Ratownictwo i ochrona ludności

Czy duże zwierzę to problem?

Kategoria: Ratownictwo i ochrona ludności

Strażacy jednostek ochrony przeciwpożarowej wielokrotnie biorą udział w działaniach mających na celu ratowanie zwierząt. Kiedy okazuje się, że poszkodowanym zwierzęciem jest na przykład krowa, koń bądź łoś, staje przed nimi niemałe wyzwanie.

Do zdarzeń takich dochodzi najczęściej na terenach wiejskich, gdzie strażacy mają już pewne doświadczenia ze zwierzętami z pracy w gospodarstwie. Ciężar i rozmiar poszkodowanych dużych zwierząt gospodarskich uniemożliwia przemieszczanie ich przez pojedynczego strażaka lub rotę. Jak sobie w takiej sytuacji poradzić? Czy jesteśmy świadomi istnienia specjalnych technik ratowniczych stosowanych w takim przypadku? Warto poszerzać swoją wiedzę i szlifować profesjonalizm, sięgając po metody wypracowane także przez strażaków zza granicy, którzy od wielu lat zajmują się ratownictwem dużych zwierząt. Mam na myśli chociażby Hampshire Fire And Rescue Service [1] z Wielkiej Brytanii, grupę Technical Large Animal Emergency Rescue [2] czy Washington State Animal Rescue Team [3] ze Stanów Zjednoczonych. W artykule postaram się w sposób syntetyczny przedstawić podstawowe techniki i zasady bezpieczeństwa stosowane w ratownictwie dużych zwierząt.

Bezpieczeństwo i organizacja terenu działań

Poszkodowane zwierzę jest niespokojne, zdezorientowane i nieskore do współpracy. W sytuacji, w której poczuje się zagrożone, niejednokrotnie atakuje osoby znajdujące się w pobliżu. Ratownicy mogą zostać dotkliwie poturbowani, kopnięci, uderzeni lub ugryzieni. Powinniśmy być świadomi zagrożenia, bacznie obserwować zwierzę i pracować w bezpiecznych strefach poza zasięgiem jego kończyn i głowy. Ratownicy, podchodząc do zwierzęcia, powinni dać mu czas na oswojenie się z nimi i wykorzystać ten moment na ocenę sytuacji. Wskazana byłaby obecność właściciela – zwierzę prawdopodobnie pozwoli mu do siebie podejść, jego obecność zmniejszy stres. Należy jednak pamiętać, że taką decyzję podejmuje KDR, kierując się bezpieczeństwem uczestników akcji. Wskazane jest też włączenie do działań lekarza weterynarii. Będzie mógł ocenić stan zwierzęcia i wesprzeć KDR fachową wiedzą. To on oceni, czy wymagane jest podanie środków uspokajających. Decyzję dotyczącą uśpienia zwierzęcia na czas prowadzenia działań należy poprzedzić analizą zysków i strat (jego bezwładność może być dodatkowym utrudnieniem dla ratowników) oraz oceną rozwoju sytuacji, np. niewskazane jest opadanie głowy zwierzęcia wprost do wody lub błota.

Organizacja terenu działań zbliżona jest do schematu obowiązującego podczas zdarzeń drogowych. Należy wyznaczyć strefę czerwoną, w której znajdują się ratownicy bezpośrednio zaangażowani w działania i poszkodowane zwierzę. Przy ustalaniu jej średnicy powinno się uwzględnić zasięg kończyn zwierzęcia w przypadku jego gwałtownego zachowania, np. kopnięcia oraz miejsce dla strażaków pracujących bezpośrednio przy nim. W drugiej strefie – zielonej – znajdują się oczekujący na polecenia KDR ratownicy i pole sprzętowe. Granice stref mogą przekraczać tylko strażacy wskazani przez dowódcę. Zwierzę po zakończeniu działań należy pozostawić w bezpiecznym miejscu oraz przekazać pod opiekę właścicieli i lekarza weterynarii.

Prawidłowe opasanie zwierzęcia

Strażacy w Polsce do przemieszczania zwierzęcia po podłożu, a także do jego podnoszenia wykorzystują najczęściej węże strażackie i zawiesia pasowe. Do prowadzenia zawiesi lub węży wokół zwierzęcia wykorzystać można bosaki stanowiące wyposażenie pojazdów pożarniczych. Pozwalają one na zwiększenie zasięgu ramion i pozostawanie strażaków poza zasięgiem kończyn zwierzęcia (o czym często się zapomina). W ratownictwie zwierząt optymalny jest bosak w kształcie zbliżonym do litery „J”. Nie ma on ostrych krawędzi i pozwala na łatwe założenie na niego pętli zawiesia. Przeciągnięcie zawiesi (lub wężów strażackich) pod zwierzęciem ułatwi przyrząd strop guide [4], którego raczej nie znajdziemy w standardowym wyposażeniu pojazdów pożarniczych w Polsce. Ma jednak prostą budowę i można go wykonać w domowym warsztacie. Ważne, by jako punktów mocowań zawiesi czy węży nie używać głowy ani ogona zwierzęcia. Moglibyśmy bowiem przez to pogłębić  już odniesione obrażenia lub spowodować nowe. Zwierzę opasuje się wokół klatki piersiowej i pod podbrzuszem.

Przemieszczanie

Do przeciągania zwierzęcia po podłożu możemy zastosować zawiesia lub węże poprowadzone wokół jego grzbietu, a następnie pomiędzy przednimi lub tylnymi kończynami. Zaletą takiego rozwiązania jest krótki czas sprawienia, minusem zaś fakt, że zwierzę może wyślizgnąć się podczas ciągnięcia. Inna możliwość to przeciągnięcie zawiesia w podobny sposób, z tą różnicą, że jeden z końców przekładamy przez pętlę znajdującą się na drugim końcu zawiesia. Powstały „węzeł” powinien znajdować się pomiędzy przednimi kończynami zwierzęcia. Podczas ciągnięcia zawiesie zaciska się, dzięki czemu zwierzę nie może się wyślizgnąć. Jednak w przypadku zaciśnięcia się zawiesi ratownikom może być trudno uwolnić zwierzę. Jeżeli przyjdzie nam wciągać zwierzę po pochyłym terenie (nasypie, wale), możemy poprowadzić zawiesia zarówno pod bliższą podłoża przednią jak i tylną kończą (Hampshire skid). Czynność wciągania należy wykonywać równocześnie i – co ważne – skierować zwierzę grzbietem w kierunku przemieszczania. We wszystkich przypadkach powinniśmy pamiętać o asekuracji głowy zwierzęcia.

Niejednokrotnie w ratownictwie dużych zwierząt wykorzystywany jest sprzęt mechaniczny, np. pojazd wyposażony w żuraw przeładunkowy. Musimy być jednak przygotowani na sytuacje, w których dojazd tego sprzętu na miejsce zdarzenia nie będzie możliwy. Przekonali się o tym m.in. strażacy z JRG Nowe Miasto Lubawskie, którzy brali udział w działaniach związanych z ratowaniem łosia. Zwierzę ugrzęzło w błocie i nie potrafiło samodzielnie z niego wyjść. Było to w terenie leśnym, do którego nie sposób było dojechać. Ratownicy musieli pozostawić pojazd na drodze i pokonać dalszą trasę pieszo.

Podnoszenie

Podnoszenie zwierzęcia wymaga wykorzystania sprzętu mechanicznego, na przykład ładowarki teleskopowej. Strażacy w Polsce nie mają w standardowym wyposażeniu sprzętu przeznaczonego do ratownictwa dużych zwierząt, np. specjalnej uprzęży do podnoszenia zwierzęcia wraz z trawersą belkową [5]. Wykorzystują więc zawiesia i węże. Rozwiązanie to nie jest jednak w tym przypadku optymalne. Poprowadzenie węży czy zawiesi wokół klatki piersiowej z przodu i z tyłu od strony podbrzusza niesie ze sobą ryzyko uwolnienia się zwierzęcia. Najczęściej jest to spowodowane jego nerwową reakcją bądź nierównomiernym podnoszeniem. Takiej sytuacji zapobiegają dodatkowe pasy prowadzone z przodu klatki piersiowej (widoczne w rozwiązaniu przedstawionym na ilustracji).

Do wyciągnięcia zwierzęcia z ciasnych przestrzeni, np. studni, można zastosować zawiesia lub węże poprowadzone wokół jego grzbietu, a następnie pomiędzy przednimi kończynami. Wadą pierwszej metody jest to, że zwierzę może się wyślizgnąć. Bardziej zaawansowana technika podnoszenia to wideman configuration. Pasy są poprowadzone tak, by zawiązać szelki, które zapobiegają niezamierzonemu uwolnieniu się zwierzęciu. Ale i ta technika nie jest doskonała. Bardzo ciężko bowiem uwolnić z szelek zwierzę, a do ich zawiązania potrzeba dużo wolnej przestrzeni. Czas przebywania ratownika w otoczeniu zwierzęcia jest zaś o wiele dłuższy niż przy zawiesiach.

***

Artykuł prezentuje tylko najprostsze metody wykorzystywane podczas ratowania dużych zwierząt. Mam nadzieję, że zaciekawiłem czytelników PP i zachęciłem do pogłębienia wiedzy z tej dziedziny. W wielu krajach istnieją specjalistyczne grupy ratownictwa zwierząt i prowadzone są kursy dla strażaków z tej właśnie dziedziny. Może nadszedł czas, aby takie profesjonalne kursy zorganizować także w KSRG?

 

kpt. Mateusz Jaguszewski jest zastępcą dowódcy zmiany w JRG Nowe Miasto Lubawskie
rys. Mateusz Jaguszewski, fot. Grzegorz Trzeciak

 

Przypisy

[1] https://www.hantsfire.gov.uk/about-us/what-we-do/animal-rescue/

[2] http://www.tlaer.org/schedule.html

[3] http://www.washingtonsart.org/intro

[4] https://larrco.net/products/strop-guide

[5] http://rescue.hastpsc.com/sling/Becker%20Sling.html

 



Opisy rycin:
Fot. 1. Podnosząc zwierzę, należy zabezpieczyć go przed niezamierzonym uwolnieniem oraz równomiernie obciążać zawiesia
Fot. 2. Podczas prowadzenia zawiesi możemy pomóc sobie bosakami w kształcie litery „J”. Pozwolą one na podniesienie kończyny leżącego zwierzęcia, nie narażając strażaka na jego przypadkowy atak
Fot. 3. Pamiętajmy, że znajdując się z tyłu stojącego zwierzęcia, jesteśmy dla niego niewidoczni, zaskoczone naszą obecnością może nas kopnąć. Stojąc przed nim możemy zostać przez nie stratowani. W przypadku leżącego zwierzęcia najbezpieczniej będzie stanąć za jego grzbietem, z dala od kończyn i głowy zwierzęcia
Fot. 4. Dla ułatwienia określenia miejsca przebiegu zawiesi na klatce piersiowej zwierzęcia można oznaczyć markerem środek węża, zawiesia. Pamiętajmy, że pasy krzyżują się na grzbiecie, a następnie prowadzone są pomiędzy przednimi kończynami

kwiecień 2017