Warto służyć Polakom

Kategoria: Aktualności

24 maja w Czarnkowie odbyły się uroczystości pogrzebowe płk. poż. w st. sp. Władysława Pilawskiego – nestora polskiego pożarnictwa.

Po mszy świętej kondukt żałobny w strugach deszczu odprowadził Pana Pułkownika do miejsca pochówku. Trumna została przewieziona ulicami miasta na drabinie pożarniczej w asyście kompanii honorowych ze Szkoły Aspirantów PSP w Poznaniu i Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu oraz blisko 40 pocztów sztandarowych. Marsz żałobny odegrała orkiestra dęta z OSP z Czarnkowa.

Kim był Władysław Pilawski?

s. 10 Pilawski

Władysław Pilawski przyszedł na świat 29 grudnia 1913 r. w Czarnkowie. Pochodził z wielodzietnej rodziny, kultywującej tradycje katolickie i patriotyczne, co wpłynęło na całe jego życie. Zainteresowanie działalnością społeczną w straży zaszczepił w nim ojciec, który należał do Ochotniczej Straży Pożarnej w Czarnkowie, a następnie był jej naczelnikiem.

Po maturze w 1933 r. Pilawski wstąpił do wojska, gdyż był to jeden z warunków, jaki trzeba było spełnić, by zostać zawodowym strażakiem. Rok później wrócił do rodzinnego Czarnkowa i wstąpił do Ochotniczej Straży Pożarnej. Aby zostać zawodowym oficerem pożarnictwa, odbył dwa szkolenia przygotowawcze – w Inowrocławiu i Ostrowie Wielkopolskim. Po ich ukończeniu objął stanowisko inspektora powiatowego w Rawiczu. W 1936 r. ukończył w Łodzi przeszkolenie dla oficerów pożarnictwa. Zaraz po nim otrzymał awans na aspiranta pożarnictwa. Pod koniec 1936 r. objął dodatkowo stanowisko inspektora powiatowego w Krotoszynie. Od tej chwili sprawował nadzór nad dwoma powiatami, czyli łącznie nad przeszło 120 jednostkami OSP. Od 1 kwietnia 1939 r. pracował w Okręgu Wojewódzkim Związku Straży Pożarnych w Poznaniu jako referent do spraw szkolenia i techniki pożarniczej. Przeprowadzał szkolenia dla mechaników obsługujących motopompy, był także uprawniony do odbioru nowo nabywanego sprzętu przez straże pożarne.

Wojenna przerwa

Pożarnicze działania przerwał wybuch II wojny światowej. Władysław Pilawski w sierpniu 1939 r. zgłosił się do 55. Pułku Piechoty Samodzielnego Batalionu w Rawiczu. Na początku września jako dowódca plutonu zajął stanowisko obronne pod Sawinem. Chełm był zajęty przez Rosjan, a Krasnystaw i Lublin przez Niemców. Trzeba było podjąć decyzję, czy przejść na stronę sowiecką, czy niemiecką. Pilawski wraz z dwoma towarzyszami zdecydował się na drugie rozwiązanie, za czym przemawiała m.in. znajomość języka. Pozostałych 18 oficerów przeszło na stronę sowiecką – wkrótce wszyscy zostali zamordowani w Katyniu.

Władysławo Pilawski przyjechał do Generalnej Guberni, gdzie wraz z 20 innymi oficerami pełnił funkcję strażaka w organizowanym posterunku straży pożarnej w szkole pożarniczej na Żoliborzu. Dobra znajomość języka niemieckiego utorowała mu drogę do Lublina, gdzie w lipcu 1940 r. został zastępcą instruktora pożarniczego dystryktu. W tym okresie spotkał się z ppłk. Józefem Spychalskim, który włączył przyszłego pułkownika do działalności konspiracyjnej Armii Krajowej – Strażackiego Ruchu Oporu „Skała”. Pilawski działał w Lublinie i Warszawie.

W styczniu 1944 r. został oddelegowany do Centralnej Szkoły Pożarniczej w Krakowie. Był wykładowcą i kierownikiem zajęć praktycznych. W tym samym czasie aresztowano w Warszawie komendanta Strażackiego Ruchu Oporu „Skała” płk. poż. Jerzego Lgockiego. Wzmożona kontrola sprawiła, że Władysław zdecydował się przewieźć żonę do Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie miesiąc później przyszła na świat ich jedyna córka – Elżbieta. W wyniku powikłań porodowych, nie mogła chodzić i przez całe życie wymagała stałej opieki.

We wrześniu 1944 r. wraz z rodziną przeniósł się do Krakowa, gdzie jego głównym zadaniem było tłumaczenie niemieckich instrukcji i regulaminów przeciwpożarowych z założeniem, że będzie je można wykorzystać przy organizacji ochrony przeciwpożarowej po wyzwoleniu kraju.

Po wojnie

Jeszcze przed oficjalnym zakończeniem działań wojennych, W. Pilawski został skierowany na stanowisko komendanta Zawodowej Straży Pożarnej w Poznaniu, które objął ostatecznie w marcu 1946 r. Nieoceniony był wkład przyszłego pułkownika w rozbudowę infrastruktury straży pożarnej w Poznaniu. Stworzył również podwaliny dzisiejszej Szkoły Aspirantów PSP, której budowę rozpoczęto w 1949 r.

22 czerwca 1950 r. został przeniesiony do Komendy Głównej Straży Pożarnych, gdzie objął stanowisko zastępcy komendanta głównego do spraw technicznych. Dodatkowo od lipca do września 1950 r. pełnił obowiązki komendanta Centralnej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej. W tym czasie budził coraz większe zainteresowanie Służby Bezpieczeństwa. Został dwukrotnie aresztowany – za każdym razem w godzinach wieczornych i nocnych. Podczas przesłuchań stawiano mu zarzuty służby w pożarnictwie sanacyjnym i podczas okupacji hitlerowskiej, zarzucano klerykalizm oraz utrzymywanie ścisłych kontaktów z bratem bliźniakiem, który był kapłanem. Grożono mu, że jeśli nie przystanie na stawiane mu zarzuty i propozycje, nigdy więcej nie zobaczy swojej rodziny i nie będzie mógł pracować w służbie pożarniczej – dodając, że nikt przecież nie wie o jego zatrzymaniu i o tym, gdzie się znajduje. Nie zgodził się jednak na współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, dlatego 26 stycznia 1954 r. został zwolniony ze służby, z zakazem pracy w pożarnictwie. W tamtych czasach, na skutek wytycznych Komitetu Centralnego PZPR dotyczących zakazu zatrudniania „sanacyjnych” oficerów pożarnictwa, zwolniono z pracy wszystkich naczelników wydziałów w Komendzie Głównej Straży Pożarnych, szesnastu komendantów wojewódzkich i około 80 proc. komendantów powiatowych. Ich miejsce zajmowali działacze partyjni po odbyciu zaledwie sześciotygodniowego szkolenia.

Pułkownik Pilawski znalazł pracę jako starszy projektant w Pracowni Pożarniczej Biura Studiów i Projektów Typowych Budownictwa Przemysłowego.

Powrót do służby

Po zmianach politycznych w 1956 r. Władysław Pilawski powrócił do służby w Komendzie Głównej Straży Pożarnych. Z dniem 1 marca 1957 r. został powołany na stanowisko zastępcy komendanta głównego – pełnił tę funkcję przez 22 lata. Było współautorem uchwały Rady Ministrów nr 221/61 z 1961 r. w sprawie przebudowy wsi, którą konsekwentnie realizował. Powstał masowy program likwidacji słomianych pokryć dachowych, które na początku lat 60. wciąż stanowiły 41,9 proc. dachów (weźmy pod uwagę, że w tym czasie aż 57,4 proc. domów miało drewniane ściany, co było dodatkowym zagrożeniem). Równie dużo uwagi Pilawski poświęcał rozwojowi techniki pożarniczej – to dzięki niemu rozpoczęto produkcję polskiego ciężkiego samochodu gaśniczego Jelcz GCBA 6/32.

Był współtwórcą Centrum Naukowo-Badawczego Ochrony Przeciwpożarowej w Józefowie. Wspólnie z gen. Zygmuntem Jaroszem doprowadził do nadania obecnej Szkole Głównej Służby Pożarniczej statusu uczelni wyższej. Nigdy nie brał pod uwagę względów politycznych, stawiał na profesjonalizm i bezgraniczne oddanie służbie.

Na ogromne uznanie zasługuje jego działalność na arenie międzynarodowej, m.in. w ramach CTIF, zapoczątkowana w 1957 r. na kongresie warszawskim i trwająca jeszcze długo po jego przejściu na emeryturę. O tym, jak ważną był postacią świadczą odznaczenia, które otrzymał aż z siedmiu krajów (Austrii, Czechosłowacji, Francji, RFN, Jugosławii, Włoch i Luksemburga).

Władysław Pilawski pomagał zakładać Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Pożarnictwa i właśnie w uznaniu tej pomocy otrzymał tytuł honorowego członka tego stowarzyszenia. W czasie całej swojej służby pożarniczej nigdy nie zapominał jednak o najważniejszych wartościach: rodzinie i Ojczyźnie, a jego dewizą życiową były słowa, którymi kończy się również poświęcony mu film biograficzny (dostępny w serwisie YouTube): „Warto jest służyć Polsce, warto służyć Polakom”.

Dokumentowanie historii pożarnictwa polskiego od zawsze było pasją Pułkownika. Mógł się całkowicie poświęcić temu zajęciu po przejściu na emeryturę. Jego publikacje zawierają nowatorskie rozwiązania, można rzec wręcz, że są pionierskimi pozycjami w dziedzinie pożarnictwa. Wydał 13 książek, które porządkują i systematyzują historię pożarnictwa (m.in. „Komendy straży pożarnych 1950-1954”, „Księga pamięci funkcjonariuszy pożarnictwa i strażaków ochotników 1939-1945, „Strażacki Ruch Oporu ›Skała‹”) oraz trzy dotyczące nadnoteckiej ziemi czarnkowskiej. Pułkownik przygotował również dziewięć opracowań w ograniczonym nakładzie (można powiedzieć, że mają postać odbitek ksero), które wciąż czekają na wydanie (m.in. „Zawodowe straże pożarne”).

Władysław Pilawski był przewodniczącym Komisji Historycznej Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. Kładł duży nacisk na zabezpieczanie danych źródłowych przez umieszczanie ich w izbach tradycji i muzeach, organizowaniu sympozjów oraz wydawanie publikacji o tematyce historyczno-pożarniczej.

Pułkownik był wielokrotnie odznaczany, a najważniejszym odznaczeniem był Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, który otrzymał 27 września 2014 r. Jest to nadawane przez prezydenta RP drugie najwyższe polskie państwowe odznaczenie cywilne (po Orderze Orła Białego). Władysław Pilawski został także wpisany do „Honorowej księgi zasłużonych dla ochrony przeciwpożarowej”.

W nocy z19 na 20 maja 2017 roku Pułkownik Pożarnictwa Władysław Pilawski, po 73 latach nieprzerwanej służby w straży pożarnej, odszedł w stan spoczynku…

Jego życiorys jest kwintesencją największych osiągnięć polskiego pożarnictwa w XX wieku. Uosobieniem tego, co w naszej służbie najcenniejsze. Pułkownik Pilawski swoim życiem zaświadczył, że istnieją obiektywne wartości, którym trzeba i warto być wiernym, a etos strażackiej służby jest nie tylko frazesem, ale prawdziwym wyznacznikiem naszego powołania. Dla wielu Pułkownik Pilawski był nauczycielem strażackiego rzemiosła, dla wszystkich jest i na zawsze pozostanie niedoścignionym wzorem do naśladowania. Wzorem człowieka i wzorem patrioty. Pułkownik Władysław Pilawski był Wielkim Strażakiem, Wielkim Polakiem i Wielkim Człowiekiem. Nie każdy może być „wielki”, ale każdy z nas może być „porządnym” strażakiem, „porządnym” Polakiem i „porządnym” człowiekiem. I warto takim być. To jest, moim zdaniem, najważniejsza spuścizna Pułkownika Władysława Pilawskiego.

bryg. Robert Klonowski jest naczelnikiem Wydziału Organizacji i Nadzoru w Komendzie Wojewódzkiej PSP w Poznaniu

czerwiec 2017