabój gazowy, który może wybuchnąć. Nie wolno wkładać do pojazdu głowy ani innej części ciała (za to prądownicę jak najbardziej) do czasu wyraźnego schłodzenia wnętrza.

Rutyna – pożary pojazdów (zwłaszcza samochodów osobowych) uważane są za zdarzenia rutynowe, przez co wielu strażaków je lekceważy. To może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, a w najlepszym przypadku do niepowodzenia akcji gaśniczej.

Środek stosowany w nowych układach klimatyzacji – R1234yf. W wyniku reakcji spalania tego środka powstaje kwas fluorowodorowy.

Specyfika pojazdu

Oprócz zagrożeń, które mogą wystąpić w przypadku każdego pożaru, istnieje wiele zagrożeń związanych z typem płonącego pojazdu.

Porażenie prądem elektrycznym – w samochodach hybrydowych oraz o napędzie elektrycznym spotyka się różne wartości napięć instalacji elektrycznej służącej do napędzania pojazdu – w niektórych modelach (np. Toyota Highlander SUV) sięga ono nawet 650 V DC. W takich instalacjach występuje prąd stały, ratownikowi nie grozi więc porażenie w razie bezpośredniego polewania płonących akumulatorów bądź przewodów wodą (względnie pianą). Warto nadmienić, że w hybrydowych pojazdach osobowych akumulatory znajdują się zazwyczaj z tyłu (są łatwiej dostępne przez bagażnik), a w elektrycznych pod klatką pasażerską. Pod żadnym pozorem nie wolno dotykać luźnych przewodów czy odsłoniętych akumulatorów. Nie należy też próbować wykonać otworów w obudowach baterii akumulatorów, aby uzyskać do nich lepszy dostęp. Przewody i podzespoły wysokiego napięcia oznaczane są kolorem pomarańczowym i prowadzone przez środek pojazdu, tak aby w razie wypadku nie doszło do odsłonięcia kabli.

Porażenie prądem elektrycznym może wystąpić w przypadku pożaru tramwaju czy pociągu. W nowych konstrukcjach silniki znajdujące się w wózkach wykorzystują silniki prądu przemiennego. Kierujący działaniami musi jak najszybciej zażądać zdalnego wyłączenia energii elektrycznej w trakcji oraz nakazać ratownikom odłączenie tramwaju od sieci trakcyjnej poprzez opuszczenie pantografu. Ponadto należy odłączyć baterię akumulatorów – są oznaczone z boku pojazdów, a do uniesienia osłaniającej je klapy potrzebny jest klucz na kwadrat lub trójkąt. Napięcia szczątkowe zanikają po około 5-25 min od odłączenia napięcia sieci.

Warto podkreślić, że detektor prądu AC Hotstick wykrywa jedynie napięcie prądu przemiennego. Nie wykryje napięcia w trakcji zasilającej np. pociągi bądź tramwaje! Nie wykryje też napięcia, gdy przewody czy urządzenia są osłonięte przez uziemione części metalowe lub ziemię.

Zagrożenie porażeniem prądem elektrycznym może wynikać również z miejsca, w którym doszło do pożaru – np. gdy pożar kombajnu wystąpił na polu uprawnym pod linią wysokiego napięcia bądź gdy doszło do pożaru auta, które uderzyło w latarnię. Odległość przewodów od powierzchni ziemi zależy od napięcia w przewodach i wynosi dla napięć poniżej 123 kV – 5, 85 m, poniżej 245 kV – 6,70 m [3]. W takim przypadku KDR musi zażądać odłączenia napięcia w liniach oraz przyjazdu pogotowia energetycznego. Gaszenie można rozpocząć po uzyskaniu i zweryfikowaniu informacji o odłączeniu napięcia.

Uwaga na spadające, przepalone przewody elektryczne! Nigdy nie należy stawiać pojazdów ani przygotowywać stanowisk gaśniczych bezpośrednio pod napowietrznymi liniami energoelektrycznymi (również liniami niskiego i średniego napięcia).

Ponowny zapłon – w pojazdach hybrydowych i elektrycznych może nastąpić ponowny zapłon ich elementów, w wyniku niedostatecznie długiego chłodzenia płonących akumulatorów. Może do tego dojść nawet po ponad 20 godz. od momentu, w którym wydawało się, że pożar został ugaszony [4]. Warto wykorzystać kamerę termowizyjną do sprawdzenia temperatury, trzeba się jednak liczyć z utrudnieniami ze względu na schowanie akumulatorów w miejscach trudno dostępnych.

Syndrom śpiącego samochodu – stojąc obok samochodu hybrydowego lub elektrycznego, strażak może nie być w stanie stwierdzić, czy jest włączony – pracy silnika po prostu nie słychać. Należy więc, tak jak w każdym przypadku, możliwie jak najszybciej zabezpieczyć pojazd przed odjechaniem, np. za pomocą klinów pod koła i wyjąć kluczyki ze stacyjki.

Kwas i jego opary – w wyniku uszkodzeń akumulatora (w przypadku pojazdów hybrydowych –akumulatorów) może dojść do wycieku kwasu, którego opary mogą poparzyć drogi oddechowe, skórę, oczy. Niszczą one również ubranie specjalne.

Wybuch/rozerwanie opony – spowodowane przyrostem ciśnienia w oponie, są szczególnie niebezpieczne w przypadku pożaru pojazdów ciężarowych. Kilku-, kilkunastokilogramowe odłamki opon o wysokiej energii kinetycznej mogą przelecieć znaczne odległości. Przed podejściem do pojazdu należy więc schłodzić koła.

Ruch uliczny – jest zagrożeniem nie tylko dla strażaków i poszkodowanych, lecz także dla osób poruszających się w tym ruchu. Zadymienie, możliwość wybuchu opon zagraża bezpieczeństwu innych kierowców. Należy rozważyć zamknięcie drogi na czas trwania gaszenia pożaru. Po zapadnięciu zmroku w miejscach nieoświetlonych strażacy są szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo. Należy pamiętać o noszeniu czystego ubrania specjalnego, z dobrze widocznymi odblaskami (odblaski tracą swoje właściwości z czasem, trzeba je więc regularnie kontrolować i wymieniać zużyte) oraz o doświetlaniu najaśnicami miejsca zdarzenia.

Napędy alternatywne – np. gaz LPG i CNG również mogą być niebezpieczne. Wbrew powszechnej opinii, mimo wbudowanych zaworów bezpieczeństwa zbiorniki te niekiedy wybuchają. Przyczyną jest niewystarczający wydatek przepływu na zaworze bezpieczeństwa w porównaniu do tempa nagrzewania się zbiornika. Jeżeli nie można wykluczyć zasilania pojazdu gazem lub przewożenia materiałów niebezpiecznych (niekoniecznie ADR, wystarczy butla z gazem w samochodach kempingowych), trzeba prowadzić działania gaśnicze z pozycji osłoniętej (fot. 1).
Należy zwrócić uwagę na lokalizację zbiorników (trzeba je schładzać) oraz na możliwość obniżenia ciśnienia w zbiorniku (zbiornikach) poprzez wyrzucenie gazu przez zawór bezpieczeństwa.

Nie wolno podchodzić do płonącego pojazdu od strony, w którą może być wyrzucany gaz, gdyż (zazwyczaj) natychmiast się on zapali. W pojazdach osobowych wyrzut gazu następuje zazwyczaj poziomo, w kierunku tyłu pojazdu (a czasem do tyłu, ale w górę). W autobusach napędzanych CNG zawory bezpieczeństwa skierowane są często na boki (jeśli do pożaru autobusu doszło w mieście, na ulicy o ciasnej zabudowie, będzie to na wysokości okien na parterze, gdyż to właśnie na dachu znajdują się zbiorniki na gaz!). Ogień może mieć od kilku do kilkunastu metrów długości.

Dodatkowe zagrożenia mogą wynikać z miejsca zdarzenia – np. pożar na stacji benzynowej bądź na przejeździe kolejowym.

Inaczej niż podczas działań z zakresu ratownictwa technicznego, nie jesteśmy w stanie wyłączyć np. systemów bezpieczeństwa. Odłączenie akumulatora (zakładając, że pali się tył pojazdu, a jest tylko jeden akumulator z przodu pojazdu, który można byłoby odłączyć) nie spowoduje, że naboje gazowe poduszek przestaną się nagrzewać od ciepła wydzielanego z pożaru.
Co ważne, jeśli pożar nie zostanie ograniczony (np. do części wykładziny fotela) i szybko ugaszony, to ze względu na zmiany w strukturze stali samochód nada się już tylko na złom. Nie warto dla niego przesadnie ryzykować…

Dobór środków indywidualnych

Jak widać, lista możliwych zagrożeń jest bardzo długa. Do działań przy takiego rodzaju zdarzeniach należy ratowników odpowiednio przygotować – najlepiej trójetapowo, poprzez:

  1. zapewnienie kompletu środków ochrony indywidualnej: kompletnego ubrania specjalnego (hełm, kominiarka, kurtka, spodnie, buty i rękawice) i aparatów powietrznych, a także półmaski filtrującej i rękawiczek lateksowych, potrzebnych już po akcji,
  2. ćwiczenie tego typu założeń w jednostkach,
  3. aktualizowanie swojej wiedzy, z uwzględnieniem zmian w budowie pojazdów mechanicznych.

Do płonącego pojazdu należy podchodzić jedynie od bezpiecznej strony – gdy nie wykluczono możliwości wybuchu, dopiero po wstępnym stłumieniu ognia i schłodzeniu pojazdu. Na rysunku 2 przedstawiono bezpieczne drogi podejścia (zielone strzałki) do płonącego pojazdu osobowego, a na fotografii 1 prowadzenie działań gaśniczych z pozycji osłoniętej.

pozary pojazdow il

Środki gaśnicze

Czym gasić pojazdy?

Proszek gaśniczy – niewielka ilość proszku w gaśnicy pozwala na skuteczne gaszenie pożaru jedynie w jego wstępnej fazie. Trudno również uzasadnić ekonomicznie gaszenie całkowicie objętego pożarem pojazdu, ze względu na wysoką cenę proszku.

Piana gaśnicza (z dozownika/zasysacza liniowego bądź sprężona – CAFS) – cechuje się dużą skutecznością w porównaniu do wody, ale ma wyższą cenę. Pianę (zwłaszcza średnią) szczególnie docenić można w przypadku wycieków płynów towarzyszących pożarowi. Rozleje się w tym samym kierunku, co płyn, ograniczając parowanie cieczy. Odpowiedni sprzęt umożliwi strażakom wytworzenie piany ciężkiej i średniej – jej rodzaj należy dobrać do sytuacji na miejscu zdarzenia. Planując zakupy, warto zadbać o prądownicę, do której dokupić można nakładki do piany ciężkiej i średniej. Pozwala to na szybkie przejście z podawania piany ciężkiej na średnią bądź na wodę ze zwilżaczem.

Woda – duża dostępność oraz niski koszt czynią ją popularnym środkiem gaśniczym.

Woda ze zwilżaczem (względnie niewielką domieszką środka pianotwórczego) – tak podana ma mniejsze napięcie powierzchniowe i lepiej wnika w mikroszczeliny przez co świetnie radzi sobie z płonącymi elementami wykonanymi z tworzyw sztucznych oraz kompozytów.

Ani piana gaśnicza, ani woda nie nadają się do gaszenia elementów pojazdu wykonanych ze stopu magnezu, gdyż po podaniu wody na ogrzane elementy dochodzi do gwałtownej reakcji chemicznej.

Taktyka – przebieg akcji gaśniczej

Jak pisałem w pierwszej części artykułu, akcję ratowniczo-gaśniczą rozpoczynamy od rozpoznania, równolegle prowadząc działania związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia (jeśli trzeba – wyniknie to z rozpoznania) i segregacją medyczną poszkodowanych (ponownie – tylko jeśli zachodzi taka potrzeba). Najszybciej jak to możliwe należy określić zamiar taktyczny, zbudować zasilanie wodne i przystąpić do działań gaśniczych.

Do ugaszenia pożaru w zarodku można wykorzystać linię szybkiego natarcia. Jeśli chodzi zaś o pożar bardziej rozwinięty, potrzebna może okazać się linia złożona z odcinków węża o średnicy 42 mm  lub większej 52 mm.

Dobór środka gaśniczego i sposób jego podania zależne będą od zastanej sytuacji. Do ugaszenia pożaru komory silnika można wykorzystać lancę gaśniczą, a przy pożarze ładunku w naczepie ciężarówki przyda się piana gaśnicza.

Kiedy mamy do czynienia z pożarem pojazdu (najlepiej widać to po pożarach samochodów osobowych) i gdy obrana taktyka w ciągu 30-60 s (w przypadku pożarów większych pojazdów ten czas może być nieco dłuższy) nie przynosi efektów, to należy rozważyć zmianę wariantu taktycznego na bardziej skuteczny. Natarcie powinno być agresywne, czyli wykorzystywać odpowiednio wysoki strumień przepływu z prądów gaśniczych – jedna linia szybkiego natarcia na samochód osobowy objęty w całości pożarem to nierzadko za mało. W przypadku zagrożenia pojazdów znajdujących się obok (np. pożaru na parkingu) konieczne będą dodatkowe prądy gaśnicze w obronie. Niezwykle ważne, w szczególności w przypadku pożarów samochodów hybrydowych i elektrycznych, jest wykonanie odpowiedniego zasilania wodnego. Pożar akumulatorów może trwać przez dłuższy czas – testy  wykonane w 2013 r. [4] pokazują, że jego ugaszenie może nastąpić dopiero po kilkudziesięciu minutach, podczas których cały czas należy polewać wodą płonące akumulatory.

Kończąc akcję, należy pamiętać o higienie. Trzeba unikać stania przy spalonym samochodzie. Nawet stojąc w oddaleniu od wraku, należy stosować półmaski filtrujące (zgodne z normą PN-EN 149 o stopniu ochrony klasy min. P2), bo nawet delikatny wiatr będzie unosić np. cząsteczki nadpalonej farby. Palące i tlące się gąbki i tapicerka uwalniają do atmosfery cyjanowodór, dlatego nie należy zbyt szybko zdejmować aparatów powietrznych.

***

Choć akcje związane ze zwalczaniem pożarów pojazdów zazwyczaj nie trwają zbyt długo, to niosą wiele zagrożeń. Wbrew powszechnej opinii podczas tych akcji może dojść do sytuacji niebezpiecznych. Kiedy w twojej jednostce ostatni raz ćwiczono pożar towaru w naczepie ciężarówki?

Marcin Chuchro jest strażakiem OSP Zielonki

Za pomoc w przygotowaniu materiału dziękuję mł. kpt. Mateuszowi Szultce i ogn. Adamowi Skrzypkowskiemu.

fot. Marcin Chuchro

Literatura
[1] Toyota Highlander Emergency Response Guide. https://techinfo.toyota.com/techInfoPortal/appmanager/t3/ti?_pageLabel=ti_erg&_nfpb=true
[2] MAN Truck & Bus – Rescue Guide,. https://my.man-mn.com/portal/irj/asp
[3] PN-EN 50341-1:2013-03 Elektroenergetyczne linie napowietrzne prądu przemiennego powyżej 1 kV. Część 1: Wymagania ogólne. Specyfikacje wspólne.
[4] Best Practices for Emergency Response to Incidents Involving Electric Vehicles Battery Hazards, NFPA 2013.

Data publikacji: sierpień 2015